Pokazywanie postów oznaczonych etykietą listopad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą listopad. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 listopada 2016

Cydrowy grzaniec na listopadowe dni

Mokro, ciemno, zimno... najchętniej zasunęłabym rolety i obudziła się wiosną. No, ale wiadomo, że tak się nie da. Dlatego szukam sposobów na osłodzenie sobie tych długich jesiennych wieczorów.

niedziela, 23 listopada 2014

Listopadowa szarość

Przeglądając zdjecia uświadomiłam sobie, ze ostatni raz widziałam słońce... 11 listopada, gdy z Gui wybrałam się na spacer. Od tego momentu niebo przybrało jednostajną szarą barwę...
Do dziś. Gdy tylko na chwilkę zza chmur wyjrzało nieśmiało słoneczko, zabrałam psa na spacer po parku.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Kreatywna rodzinka to my!

Podstawki pod kubki

Chuda przyjechała ze Szczecina już w czwartek wieczorem i na wstępie stwierdziła, że weekend spędzamy w kuchni. Faktycznie… gdy w piątek wróciłam z pracy na gazówce parował gar pełen rosołu – Chuda postanowiła piec paszteciki, do których potrzebowała gotowanego mięsa i marchewki, stąd gar rosołu. Przygotowałam aromatyczną kawę z cynamonem widząc, że zapowiada się dłuższe siedzenie.