Do Walentynek należy się odpowiednio przygotować, zatem w
czwartek zakupiłam odpowiednie ingrediencje, by walentynkowy wieczór spędzić w
miłej atmosferze. O 19.00 zasiedliśmy w troje, czyli Ślubny, Chuda i ja do
kolacji. Na stole znalazły się nasze
ulubione potrawy- tatar, kilka rodzajów sera, trochę warzyw i bakalie. Całości
dopełniało wyśmienite czerwone wino cabernet savinion z owoców dojrzewających w
słonecznej Afryce.