Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rowery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rowery. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 maja 2018

(nad)aktywna majówka

Jedni mają Majówkę, inni zaczynają maraton w pracy w sobotę 28 kwietnia i kończą go we wtorek 8 maja. Z przerwą 1 i 3 maja - bynajmniej nie na odpoczynek. Efekt jest jeden - wolną środę spędziłam w domu malując paznokcie i pijąc koktajl z pokrzywy. Ale co przeżyłam - to moje... a trochę tego było. Nie będę Was wprawdzie zasypywać historiami o klientach w markecie budowlanym (chociaż jakbym zaczęła to zapisywać, to całkiem spory zbiór anegdot mogłabym już przedstawić), ale opowiem, jak spędziłam ten dłuuugi (acz za krótki) tydzień. 

niedziela, 9 lipca 2017

III Supermaraton Szosowy "Szlakiem Don Kichota"

7 lipca do pracy bladym świtem ruszyłam samochodem z zapakowanym już rowerem i wszystkimi potrzebnymi na trasie rzeczami. Po pracy zjadłam coś na szybko i wyjechałam z Wrocławia do Krotoszyna. Tam przepakowałam z Krzysiem samochody, mój troskliwie wstawiłam do garażu i ruszyliśmy do Nietążkowa na III Supermaraton Szosowy Szlakiem Don Kichota.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Jedziemy do Wisły!

Niemal za samym oknem szemrała nam Wisła <3 
Właściwie, to pojechaliśmy. Przełomowy weekend czerwca i lipca spędziłam wraz z Krzysiem i Damianem spędziliśmy w górach. Główny zamiar był jeden - pojeździć na rowerach. Panowie startowali w Road Maratonie - Krzyś na dwóch pętlach, Damian na jednej. Zanim jednak pętle i maratony, był piątek. W piątek rano wsiadłam w golfa i z Wrocławia ruszyłam do Krotoszyna. Zjadłam wczesny obiad przygotowany przez tatę Krzysia, przepakowaliśmy samochody, zamknęliśmy moją limuzynę w garażu (w ogłoszeniu o sprzedaży nie omieszkam o tym wspomnieć) i ruszyliśmy do Ostrowa po Damiana. Najpierw jednak zahaczyliśmy o kawiarnię w centrum handlowym i uzupełniliśmy poziom czekolady.