Klasyk Radkowski to jeden z tych maratonow na które czeka się z niecierpliwością, ale też niepewnością i lękiem. Nie inaczej było i w tym roku. Obie z Chudą ambitnie zapisałyśmy się na dystans giga liczący 200 km z przewyższeniami prawie 4000 m. (profil trasy)
Do Radkowa dojechałyśmy późnym popołudniem, po wielogodzinnej jeździe naszymi drogami w budowie.Upał, korki, przestoje, dziury, wykopy, czyli wszystko, czego można się spodziewać polskich drogach mocno nas wyczerpało. Przed 18 stawiłyśmy się w miejscu noclegu. Tym razem zakwaterowanie miałyśmy w pensjonacie "Czarodziejski Młyn", gdzie przemiła właścicielka proponwała też wyżywienie. W czasie, gdy pałaszowałyśmy obiado-kolację nadjechał Krzyś. Dzięki temu na odprawę techniczną poszliśmy wspólnie. W bazie maratonu panował już ożywiony ruch i radosna atmosfera, którą tak bardzo lubimy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pętla Stołowogórska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pętla Stołowogórska. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 maja 2017
wtorek, 24 maja 2016
Co myślał w Radkowie mój Anioł Stróż?
Rzadko zdarza się, byśmy to samo opisywały z różnych punktów widzenia. Zazwyczaj jadąc gdzieś umawiamy się, która szykuje reportaż. Tym razem było jednak inaczej. Chuda, czekając na mnie w Radkowie, postanowiła opisać pobyt w Górach Stołowych ze swojego punktu widzenia- zupełnie przecież innego niż mój.
Tęskniłam już do gór. Od wielu dni myślami przemierzałam znane mi drogi, oglądałam filmy z poprzednich maratonów. I gdy w piątek na horyzoncie pojawiły się pierwsze pagórki, czułam jak wzbierała we mnie radość.
Tęskniłam już do gór. Od wielu dni myślami przemierzałam znane mi drogi, oglądałam filmy z poprzednich maratonów. I gdy w piątek na horyzoncie pojawiły się pierwsze pagórki, czułam jak wzbierała we mnie radość.
poniedziałek, 23 maja 2016
VII Klasyk Radkowski
Subskrybuj:
Posty (Atom)
