Pierwsze przymiarki do weekendowego pobytu w Łasku były zupełnie inne. Im jednak było bliżej do wyjazdu, tym plany ulegały minimalizacji. I tak zamiast trzech dni na Ziemi Łaskiej, były 24 godziny.Powodów naszej decyzji było kilka jednym z nich była Trzebiatowska Masa Krytyczna, którą współorganizowałyśmy. Trudno sobie wyobrazić, że takie wydarzenie odbyłoby się bez nas. W piątkowe przedpołudnie wzięłyśmy więc udział w przejeździe rowerowym po ulicach miasta, mając pod opieką ponad dwudziestoosobową grupę uczniów naszej szkoły.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łask. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łask. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 22 września 2015
Ekspresem w Polsce Centralnej
Pierwsze przymiarki do weekendowego pobytu w Łasku były zupełnie inne. Im jednak było bliżej do wyjazdu, tym plany ulegały minimalizacji. I tak zamiast trzech dni na Ziemi Łaskiej, były 24 godziny.Powodów naszej decyzji było kilka jednym z nich była Trzebiatowska Masa Krytyczna, którą współorganizowałyśmy. Trudno sobie wyobrazić, że takie wydarzenie odbyłoby się bez nas. W piątkowe przedpołudnie wzięłyśmy więc udział w przejeździe rowerowym po ulicach miasta, mając pod opieką ponad dwudziestoosobową grupę uczniów naszej szkoły.środa, 10 czerwca 2015
Słońce i wiatr- V Maraton Jastrzębi Łaskich
Sobotnie popołudnie, z nieba leje się żar. To pierwszy tak ciepły dzień w tym roku. A Łasku odbywa się festyn. Na straganach piętrzą się sery, swetry, chińskie zabawki. Leje się regionalne piwo. Zatrzymuję się przy stoisku z obwarzankami. Nie potrafię się powstrzymać i kupuje dwa sznurki, które zawieszam na szyi jak korale. Chuda śmieje się, ja też opadł szkolny stres i emocje z autostrady. Odpoczywam. Na scenie występuje zespól Mesajah, podryguję w rytmie reggae. wtorek, 9 czerwca 2015
Dwie blondynki na autostradzie- czyli jedziemy do Łasku
Kiedyś jechałyśmy autostradą jako pasażerki, nawet płatna była. Widziałam, jak Ślubny najpierw pobrał bilet, a potem płacił. Wydawało nam się więc, że wiemy, jak się zachować. Nikt nam jednak nie powiedział, że są autostrady, gdzie najpierw pobiera się bilet a potem płaci, płaci, płaci...
Ale po kolei.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
