- Zjesz chłopaków w cieście?- zapytałam Ślubnego w niedzielny poranek.
-co? -Jego przerażona mina mówiła sama za siebie.
-No chłopaków cieście.- powtórzyłam-pokazując świeżo zebrane męskie kwiat cukinii.
Ślubny odprężył się i pokiwał potakująco głową.
Zapraszam zatem potrawę, którą ochrzciłam nieco makabrycznie ;)

