Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmark świąteczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmark świąteczny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 grudnia 2023

Czas jarmarków i kiermaszów

 


Grudzień obfituje w najróżniejsze imprezy mające na celu budowanie świątecznego nastroju, dokonania zakupów prezentów i ozdób lub po prostu miłe spędzenie czasu. I o ile w poprzedni weekend kursowałam miedzy stoiskami znanych niemieckich imprez, o tyle ten ostatni stał pod hasłem lokalnych kiermaszów, na których wystawiałyśmy się jako KGW.

sobota, 9 grudnia 2023

Zimowa wycieczka do Görlitz



Görlitz to urokliwe miasto graniczące z polskim Zgorzelcem. Kiedyś było to jedno miasto po obu brzegach rzeki. Ustalenie powojennej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej sprawiło, że dwie części miasta znalazły się w dwóch różnych krajach. Po niemieckiej stronie została historyczna, zabytkowa część, przez lata niedostępna przeciętnemu Polakowi. Dziś mieszkańcy obu miast przechadzają się mostem nad Nysą, korzystają z bezpłatnej komunikacji, robią zakupy w jednym lub drugim kraju.

poniedziałek, 29 listopada 2021

Świąteczne atrakcje Wrocławia


Zaczął się Adwent, więc powoli można już myśleć o świętach, sprzyja temu także zimowa aura za oknem. W tym roku atmosferę radosnego oczekiwania poczułam wcześniej za sprawą wizyty we Wrocławiu i planowi zwiedzania, jaki przygotowała dla nas Gui.

środa, 13 grudnia 2017

Jarmark Bożonarodzeniowy w Görlitz

Święta zbliżają się wielkimi krokami, o czym przypominają reklamy, sklepowe półki i przede wszystkim zapachy unoszące się w mojej kuchni. Już od października planowałam, że w tym roku w adwencie wybierzemy się na bożonarodzeniowy jarmark.

niedziela, 6 grudnia 2015

Trzebiatowskie Mikołajki

Gdy dowiedziałyśmy się, że w tym roku miasto organizuje Mikołajki połączone z jarmarkiem bożonarodzeniowym, byłyśmy bardzo ciekawe tej inicjatywy. Najbardziej martwiłyśmy się o pogodę, która o tej porze bywa bardzo kapryśna.

wtorek, 2 grudnia 2014

Przed jarmarkiem świątecznym- ciastka wielozbożowe

Gdy Chuda właśnie próbuje czteroletnie zbiory zapakować w pudła oraz worki i przeprowadzić się dwie przecznice dalej, Gui pilnie studiuje, ja powoli przygotowuję się do świąt. Powoli, to może złe słowo, bo żyję w ogromnym biegu- praca zawodowa wypełnia mi większość dnia- mogę sobie na to pozwolić, bo Ślubny wyjechał na poligon , więc w mieszkaniu czeka na mnie tylko pies.

piątek, 20 grudnia 2013

Sobotnie kolędowanie trzebiatowskiej "Dwójki"

Grudniowy, szary, mglisty sobotni poranek (14.12.2013). Trzebiatowianie właśnie robią przedświąteczne zakupy. Z rynku dobiega radosny dziecięcy śpiew- to uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 przygotowali niespodziankę dla mieszkańców- Jarmark Bożonarodzeniowy. Może nie tak okazały , jak te w wielkich miastach, ale równie barwny i przepełniony zapachami oraz smakami. Na przechodniów czekały kolorowe ozdoby choinkowe, stroiki, kartki świąteczne wykonane własnoręcznie przez uczniów i ich rodziców oraz nauczycieli. Rodzice upiekli rewelacyjne ciasta, przygotowali kawę i herbatę. Można było także posilić się pożywną grochówką serwowaną przez Stowarzyszenie Przyjaciół Dwójki.
Na spragnionych atrakcji czekali także Słowianie z bractwa Chąśba, chętnie włączający się w szkolne inicjatywy.Wśród Słowian udzielała się i Chuda, która wystawiła nasze rękodzieło.


Celem jarmarku, w którego organizację włączyła się cała społeczność szkoły, była nie tylko promocja SP 2 w środowisku lokalnym, ale przede wszystkim podtrzymywanie tradycji bożonarodzeniowych i zachęcanie do spędzania czasu w rodzinnym gronie przy wspólnym pieczeniu pierników i wykonywaniu ozdób choinkowych.
Aby impreza mogła dojść do skutku, już od kilku miesięcy się do niej przygotowywaliśmy. Dzieci pod okiem nauczycieli i rodziców przygotowywały kolorowe bombki i ozdoby z masy solnej czy papieru, grupa wokalna przygotowywała świąteczny repertuar, rodzice piekli pierniczki inne smakołyki.


Dzięki zaangażowaniu tak wielu osób mogliśmy umilić mieszkańcom to sobotnie przedpołudnie, a każdy, kto nas odwiedził odchodził zadowolony i bogatszy o niebanalny drobiazg lub chwilę wzruszenia i refleksji. 
Dla mnie najważniejsze było to, że po raz kolejny wystąpiliśmy jako społeczność szkolna. Wspólnie kwestowali nauczyciele, uczniowie, rodzice, sympatycy. Byliśmy jedną wielką rodziną. 

