Wiosną posiałam nasionka. Leżały cała zimę w kuchni, zdążyłam zapomnieć, co to za nasiona. Wyglądały na kabaczki, patisony albo cukinie. W każdym razie dyniowato. Po kilku tygodniach na grządce były już okazałe dyniowate liście, ale nadal nie było wiadomo co to jest.