czwartek, 14 stycznia 2021

Panele fotowoltaiczne okiem użytkownika

 

Panele fotowoltaiczne wolnostojące przy domu w górach

Panele fotowoltaiczne
cieszą się coraz większym zainteresowaniem, jednak ich instalacja nadal budzi spore emocje. Ponieważ minął właśnie rok od momentu, gdy przy Domku pod Orzechem stanęła instalacja fotowoltaiczna postanowiłam zebrać dla Was trochę przydatnych informacji  o tym, co trzeba wiedzieć o fotowoltaice i podzielić się swoimi spostrzeżeniami z użytkowania paneli fotowoltaicznych.  Mam nadzieję, że moja opinia o fotowoltaice Wam się przyda. Zapraszam.

wtorek, 12 stycznia 2021

Pyszna babka z czekoladową polewą

 


W czasie weekendu odwiedzili nas mili goście, należało więc podać smaczne i ładnie się prezentujące ciasto, które przy tym robi się szybko i łatwo. Postawiłam na babkę, gdyż ta zawsze mi wychodzi. Jej główną atrakcją oprócz niebiańskiego smaku był sposób dekoracji, który sprawił, że ze zwykłego ciasta stała się ciastem z efektem wow.

niedziela, 10 stycznia 2021

piątek, 8 stycznia 2021

Igor Newerly "Wzgórze błekitnego snu"- książka zaskoczenie roku 2020

 


Są takie książki, powstałe wiele lat temu, po które nie sięgnęłam z różnych powodów. A gdy przełamię uprzedzenia, okazuje się, że moje mniemanie było błędne, a książkę należało przeczytać już dawno. Tak właśnie stało się z powieścią Igora Newerlego „Wzgórze błękitnego snu”. Gdybym miała sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego nie przeczytałam tej książki wcześniej, musiałabym sięgnąć do życiorysu pisarza oraz mojego założenia, że wszystko, co napisano w tamtym okresie ma charakter socrealistyczny, propagandowy lub martyrologiczny. Jakże bardzo się myliłam w swoich sądach!

wtorek, 5 stycznia 2021

Noworoczna wycieczka na Kamienicę

 


Siedząc przy sylwestrowym ognisku i pijąc rozgrzewające napoje, ustaliliśmy ze znajomymi wycieczkowy plan na pierwszy stycznia. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że idziemy w góry, jednak początkowo były to różne warianty. Stanęło na mojej propozycji, bo po pierwsze nie trzeba było ruszać samochodu, a po drugie gwarantowałam puste ścieżki. I tak w noworoczne przedpołudnie ruszyliśmy w Góry Izerskie.