Wiosna, wiosna! A wraz z nią spacery, ogródek, ziółka…
A gdzie czas na czytanie?
Tegoroczne święta trwały w Domku pod Orzechem prawie tydzień, bo pierwsi goście pojawili się w środę wieczorem, a odjechali we wtorek po południu. I powiedzmy sobie szczerze: TAKICH gości jeszcze nie mieliśmy!
Nie wahałam się wiec ani chwili, gdy napisała do mnie szefowa Klubu Czytelnika z Giebułtowa i zaprosiła na spotkanie autorskie.