poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Ciasto, które zniknęło w 5 minut- Izerska łaka w letniej odsłonie


Tegoroczne lato obrodziło owocami. Drzewka i krzewy uginają się pod ciężarem czereśni, wiśni, porzeczek. Powoli dojrzewają maliny, jeżyny, wczesne jabłka i śliwki. Natura aż prosi, by je zrywać i przetwarzać. U nas praca wre, ale nie tylko słoikami człowiek żyje, czasem trzeba upiec coś słodkiego i niekonwencjonalnego. Kolejny raz padło na ciasto z pokrzyw, które kilka lat temu nazwałam Izerską łąką, gdyż okraszone kwiatami właśnie niczym łąka wygląda. Ale tym razem krem mleczny zastąpiłam całkiem nową masą. To było genialne posunięcie! Gdy postawiłam ciasto na stole moi goście wydali z sibie okrzyki zdziwienia i zachwytu, a po 5 minutach ciasta już nie było. Ostatni kawałek sfotografowałam na chwilę przed bitwą o niego! 

sobota, 1 sierpnia 2020

Domek pod Orzechem zaprasza!


Zapewne znacie to uczucie, gdy po miesiącach pracy, nerwów, kompromisów, zwątpienia i całej gamy innych uczuć patrzycie na efekt swoich wysiłków i wiecie, że to jest właśnie to. Nam po wielu trudnych miesiącach, gdy chwilami nie mogliśmy na siebie patrzeć, gdy różne „niedasie” przekształcaliśmy w można, udało się zakończyć remont poddasza w naszym domu na wsi. Co jakiś czas uchylałam Wam swoje drzwi, by pokazać postępy prac remontowych. W czerwcu mogliście zobaczyć pokój z antresolą, dziś chcę Was zaprosić do kuchni i jadalni.