Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 września 2019

Naturalne słodycze dla łasucha- żelki mleczne i owocowe

Przy swoim zakręceniu na zdrową żywność mam jedną straszną słabość: kocham słodycze! I choć staram się wybierać te mniej słodkie, jeść sporo owoców, to czasami po prostu przegrywam z czekoladą lub ptasim mleczkiem. Osobną sprawą jest moja miłość do żelków. I to z powodu tego uczucia kupiłam kiedyś silikonowa foremkę do wytwarzania miśków. Pierwsze żelki robiliśmy dwa lata temu zimą, o czym można przeczytać w moich wspomnieniach z ferii z nastolatkiem. Ich baza była jednak kupna galaretka z sztucznymi barwnikami, aromatami i dużą ilością cukru. Tym razem postawiłam na naturę.

poniedziałek, 25 marca 2019

Tanie, pyszne i przebojowe- paszteciki drożdżowe

Co zrobić z mięsem z rosołu? To pytanie pojawia się na forach o gotowaniu częściej niż inne. Dla mnie to trochę dziwne, bo jeszcze nie zdarzyło się, bym nie wiedziała, co z nim zrobić. Jednym z naszych ulubionych dań z mięsa rosołowego są paszteciki. Robimy je często, bo sprawdzają się na ciepło i na zimno. Nadają się jako danie obiadowe z czerwonym barszczem lub przekąska w podróży. W czasie wszelkich domówek stają się prawdziwym hitem, będąc daniem na jeden kęs.
Dla mnie istotnym jest to, że paszteciki można nafaszerować w najróżniejszy sposób.
Tym razem przygotowaliśmy farsz z kury rosołowej i warzyw z rosołu. 

poniedziałek, 11 marca 2019

Co chrupiemy na Raw Air?

Sezon skoków narciarskich powoli dobiega końca. Przez ostatnie miesiące regularnie kibicowaliśmy skoczkom, którzy dostarczali nam niezwykłych emocji. A jak wiadomo do kibicowania potrzebne są odpowiednie przekąski. Zazwyczaj są to chipsy warzywne, orzechy lub ciastka.
Na niezwykle trudny dla skoczków Raw Air w Norwegii przygotowałam całkiem nowe danie w dwóch wersjach smakowych.

sobota, 10 lutego 2018

Zestaw kibica skoków narciarskich


Jeśli śledzicie mój profil na fb, wiecie, że jestem zagorzałą fanką skoków narciarskich. Nieraz mam dylemat: rower, wycieczka w góry czy kibicowanie naszym reprezentantom. Ta miłość trwa od wczesnego dzieciństwa, gdy wspólnie z rodziną zasiadaliśmy przed biało-czarnym telewizorem i podziwiali odważnych mężczyzn lecących na nartach w czasie Turnieju Czterech Skoczni. Były to czasy Nykanena, braci Fijasów, Funakiego i wielu innych wielkich skoczków.