W Górach Izerskich wszystko zaczyna
kwitnąć i dojrzewać nieco później niż w innych regionach Polski,
stąd i pyszne dzikie delicje zaczynam robić wtedy, gdy na nizinach
sezon jest już w pełni. Tak jest i z dzikim bzem. Od kilku dni
facebookowe grupy ziołowe oraz Instagram zapełniały się zdjęciami
dzikiego bzu, a u nas ciągle bez był w pączkach. Na szczęście w
weekend wreszcie baldachy otworzyły się i zarośla zapachniały
mocnym bzowym aromatem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarny bez. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarny bez. Pokaż wszystkie posty
piątek, 19 czerwca 2020
środa, 8 czerwca 2016
Sezonowe placuszki z kwiatów bzu
Łazimy z Chudą wśród wysokiej trawy, przedzieramy się przez chaszcze. Śmiejemy się, wyplątując się z gałązek przytuli czepnej i wierzby, Lubimy ten wspólny czas, odpoczynek po ciężkiej umysłowej pracy. Niby wyszłyśmy na spacer z psem, ale obie zaopatrzone jesteśmy w spore płócienne torby na zioła wszelakie. Na pobliskich łąkach tyle cudów kwitnie! Zbieramy dary późnej wiosny- płatki dzikiej róży, pierwsze chabry, pokrzywy, ale przede wszystkim koszyczki czarnego bzu. Mamy w planach przygotowanie "szampana" z kwiatów ( o tym, czy nam się udał, na pewno poinformujemy!)
Nagle Chuda proponuje:
- Zrób naleśniki z kwiatów bzu.
- Dzisiaj? Na kolację?
-Taaak.- proszącym głosem jęczy Chuda. Czyż można jej odmówić?
Po powrocie biorę się za smażenie placuszków z bzu. Chcecie wiedzieć, jak zrobić placki z kwiatów bu? Zapraszam.
Nagle Chuda proponuje:
- Zrób naleśniki z kwiatów bzu.
- Dzisiaj? Na kolację?
-Taaak.- proszącym głosem jęczy Chuda. Czyż można jej odmówić?
Po powrocie biorę się za smażenie placuszków z bzu. Chcecie wiedzieć, jak zrobić placki z kwiatów bu? Zapraszam.
poniedziałek, 15 czerwca 2015
Gdy kwitnie dziki bez
Jechałam rowerem, nagle dotarł do mnie słodko-gorzki zapach, zdziwiłam się niesamowicie, gdy uświadomiłam sobie, skąd pochodzi owa woń- to zakwitł czarny bez. Było to kilka dni temu. Czas w tym roku pędzi tak szybko, że gdybym nie jeździła rowerem i nie spostrzegała kolejnych etapów rozwoju roślin, nie dochodziły do mnie zmieniające się z dnia na dzień zapachy, chyba nie zauważyłabym, że niepostrzeżenie, trochę opłotkami i po cichu nadchodzi lato ( kwitnienie akacji tez nie zaskoczyło tydzień temu)
środa, 2 października 2013
Miała być zapiekanka z cukinią, a wyszła z... maślakami
Wczoraj
wybrałam się za miasto w poszukiwaniu czarnego bzu. W najbliższej okolicy już
nie ma, bo… zerwałam wiosną, gdy kwitł. Suszyłam wtedy na zimowe herbatki i
robiłam naleśniki z bzem.
Poszukiwanie darów jesieni
Teraz musiałam przejechać kilka kilometrów, by coś znaleźć. Na początku znalazłam… jabłka. Wszystkie zdziczałe jabłonie, rosnące w dawnych, poniemieckich sadach i te , które wysiały się już później obrzucone są jabłkami. A owoce są do koloru do wyboru: słodkie i cierpkie, żółtozielone i czerwone. Kto co woli. Nic tylko rwać i przetwarzać. Narwałam więc pól plecaka czerwonych jabłuszek i pojechałam dalej w poszukiwaniu bzu. Wreszcie znalazłam kilka rachitycznych krzaczków z baldachami owoców. Zebrałam. Było w sam raz, by zabarwić sok jabłkowy. Gdy wróciłam do domu zabrałam się za obieranie owoców, a dzisiaj zagotowałam butelki z sokiem.Spacer z Ślubnym
Dzisiaj też wybraliśmy się za miasto, ale celem były grzyby.
Niestety nasze zbiory ograniczyły się do kilka maślaków i jednego prawdziwka.
Spędziliśmy jednak ze Ślubnym urocze popołudnie brodząc w trawach,
przedzierając się przez zarośla i żartując ze swoich znikomych trofeów.
W domu, zainspirowana kulinarnym wpisem znajomej blogerki
zrobiłam zapiekankę.
3 kromki razowego chleba2 małe cukinie
garść liści jarmużu
kilka maślaków
pomidor
2 jajka
kilka łyżek śmietany
łyżka mąki
olej, sól, pieprz
garść świeżego oregano.
Wykonanie:
Maślaki podsmażyłam na oleju, pod koniec dodałam cukinię, by zmiękła, doprawiłam.
Foremkę wysmarowałam olejem, wyłożyłam chlebem razowym. Na chleb wrzuciłam grzybki icukinię.
Jajka wymieszałam ze śmietaną, mąką, posiekanym oregano i … miałam osolić, ale zapomniałam.
Masę jajeczną wlałam na cukinie z grzybami. Na górę ułożyłam plastry sera tostowego, udekorowałam plastrami pomidora i zapiekłam w piekarniku.
Wyszło pyszne, tylko… niedoprawione ….
Wykonanie:
Maślaki podsmażyłam na oleju, pod koniec dodałam cukinię, by zmiękła, doprawiłam.
Foremkę wysmarowałam olejem, wyłożyłam chlebem razowym. Na chleb wrzuciłam grzybki icukinię.
Jajka wymieszałam ze śmietaną, mąką, posiekanym oregano i … miałam osolić, ale zapomniałam.
Masę jajeczną wlałam na cukinie z grzybami. Na górę ułożyłam plastry sera tostowego, udekorowałam plastrami pomidora i zapiekłam w piekarniku.
Wyszło pyszne, tylko… niedoprawione ….
Subskrybuj:
Posty (Atom)





