czwartek, 14 października 2021

O Dniu Nauczyciela, edukacji i korepetycjach


 14 października pozostanie dla mnie dniem melancholijnym, bo choć od kilku lat nie zaglądam już do szkoły i rzadko o niej myślę, to tego jednego dnia myślami jestem ze swoimi koleżankami i kolegami. Nie zazdroszczę im. Nie chciałabym wrócić. Szkoła, w której chciałabym się spełniać nie istnieje w naszym kraju, a jeśli nawet gdzieś jest, to mnie już ze szkolnictwem w tradycyjnym znaczeniu nie po drodze.

poniedziałek, 11 października 2021

Niepowtarzalne smaki Domku pod Orzechem

 


Wydawać by się mogło, że wrzesień będzie końcem sezonu w naszym Domku pod Orzechem. Nic bardziej mylnego! Piękna jesienna aura przyciąga w Góry Izerskie miłośników pięknych widoków, spokoju i wolności. Ledwo pożegnaliśmy kuzynostwo z sympatyczną Zuzią, a już należało szykować agro na przyjęcie uczestników rajdu konnego.

Dla mnie jest to duże wyzwanie, bo oprócz noclegów zapewniamy naszym gościom obiadokolację i śniadanie.

czwartek, 7 października 2021

Kreatywne zabawy w Domku pod Orzechem

 


Lato się skończyło, a Domek pod Orzechem wciąż tętni życiem. Tym razem gościmy kuzynostwo z siedmioletnią Zuzią. Dziewczynka podobnie jak inne odwiedzające nas dzieci zakochała się w kozach i kotach, więc poranny obrządek robimy wspólnie.

Razem też chodzimy na spacery, a gdy rodzice chcieli pobyć w swoim towarzystwie, spędziłyśmy babski dzień i było to kilka bardzo intensywnych godzin.

poniedziałek, 27 września 2021

Mus dyniowy do pumpkin spice latte

 


Dynia! Dynia wszędzie. Nawet w Starbucksie i w Costa Caffe dostać można dynię w postaci pumpkin spice latte. Widziałam to cudo na zdjęciach na Instagramie, więc pomyślałam, ze skoro i tak mam nieprzebrane zasoby dyni, to sobie taką kawę zrobię. Tylko najpierw trzeba dynię przerobić na mus.

piątek, 24 września 2021

"Listowieść" Richarda Powersa - najlepsza powieść 2021 roku


Kocham las. Wiem, to nie jest prawda objawiona, bo wszyscy czytelnicy bloga doskonale sobie z tego zdają sprawę. Spędzam w nim wiele godzin. Prawie nie ma dnia, bym po nim nie spacerowała, tuliła się do drzew, zbierała dary natury. Gdy przeczytałam, że na rynku pojawiła się powieść „Listowieść”, wiedziałam, że muszę tę książkę mieć na swojej półce. Zapraszam na recenzję.