Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zachcianek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zachcianek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Lektura na lato, czyli kilka słów o książkach Katarzyny Michalak

Swoją przygodę z bohaterkami powieści Katarzyny Michalak rozpoczęłam od "Poczekajki". Było to kilka lat temu, ale pamiętam że przeczytanie książki zajęło mi jeden wieczór i pozostawiło po sobie spory niedosyt, bo jest to faktycznie książka na jeden wieczór. Powieść ta przenosi nas na wschodnie rubieże Polski, gdzie można znaleźć jeszcze ciszę, spokój i wiarę w magię i siłę ziół. Książka reklamowana jest jako połączenie „Ani z Zielonego Wzgórza” i „Wszystkie zwierzęta duże i małe”, jednak porównanie to jest znacznie na wyrost. Jeżeli chodzi o analogie do powieści L.M. Montgomery, to raczej „Błękitny zamek” i to w dużym uproszczeniu. Porównując do drugiego dzieła- no faktycznie bohaterka jest weterynarzem i zdarza się jej zarówno odbierać poród u krowy, leczyć koty, jak zajmować się zwierzętami w zoo. 


Kolejną powieścią, przeczytaną zaraz po "Poczekajce" był "Zachcianek", będący kontynuacją tej pierwszej. Towarzyszymy młodej pani weterynarz – Patrycji w jej zmaganiu z losem, magią i dzikimi zwierzętami. Okazuje się, że to co miało być spełnieniem marzeń młodej kobiety, wcale nie jest tak do końca cudowne, białe okazuje się jakby szare, a czarne, jakby bielsze. Zawikłana intryga, zabawni bohaterowie, odrobina magii – tak najkrócej można scharakteryzować tę powieść.

Czyta się szybko i lekko, i prawdę powiedziawszy, chyba nawet lepiej niż pierwszą część. Może dlatego, że chociaż   bohaterowie są już nam znani, to autorka diametralnie zmienia ich nastawienie , pokazuje drugą stronę ich natury.
Jeżeli kogoś nie zniechęciła , a wciągnęła „Poczekajka”, to „Zachcianek” przeczyta jednym tchem.


Ostatnio zaś wpadły mi w ręce dwie kolejne pozycje z bogatej listy książek tej poczytnej autorki. "Wiśniowy Dworek" nie odbiega poziomem od wyżej wymienionych powieści. To także lekka powieść na jeden wieczór. Tym razem fabuła jest jednak dosyć zagmatwana, a bohaterowie chwilami nieprzekonujący. Poznajemy losy trojga bohaterów- bliźniąt rozdzielonych po porodzie. Spotykają się po latach dzięki wyrafinowanej intrydze jedynego mężczyzny w tym trio- informatyka- geniusza, który mści się na ludziach za swoje nieszczęśliwe dzieciństwo. 

Po przeczytaniu "Wiśniowego Dworku" zastanawiam się, czy jeszcze mam ochotę na niesamowicie reklamowanego "Mistrza". Strach się bać, dokąd tym razem zawiodła pisarkę jej nieposkromiona wyobraźnia.