Gdy czasem ktoś mnie pyta, dlaczego jeżdżę nad Bałtyk, odpowiadam, że sprawdzić, czy morze jest na swoim miejscu. I zawsze jest!Jadąc do Łeby, chciałam poniekąd sprawdzić, czy wydmy są na swoim miejscu i... okazało się, że nie.
Pamiętam, jak zdziwiłam się w 2012 roku, gdy weszłam z Gui na Wydmę Łącką, a za nią była kolejna wielka łacha piachu- wydma, której nie pamiętałam ze swojej pierwszej wycieczki w to miejsce (był to prawdopodobnie rok 1997 lub 98). Z tamtej wycieczki pamiętam, że ze szczytu widać było zarówno jezioro Łebsko, jak i fale Bałtyku, a szczyt, na który weszliśmy był najwyższym punktem w okolicy.
Udało mi się odnaleźć archiwalne zdjęcia z tamtej wycieczki. Widać na nich wyraźnie Jezioro Łebsko i rozległą płaszczyznę w kierunku zachodnim.
