czwartek, 22 października 2020

Mgliste buczyny czyli Mała M. w dolinie Wielkiego Sztolpicha

 


Mgła nie odpuszczała. Kolejny dzień nasza chatka tonęła w chmurach, a co jakiś czas padał deszcz. Rozważałyśmy różne warianty wycieczki z wózkiem, należało tak ją zaplanować, by w każdej chwili można było wycieczkę z dzieckiem skrócić, a jednocześnie zobaczyć jak najwięcej, co we mgle bywa problematyczne. W końcu zdecydowałyśmy się na Velky Stolpich i jego kaskady. Zapraszam na mglistą wycieczkę.

niedziela, 18 października 2020

Mała M. sprawdza stan wody w Kwisie- Góry Izerskie z dzieckiem

 


Połowa października trochę zaskoczyła nas mglistą chłodną pogodą. Niby powinniśmy być przygotowani do tej zmiany, a jednak... aura sprawiła, że po przyjeździe Gui musiałyśmy całkiem zrewidować nasze plany wycieczkowe i dostosować je do nieco kapryśnej aury. Deszcz nie jest jednak czymś, co mogłoby nas zatrzymać w domu, trzeba było tylko znaleźć odpowiedni klucz do wycieczki z dzieckiem.

poniedziałek, 12 października 2020

Jesienna wycieczka na Czerniawską Kopę


-Coś ostatnio często pojawiam się w Czerniawie. - stwierdziłam, gdy kolejny raz w tym roku postawiłyśmy samochód na pustym parkingu powyżej placu zabaw. W sumie tak już to jest, że w zależności od tego, kto mi towarzyszy pokazuję różne zakątki naszych gór, dostosowując długość trasy i jej jakość do predyspozycji gości. Tym razem moją towarzyszką była kuzynka.

czwartek, 8 października 2020

Internetowe zakupy w Domku pod Orzechem



Przeprowadzka z Trzebiatowa uświadomiła mi, jak bardzo obrośliśmy w rzeczy przez kilkadziesiąt lat mieszania w jednym miejscu. Przewieźliśmy tyle pudeł, że jeszcze niektóre straszą na strychu, a ja niedługo zapomnę, co do nich włożyłam. Postanowiłam jednak nie wyrzucać rzeczy, a raczej nadawać im drugie życie i wykorzystywać do końca, minimalizując w ten sposób zakupy nowych przedmiotów. Czasem jednak muszę coś dokupić. A wtedy …

wtorek, 6 października 2020

Zupa a la flaczki z koziej brody


Kozia broda to zwyczajowa nazwa grzyba siedzunia sosnowego, znanego także jako szmaciak gałezisty. W mojej rodzinie funkcjonowała właśnie nazwa szmaciak i pamiętam, że tato kiedyś nam tego grzyba pokazywał. Jednak wówczas kozia broda była pod ochroną, więc nie miałam okazji jej spróbować.