W prezencie bożonarodzeniowym dostałam od Gui książkę. W sumie to oczywiste, bo przecież nie bardzo łatwo robi się prezenty- filiżanki i książki.
Na pierwszej stronie Gui napisała: "Na tęsknotę za Bornholmem". Każdy kto śledzi nasz blog od dawana, wie, że Bornholm pokochałyśmy od pierwszego wejrzenia, od pierwszego przejechanego kilometra, od pierwszego oddechu.
