Jest piątkowe późne popołudnie w Karpaczu. Tradycyjnie, mimo szczerych chęci spóźniamy się na odprawę techniczną. Niestety, z Trzebiatowa do Karpacza jedzie się długo i tyle.
Kilka minut wcześniej zameldowaliśmy się w hostelu Krokus, teraz odbieramy pakiety startowe. Stylowe czarne koszulki, które znajdują się w pakiecie, tak nam się podobają, że natychmiast musimy je nałożyć.
Witamy się ze znajomymi, odpytujemy Orga Staszka z trasy (bo przecież zmieniona, a my na odprawie nie byłyśmy :( ) Decydujemy się na kolacje w Dworze Liczyrzepy, gdzie tradycyjnie już znajduje się biuro maratonu. Dania wyglądają smakowicie i takie są.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór Liczyrzepy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór Liczyrzepy. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 6 września 2016
wtorek, 8 września 2015
Łaskawy Liczyrzepa- Karpacz 2015
Prognozy pogody były złe, nawet fatalne. Miało wiać, padać i być zimno,bardzo zimno. Jechałyśmy do Karpacza pełne obaw, bo choć na trasie świeciło słońce, to termometr z godziny na godzinę pokazywał coraz niższą temperaturę.
poniedziałek, 8 września 2014
Pod opieką Liczyrzepy
Karkonoska legenda opowiada o Duchu Gór, Liczyrzepie, który zakochał się nieszczęśliwie w księżniczce Dobrogniewie. Dziewczyna nie odwzajemniała miłości, a porwana przez Liczyrzepę zdołała przechytrzyć Ducha Gór i się uwolnić. Liczyrzepa patronuje nie tylko Karkonoszom, ale także Izerom, stąd jest mi bliski.
Jego popularność sprawia, że w Karpaczu co krok napotykamy jego wizerunki, a liczne pensjonaty obierają go sobie na patrona. Jest także patronem maratonu rowerowego w Karpaczu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
