Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa szczawiowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa szczawiowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lipca 2015

Zupa szczawiowa, najbardziej znana i leniwa zupa z chwastów


Dawno nie było takiego lazy day w Domku pod Orzechem. Samochód u mechanika, więc i Ślubnemu nic się  nie chce... Wszystko go boli.... Oj, on chyba odczuwa ból wężyka przewodu paliwowego. Siedzi, kręci się, czyta. Ja początkowo próbuję odegnać stan marazmu. Maluję, potem składam zaległy film z maratonu. Porzucam pracę w połowie,idę dozbierać szczawiu na zupę. Snuję się po łące, myśląc, że po obiedzie wybiorę się na wycieczkę. Szczawiu ledwo,ledwo, ale uzbierałam. Zupę zrobiłam (i zupa szczawiowa to jedyne czego nie porzuciłam tego dnia) Po obiedzie zamiast zebrać się na rower, wyłożyłam się w półcieniu przed domem.... Sielanka.... Tylko czasem wieje...