Tradycyjną zupę grzybową jadł zapewne każdy. Na Śląsku była ona jednym z dań wigilijnych. Grzyby blaszkowe mają jednak zupełnie inne aromaty, a zupa z nich to całkiem odmienny poziom smaku.
Nie lubię gotować,
ale jak już wyjmę produkty i garnki, to zaczyna się magia.
Ostatni dostałam nowe źródło inspiracji kulinarnych w postaci dwóch książek kucharskich i o nich będę dziś opowiadać.
Tym razem trafiłam na ślicznej urody boczniaki, więc wykorzystałam je do kolejnego chwaścianego dania.
Jak długo mielibyśmy co jeść?
Co z nich przygotowałam?
O tym właśnie jest ten post!
To jednak nie oznacza, że porzucam bloga. Nic z tych rzeczy! Muszę tylko wrócić do pewnej blogowej rutyny i tyle.
Wyobraź sobie las. Piękny las pełen wspaniałych grzybów. Las, po którym poruszają się przede wszystkim zwierzęta i tak rzadko nawiedzany przez człowieka, że prawdziwki umierają stojąc. To wymarzony las dla każdego zbieracza grzybów. Gdzie znaleźć takie miejsce z grzybami?