A żeby wprowadzić czytelników w świąteczny nastrój, proponuję obejrzeć nasze dzieci w akcji, czyli odgrywajace jasełka. 

sobota, 7 grudnia 2013

Mikołaj czy Ksawery czyli kiermasz świąteczny

Przeglądając ostatnie  wpisy w blogosferze zauważyłyśmy dziwne nagromadzenie dwóch imion: Mikołaj i Ksawery. Postanowiłyśmy nie odbiegać od dominującego tematu i połączyłyśmy mikołajkowy nastrój z tym, jak  huragan Ksawery pokrzyżował nam trochę plany. 
W piątkowe południe razem z Chudą zapakowałyśmy do naszego „transportera” rękodzieło i pojechałyśmy do Pałacu, gdzie odbywał się Kiermasz Bożonarodzeniowy. ( Wiało, ale przecież na Pomorzu zawsze wieje, więc starałyśmy się do aury podchodzić ze stoickim spokojem)

Impreza zapowiadała się interesująco- Trzebiatowski Ośrodek Kultury udostępnił swoje pałacowe wnętrza szkołom oraz instytucjom, które zajmują się rękodziełem artystycznym. Kiermasz rozpoczną się w czwartek, w piątek dodatkowo odbywały się jeszcze wielokulturowe mikołajki, które co roku przyciągały rzesze dzieciaków spragnionych Mikołaja, i artystycznych doznań.
W tym roku dzieci mogły zrobić ozdoby choinkowe, upiec pierniki, obejrzeć przedstawienia przygotowane przez mniejszości narodowe. I pewnie obie imprezy byłyby bardzo udane gdyby nie... Ksawery. Wiało, hulało, śnieżyło i kto mógł chował się w domu. Drogi stawały się nieprzejezdne, dzieciaki z koła ukraińskiego miały kłopoty z dojazdem z powodu drzewa zwalonego na jedyną drogę dojazdową ze wsi. Można było zauważyć pewną nerwowość organizatorów. Na szczęście dzieciaki przybyły i w salach pałacu zrobiło się wesoło i gwarno.



Na sali wystawienniczej było jednak pustawo. Co pewien czas jakiś zabłąkany zwiedzający przeszedł między stoiskami zaglądając to tu, to tam i robiąc niecodzienne zakupy. A było w czym wybierać- koronkowe bombki, aniołki i gwiazdki, ozdoby z masy solnej, kartki świąteczne, choineczki z papierowej wikliny, świeczniki, biżuteria, maskotki. Cuda i cudeńka. A na pokrzepienie pyszne ciasto i kawa przygotowane przez rodziców z mojej szkoły.

Podejrzewam, ze gdyby nie huraganowy wiatr, zwiedzających byłoby o wiele więcej a trzebiatowskie choinki nabrałyby zupełnie nowego wyglądu, dekorowane oryginalnymi ozdobami.

Z Chudą byłyśmy jednak zadowolone, gdyż tego typu imprezy są dobrym sposobem na promocję i spędzenie czasu w gronie niezwykle ciekawych i nietuzinkowych ludzi.

Stoisko SP nr 2 w Trzebiatowie


Mam nadzieję, że w najbliższą sobotę pogoda będzie łaskawsza i jarmark przygotowany przez społeczność mojej szkoły spotka się z większym zainteresowaniem trzebiatowian. 
Już dziś na nasz  jarmark serdecznie zapraszam- sobota , 14 grudnia godz. 10-14 przed Ratuszem w Trzebiatowie. 

piątek, 29 listopada 2013

Wrocławski Jarmark Bożonarodzeniowy


Jak co roku we Wrocławiu miesiąc przed świętami odbywa się na rynku Jarmark Bożonarodzeniowy. W tym czasie z okolic Pręgierza uderza nas świąteczny nastrój z zapachem choinki, przypraw korzennych, czekolady i piernika, z brzmieniem kolęd i  zimowych piosenek oraz tysiącem kolorów światełek. Niektórym się to podoba, innym nie. Moim zdaniem można tam miło spędzić czas, byle nie za długo.

Najbardziej lubię te jarmarki za to, że można tam dostać produkty niedostępne przez pozostałą część roku, jak na przykład srebrna biżuteria z ogromnym wyborem wzorów. Już od trzech lat noszę komplet nabyty tam w grudniu 2010 roku i za każdym razem, jak zgubi się jakiś element (zdarzyło się to niestety już dwa razy) czekam aż do świąt, żeby uzupełnić zestaw. Ponadto jestem ogromną fanką owoców w czekoladzie, które są tam sprzedawane. 
Urzekł mnie również kącik dla dzieci – „Bajkowy Lasek”. Jest to mini park rozrywki, w którym mieszczą się nieduże instalacje mechanicznych teatrów lalek, przy których z głośników można wysłuchać ich treść. Niesamowicie spodobała mi się postać Królowej Śniegu – jej twarz idealnie odzwierciedla zimny charakter bohaterki oryginalnej baśni Andersena. 
Oczywiście oprócz słodyczy można na jarmarkach dostać niemal wszystko: szynkę z domowej wędzarni, oscypki, miody, potrawy z różnych zakątków świata, wszelkiego rodzaju grzańce… Nie brakuje też stoisk z rękodziełem. Znajdziemy aniołki z gliny i ze szkła, wszelkiego rodzaju biżuterię, szydełkowe cuda, wyroby z wełny i całą masę innych, typowo festynowych stoisk. 
A że jesteśmy we Wrocławiu, nie mogło zabraknąć krasnala na szczęście ;)