Gdy trzy lata temu pierwszy raz zarezerwowałam noclegi w hostelu Krokus w Karpaczu, byłam pełna obaw. Zdjęcia wyglądały zachęcająco, ale cena noclegu była zaskakująco niska. Pierwsze wrażenia opisałam na blogu, więc nie będę do nich wracać, Ale już wówczas obiecałam sobie, że poświęcę czas i miejsce na osobny wpis. Potrzebowałam na to aż trzech lat...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hostel Krokus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hostel Krokus. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 8 września 2016
wtorek, 8 września 2015
Łaskawy Liczyrzepa- Karpacz 2015
Prognozy pogody były złe, nawet fatalne. Miało wiać, padać i być zimno,bardzo zimno. Jechałyśmy do Karpacza pełne obaw, bo choć na trasie świeciło słońce, to termometr z godziny na godzinę pokazywał coraz niższą temperaturę.
poniedziałek, 8 września 2014
Pod opieką Liczyrzepy
Karkonoska legenda opowiada o Duchu Gór, Liczyrzepie, który zakochał się nieszczęśliwie w księżniczce Dobrogniewie. Dziewczyna nie odwzajemniała miłości, a porwana przez Liczyrzepę zdołała przechytrzyć Ducha Gór i się uwolnić. Liczyrzepa patronuje nie tylko Karkonoszom, ale także Izerom, stąd jest mi bliski.
Jego popularność sprawia, że w Karpaczu co krok napotykamy jego wizerunki, a liczne pensjonaty obierają go sobie na patrona. Jest także patronem maratonu rowerowego w Karpaczu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)