Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kohha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kohha. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 marca 2018

Piękno zaklęte w srebrze


Lubię biżuterię. Gdy codziennie chodziłam do pracy, dbałam, by w mój strój wkomponowane były kolczyki, korale, bransoletka bądź broszka. Wszystko pod kolor, idealnie dobrane. Pamiętam, że któregoś roku dzieci na Dzień Nauczyciela  malowały portret swojej pani, a potem trzeba było odgadnąć, czyj to portret. Mnie poznano po biżuterii. Mam kolekcję biżuterii codziennej, często robionej przez Chudą oraz odświętnej z jablonexu, będącej pamiątką po mamie. Teraz rzadziej zdarza mi się nosić świecidełka, bo też kozy mogłyby nie zrozumieć idei i próbować zjeść wiszące kolorowe kolczyki czy wisiorki.Jeśli jednak wybieram się do znajomych,to najczęściej zakładam choćby delikatne kolczyki. A już sprzed witryny u jubilera albo stoiska z biżuterią (np. na „Lecie Agatowym” w Lwówku) trudno mnie odciągnąć.