piątek, 3 kwietnia 2020

"Wielka księga gier w bajkowym świecie" Wydawnictwo Arkady


Jak to leciało? „W czasie deszczu dzieci się nudzą...” Teraz słowa trzeba by przerobić na „W czas pandemii dzieci się nudzą, to ogólnie znana jest rzecz...” Na szczęście na pomoc rodzicom takich nudzących się dzieci przychodzą liczne poradniki„Jak bawić się kreatywnie”, "Co robić z dzieckiem w domu” itp. Nie bez znaczenia jest też ogromny wybór pomocy w postaci zabawek, gier i książek. I o książce dziś będzie, ale nie takiej zwykłej pozycji dla dzieci, lecz o książce z grami w środku.
Zapraszam.

środa, 1 kwietnia 2020

Tam, gdzie nie ma nikogo


Wschód słońca na Kuflu
Odkąd mieszkam w górach śnieg w kwietniu mnie nie dziwi. Ale przyznać trzeba, że jego świeży opad o grubości 20 cm leżący sobie kolejny dzień to nowość. O poranku wymyśliłam, że tak cudowny zimowo-wiosenny dzień idealnie nadaje się na spokojne wędrowanie po naszej pustej i cichej izerskiej krainie. Za cel wycieczki wybrałam najbliższy ze szczytów z dalekimi widokami od Karkonoszy przez Kaczawskie aż po Pogórze Kaczawskie, Izerskie i hen na Łużyce.
Gdzie są takie widoki? Oczywiście na Wysokiej w pasmie Kamienickiego Grzbietu.

poniedziałek, 30 marca 2020

Kokosowe kulki niczym rafaello - z cyklu domowe słodycze

Filiżanka z kawą i kokosowe kulki na talerzyku
Kulki kokosowe do kawy
Domowe słodycze z dwóch składników i bez cukru? czy to w ogóle możliwe? Tak! A jeśli smakowały największemu łasuchowi w okolicy, czyli Ślubnemu, to znaczy, że są ok. O czym mowa? O słodyczach, które można nazwać fit kulki kokosowe z dwóch składników.

piątek, 27 marca 2020

Życie na wsi kontra koronawirus


Pandemia, koronawirus, #zostańwdomu, to pierwsze hasła, jakie rzucają się człowiekowi w zalepione ropą oczy o 5.40, gdy po pierwszych łykach kawy stwierdza, że to dobry czas, by zacząć dzień. Wizja świata, jaką kreują media i moi znajomi z socialmediów sprawiła, że przez wiele dni biłam się z myślami, czy to już jest ten moment, gdy muszę jechać na zakupy, czy dam radę jeszcze coś ugotować z maoich zdało się niezliczonych się zapasów. W końcujednak  decyzja zapadła, gdy wyjedliśmy zapomniane kawałki czekolady z zajączkiem z zeszłego roku, zagubionej gdzieś pod ostatnią paczką mąki babuni. Trzeba było uzupełnić braki w czekoladzie, a przy okazji dokupić innych niezbędnych do życia produktów, typu warzywa, bo Ślubny nie chciał już jeść trawy i pokrzyw wykopywanych z zasp śniegowych (wszak u nas jeszcze wczoraj leżał śnieg!).

wtorek, 24 marca 2020

Skarby kartografii- spacerując palcem po mapie


Siedzę w domu. Zimno,śnieg spadł, wiatr wieje, wyjść się nie chce. Z ludzikiem google przeszłam się to tu, to tam, obejrzałam teren nie tylko w mapach on-line, papierowych, ale i na geoportalu. Ba, nawet z mapą dziewiętnastowieczną on-line się zaprzyjaźniłam na dobre. Co mi pozostało?
A jak Wam się wydaje?