Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Centrala 57. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Centrala 57. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lutego 2014

Na turystyczno-szantową nutę

15 lutego w trzebiatowskim Klubie Wojskowym odbył się koncert muzyki turystyczno-szantowej. Zaprezentowało się czterech wykonawców: Zespół Kabestan, Paweł Frączek, Krzysztof Karczewski i Wiktoria Łukaszewicz, Mariusz "Zejman" Ściesiński oraz Piotr Ściesiński i Centrala 57. 

Kabestan składający się z młodych muzyków znanych mi z innego projektu (Allium, w którym grała i śpiewała swego czasu Marzenka) rozpoczął imprezę kilkoma szantowymi klasykami, w tym uwielbianymi przeze mnie "Mewami". 

Paweł Frączek, Krzysztof Karczewski i Wiktoria Łukaszewicz wyciszyli i przenieśli publiczność na górskie szlaki, a Wiktoria wyczarowała swoim delikatnym głosem prawdziwie nostalgiczny nastrój.


Zejman zaprezentował szanty przesiąknięte autentyzmem, czasem bardzo nostalgiczne, innym razem pełne humoru i radości. Wszystkie chyba słyszałam już przy innej okazji, w innych okolicznościach, niemniej ich ponowne wysłuchanie sprawiło mi naprawdę ogromną przyjemność.

Jako ostatni wystąpił Piotrek Ściesiński w towarzystwie chłopaków z Centrali 57. 

Na ich koncercie nie zostałam jednak do końca, jednak już to co widziałam pozwalało przypuszczać, że ostatnia część imprezy będzie energetyczną bombą, która poderwie spokojną dotąd publiczność do tańca. Gdy wraz ze znajomymi opuszczaliśmy salę, pod sceną bawiła się już spora grupa, później było ponoć już tylko lepiej. A znając dobrze tych akurat wykonawców wcale mnie to nie dziwi, potrafią oni bowiem poderwać do zabawy chyba każdego. 


Cała impreza okazała się moim zdaniem sporym sukcesem trzebiatowskiego Klubu Wojskowego - o istnieniu dwóch pierwszych zespołów nie miałam dotąd pojęcia, a przekonałam się, że warto się nimi zainteresować. Planowana jest ponoć kontynuacja tej imprezy, co bardzo mnie cieszy, gdyż szanty należą do tych gatunków muzycznych, które cenię i lubię. Mam nadzieję, ze na zapewnieniach się nie skończy i już wkrótce będę mogła bawić się na kolejnej takiej imprezie. :)

Zdjęcia dzięki uprzejmości Adama Litwinowicza