Marzec w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Wrocławskiego to czas szczególny, stanowiący pomost między zimowym uśpieniem a pełnią wiosennej wegetacji. Choć aura w tym miesiącu bywa kapryśna, na terenie Ostrowa Tumskiego można już zaobserwować pierwsze, wyraźne oznaki odradzającej się natury. To właśnie tu wybrałyśmy się na niedzielny spacer.
Co warto zobaczyć w ogrodzie botanicznym w marcu?
Najbardziej charakterystycznymi zwiastunami wiosny wrocławskiego ogrodu są śnieżyczki przebiśniegi (Galanthus nivalis) oraz ranniki zimowe (Eranthis hyemalis). Te niewielkie, lecz niezwykle odporne rośliny, tworzą w marcu malownicze dywany, szczególnie w zacienionych częściach ogrodu. Tuż po nich pojawiają się różnobarwne krokusy oraz ciemierniki, które zachwycają swoimi trwałymi kwiatami w odcieniach bieli, różu i głębokiego purpury.
Warto również zwrócić uwagę na:
Śnieżycę wiosenną (Leucojum vernum) – często myloną z przebiśniegiem, lecz posiadającą charakterystyczne żółte lub zielone plamki na końcach płatków.
Wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum) – krzew, który jeszcze przed pojawieniem się liści obsypuje się intensywnie pachnącymi, różowymi kwiatami.
Miodunki (Pulmonaria) – których kwiaty zmieniają barwę z czerwonej na niebieską w miarę rozwoju.
W tym roku widać już lepiężniki, kwitną sasanki i pierwsze rododendrony i kokorycz.
Nasz spacer po ogrodzie
Spędziłyśmy w Ogrodzie Botanicznym kilka godzin wędrując zarówno po alejkach, jak i po pawilonach i szklarniach, gdzie rozwój trwa w najlepsze. Małej M najbardziej podobały się ryby i skamieliny
Z kaktusami było gorzej, bo... próba pomiziania skoczyła się boleśnie.
Oficjalnie ogród otwiera się 28 marca, ale a każdy marcowy weekend można spacerować po ogrodzie w godzinach 9.30 - 16.30 .
Ludzi jest niewielu więc można przystanąć przy każdej roślince i przy każdej gablocie.
Gui wykorzystała to na maksa, robiąc ogromną ilość zdjęć makro. Zajrzyjcie na jej nowy profil IG, gdzie dzieli się z użytkownikami swoimi zdjęciami. Profil Gui na Instagramie
Więcej o ogrodzie botanicznym znajdziesz na stronie obiektu Ogród botaniczny









To świetny pomysł na wspólne spędzenie czasu z najbliższymi. Uwielbiam ten czas, gdy przyroda budzi się do życia.
OdpowiedzUsuńTeż kocham ten czas, a we Wrocławiu wszystko kwitnie wcześniej, więc taka wizyta to jak "Powrót do przyszłości " 😂
UsuńPozdrowienia z okazji wiosny dla Ani K.!
OdpowiedzUsuńZnam w Sudetach kilka miejsc, gdzie zawsze kwitną śnieżyce wiosenne. Widziałem je ostatnio dwa lata temu i nie wiem, kiedy zobaczę, niestety.
Nie pamiętam, czy we Wrocławiu jest jeden ogród botaniczny, czy więcej, ale pamiętam, że właśnie we wrocławskim ogrodzie po raz pierwszy w życiu zobaczyłem miłorząb. Był słoneczny jesienny dzień, a drzewo stało całe cudnie żółte i czarowało mnie swoją urodą.
Dwa lata temu namówiłem córkę i zięcia na zasadzenie miłorzębu przy ich domu. Rośnie.
Ciepły uśmiech budzi widok Twojej wnuczki nachylającej się nad roślinami.
Ogród botaniczny jest jeden, ale jest także ogród japoński.
UsuńMała M. chłonie naturę w taki właśnie naturalny sposób.
Wrocławska wiosna zawsze zachwyca. Faktycznie przychodzi szybciej niż w innych rejonach. Sama chętnie wybrałabym się na taki rodzinny spacer wśród budzącej się przyrody.
OdpowiedzUsuńBrzmi jak urocze miejsce idealne na spokojny spacer i bliższe poznanie roślin!
OdpowiedzUsuńPuk puk!
OdpowiedzUsuń— Kto tam?
— Wiosna.
— Jaka wiosna?
— Taka, co przynosi słońce, dłuższe dni i lepsze światło
Zauroczyłam się tymi zdjęciami. Spacer w marcu to idealny moment na uniknięcie tłumów i spokojne podziwianie pierwszych pąków. Szkoda tylko tego bolesnego spotkania z kaktusem. Takie doświadczenia też uczą maluchy ostrożności.
OdpowiedzUsuńBrzmi jak cudowny spacer. Wiosna w ogrodzie botanicznym ma naprawdę wyjątkowy klimat!
OdpowiedzUsuńPięknie opisany klimat budzącej się natury. :)
OdpowiedzUsuń