czwartek, 14 czerwca 2018

Zielony makaron z pokrzywami- z cyklu jemy chwasty

Wydawać by się mogło, że połowa czerwca nie sprzyja już zbiorowi pokrzyw, gdy się ma jednak własna "uprawę", to pokrzywy można zbierać do jesieni i cieszyć się ich niezwykłymi walorami zdrowotnymi.

Korzystając z kiepskiej pogody, zajęłam się wyrobem kolorowego makaronu. Na razie mam zielony, w planach jeszcze czerwony z buraczkami i może brązowy z suszonymi grzybami.
Produkty:
2 l pokrzyw
1/2l wody
1 kg mąki pszennej
2 jajka
1 łyżeczka soli
Wykonanie:
Pokrzywy blanszujemy i miksujemy na zieloną papkę. Odstawiamy do wychłodnięcia. Do sporej miski wsypujemy mąkę, dodajemy pokrzywową pulpę, jajka, sól i zagniatamy ciasto, w razie potrzeby dodajemy trochę wody.Ciasto powinno być twardsze niż na pierogi. Odstawiamy je na pół godziny, po czym dzielimy na mniejsze porcje, wyrabiamy i rozwałkowujemy na cienkie placki (ok. 1 mm grubości). Placki rozkładamy na ściereczkach do podsuszenia na jakieś 4-5 godzin. W zależności od upodobań placki kroimy w cienkie paseczki (jako makaron do rosołu), kwadraciki (łazanki) albo długie wstążki.
Do krojenia najlepiej sprawdza się... nóż do pizzy.
Pokrojony makaron suszymy w ciepłym, przewiewnym miejscu ( może to potrwać nawet dwa dni). Przechowujemy go w szklanych pojemnikach.
Smacznego!




10 komentarzy:

  1. Czegoś takiego to ja jeszcze nie jadłam. Trzeba spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokrzywy uznaję jedynie w formie herbaty, ciekawa jestem czy z makaronem by mi smakowały

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłabym pewna że z szpinakiem jest hi po kolorze

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie nietuzinkowe i niecodzienne danie:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sady Sana, Anszpi- pokrzywy są dobre w każdej postaci! Warto się do nich przekonać.
    Magdaleno, szpinak jest ok. ale pokrzywa rośnie wszędzie, więc urzywam jej zamiennie ze szpinakiem( mój w ogrodzie będzie do ścięcia za kilka dni!)
    Agnieszko, jak większość w mojej kuchni!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za świetny pomysł na kolejne danie z pokrzywy i pozdrawiam Cię serdecznie Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pokrzywy jadłam tylko raz. W sumie to nie jadłam, piłam sok z niej. Ciekawe doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie bym wypróbowała, bo brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszko, u nas pokrzywy są częstym dodatkiem do potraw.
    Sandro, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama nie wpadlabym na taki pomysl. Super sprawa, na pewno kiedys wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń