Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 marca 2022

Barszcz z kiszonego barszczu czyli jemy chwasty


Któż z nas nie jadł zupy zwanej barszczem... Pod tą nazwą ukrywa się mnóstwo różnych potraw gotowanych z buraków świeżych, kiszonych, zakwasu buraczanego lub … całkiem bez buraków, za to z mąką pszenną. Przepisów tyle co gospodyń. I rzadko która z nich gotowała kiedykolwiek zupę z barszczu pospolitego. A na taką Was dziś zapraszam.

piątek, 5 listopada 2021

Zupa dyniowa z ciecierzycą

 Triumfy na stronach z przepisami jesienią święcą przepisy na krem z dyni. A to przecież nie jedyna zupa, którą można ugotować z dodatkiem tego jesiennego warzywa! Poniżej znajdziecie więc przepis na zupę z dyni z ciecierzycą.



Składniki:

500 g suchej ciecierzycy

Opakowanie włoszczyzny

Niewielka dynia

Czerwona papryka

Cebula

Kilka ząbków czosnku

Ostra papryczka

Olej roślinny

Przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka, wędzona papryka, curry, ziele angielskie, liść laurowy.

Wieczorem zalewamy ciecierzycę wodą i pozostawiamy na całą noc do namoczenia. Rano wylewamy wodę, zalewamy ziarna świeżą, zagotowujemy i ponownie wymieniamy wodę – robię tak dwukrotnie, by po ugotowaniu cieciorka była jak najbardziej przyjazna dla układu pokarmowego. Odcedzam dwukrotnie zagotowane ziarna i przepłukuję jeszcze dokładnie zimną wodą.

Włoszczyznę (marchew, seler, pietruszkę/pasternak) obieram i układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. To samo robię z cebulą i czosnkiem – tę pierwszą przekrawam na pół. Paprykę myję, pozbawiam gniazda nasiennego i także dokładam na blaszkę. Dynię kroję na mniejsze cząstki, pozbawiam nasion, dokładam na blachę. Piekarnik nagrzewam do 180 stopni. Jeśli dynia była niewielka i miękka warzywa wystarczy piec ok 30 min.



Wystudzone warzywa kroję – zaczynam od cebuli – przekrawam ją na duże cząstki i wrzucam do garnka – pozwalam się jej lekko przypalić, po czym dodaję ok 50 ml oleju – uwaga! Może pryskać. Upieczone ząbki czosnku miażdżę, jeśli we włoszczyźnie był por – kroję go w grube talarki i razem z czosnkiem dorzucam do cebuli. Pozwalam się im lekko podsmażyć mieszając od czasu do czasu. W tym czasie kroję marchew, seler i pietruszkę/pasternak i po chwili dorzucam je do garnka. Podsmażam jeszcze chwilę, po czym dorzucam także namoczona wcześniej ciecierzycę i zalewam wodą (ok 1,5l). Dodaję curry, paprykę słodką i wędzoną (po ok 1,5 łyżeczki), ziele angielskie i liść laurowy, ostrą papryczkę – tu do smaku, zmniejszam ogień. 



Gdy całość się zagotuje dodaję pokrojona czerwoną paprykę, którą wcześniej podpiekałam w piekarniku. Gotuję ok 30 min i w tym czasie obieram i kroję na mniejsze kawałki dynię. Dorzucam ją do garnka, gdy zupa gotuje się już ok pół godziny. Solę, dodaję pieprz, jeśli to konieczne. Gotuję jeszcze jakieś pół godziny – warzywa będą miękkie, dynia właściwie się rozpadnie, cieciorka pozostanie lekko chrupka, ale nie surowa. Zupę można jeść solo, z dodatkiem śmietany (tak lubię najbardziej!) czy chlebem.


Inne pomysły na zupę dyniową znajdziecie tu:

A zabawne jesienne kolorowanki znajdziecie na stronie Kolorowanki.eu

poniedziałek, 11 października 2021

Niepowtarzalne smaki Domku pod Orzechem

 


Wydawać by się mogło, że wrzesień będzie końcem sezonu w naszym Domku pod Orzechem. Nic bardziej mylnego! Piękna jesienna aura przyciąga w Góry Izerskie miłośników pięknych widoków, spokoju i wolności. Ledwo pożegnaliśmy kuzynostwo z sympatyczną Zuzią, a już należało szykować agro na przyjęcie uczestników rajdu konnego.

Dla mnie jest to duże wyzwanie, bo oprócz noclegów zapewniamy naszym gościom obiadokolację i śniadanie.

sobota, 8 maja 2021

Wegańska zupa a la flaczki z uszaka bzowego


Odkrycie w naszych zaroślach uszaka bzowego, czyli grzyba mun znacznie wzbogaciło repertuar wegańskich i wegetariańskich dań w mojej kuchni. Teraz, gdy Ślubny opycha się flakami, ja mogę mu towarzyszyć, wiosłując łyżką w wege zupie przypominającej flaczki, która świetnie smakuje i nie wymaga wiele pracy, no i jest wybitnie tania.

sobota, 13 marca 2021

Cebulowa zupa krem z serkiem topionym


 Zima ma się ku końcowi, jednak na dworze po kilku ciepłych dniach znów śnieg leży, więc i dania rozgrzewające nadal są na czasie. Zupa cebulowa jest jednym z tych posiłków, które Ślubny lubi, zatem robię ją czasem zimą i na przedwiośniu. Tym razem jednak nie zrobiłam tradycyjnej cebulowej, a połączenie serowej z zupą cebulową, co dało efekt smakowity i oryginalny. Danie jest wegetariańskie. 

wtorek, 6 października 2020

Zupa a la flaczki z koziej brody


Kozia broda to zwyczajowa nazwa grzyba siedzunia sosnowego, znanego także jako szmaciak gałezisty. W mojej rodzinie funkcjonowała właśnie nazwa szmaciak i pamiętam, że tato kiedyś nam tego grzyba pokazywał. Jednak wówczas kozia broda była pod ochroną, więc nie miałam okazji jej spróbować.

czwartek, 2 lipca 2020

Kremowa zupa z kurkami


Sezon na kurki mogę uważać za otwarty. Wystarczy wyjść z domu i przejść kilkaset metrów po łące, by znaleźć się w prawdziwie grzybnym królestwie. A że uwielbiam, te pomarańczowe, kruche grzyby, których całe kępy właśnie wychodzą spod ziemi, zatem biegam co kilka dni, by przynieść świeża porcję złocistych skarbów lasu.

wtorek, 18 lutego 2020

Lutowy przekładaniec pogodowy i zielona zupa


Ostatnie dni przynoszą nam pogodowy kalejdoskop na zmianę pojawiają się intensywne opady śniegu, lekki mróz, by dwa dni później kusić wiosennym słońcem. W ciągu jednego dnia możemy mieć śnieżycę, gradobicie, tęczę, błękitne niebo. A wszystkim tym zjawiskom towarzyszy silny, czasem huraganowy wiatr.
Zamiast więc wędrować po górach, spędzam czas w domu, wybierając się jedynie na krótkie spacery po najbliższej okolicy. A wiejski dom żyje swoim życiem...

wtorek, 26 listopada 2019

Zupa krem z dyni- trzy proste przepisy

Zupa albo psikus?
Aromatyczna zupa krem to danie, które mogłabym jeść codziennie. Pewnie z resztą zauważyliście, że podaję ją dosyć często w różnych wariantach i smakach. Teraz, gdy sezon na dynię trwa w najlepsze, często gości u nas zupa krem z dyni, ale za każdym razem ma zupełnie inny smak. Staram się eksperymentować z przyprawami i dodatkami tak, by wyciągnąć z dyni to, co najlepsze, choć przyznam, że mnie smakuje nawet prosta zupa mleczna z dodatkiem zwiórkowanej dyni zwyczajnej. Wystarczy dodać trochę cynamonu i jest pysznie! No, ale nie o takim daniu dziś będzie, tylko o cudownie rozgrzewającej zupie krem z dyni w różnych wariantach.
Proponuję Wam zatem trzy przepisy na pyszną zupę dyniową.

czwartek, 3 października 2019

Aromatyczna zupa krem na jesienną pluchę

Zaczął się październik. Miesiąc, który lubię bardziej niż inne. I nieważne, że nagle zrobiło się zimno mokro i szaro. Mimo niesprzyjająćej aury warto wyjść z domu, by pozbierać to, co natura jeszcze dla nas ma: bogactwo grzybów i owoców. Po ostatnich wichurach w dzikich sadach leżą nieprzebrane ilości gruszek i jabłek, ktore aż proszą, by je spożytkować. W mojej kuchni goszczą właśnie gruszki. Wczoraj przygotowałam nasz ulubiony deser, czyli gruszki w gorącej czekoladzie oraz upiekłam gruszkowego murzynka. I właśnie wtedy, gdy dom zapachniał kakao, olśniło mnie: gruszki będą się komponować z goździkami! Dziś zatem przygotowałam kremową zupę gruszkową.

czwartek, 13 czerwca 2019

Na gorący dzień najlepszy chłodnik!

Chłodnik buraczany
Upał, żar leje się z nieba, a na samą myśl o staniu przy kuchence dostaje się białej gorączki. W taki dzień najlepiej sprawdzą się dania proste, szybkie i... zimne.

sobota, 1 czerwca 2019

Podsumowanie akcji "Jemy chwasty" i zupa z pokrzyw

Jak zapewne zauważyliście już drugi raz byłam gospodynią akcji „Jemy chwasty” na platformie „Durszlak”. Dzięki akcji mogliście wraz ze mną poznawać nowe smaki, a także zajrzeć do innych blogów kulinarnych, których twórcy także gotują potrawy z warzyw nieuprawnych.

sobota, 11 maja 2019

Smak wczesnego dzieciństwa

Macie potrawy, które kojarzą Wam się z mamą? Pytanie niby proste, ale nie zawsze i nie dla każdego. Ostatnio przepytałam moje latorośle o ich wspomnienia z maminej kuchni i oczywiście każde wspomniało coś innego. A to zupa ogrodniczki gotowana z ogrodowych warzyw i znalezionych na spacerze chwastów, a to owsianka z dodatkiem kulek lub bułeczek wielozbożowych, kluski.

środa, 9 stycznia 2019

Pomidorowa całkiem od nowa


Za oknem wichura ze śnieżycą, zadymka taka, że za oknem tylko biel widać. W sumie cieszę się, że nie muszę już nosa z domu wychylać, tylko oddać się gotowaniu na moim ulubionym kaflowym piecu w izbie. Przyznacie, że w takie dni przydaje się pyszne rozgrzewające danie. A cóż rozgrzeje lepiej niż zupa?
Mam dla Was dzisiaj przepis dla tych, którzy hołdują zasadzie, że z rosołu, który został z niedzielnego obiadu należy przygotować pomidorową z makaronem, a jednocześnie mają dosyć tradycyjnej pomidorówki. Ciekawi potrawy? No to zaczynamy.

poniedziałek, 29 października 2018

Biało, biało, szaro-buro... czyli przepis na zupę z topinamburem


Pierwszy śnieg w Izerach

To będzie zwariowany post, bo w sumie mogłabym napisać kilka, ale wtedy nie byłoby tak zabawnie!
Temat jak w tytule, ale jak się zaraz przekonanie wcale nie będzie smutno. Bo przecież biały i szarobury wcale nie muszą kojarzyć się ze smutkiem, chandrą czy depresją. Zapraszam na pożywną zupę z topinambura.

wtorek, 10 lipca 2018

Zupa wiśniowa z miętą

W poprzedniej notce pisałam już o niesamowitym urodzaju owoców i pracy z tym związanej. Obecnie jestem na etapie przetworów z wiśni. Mam ich mnóstwo, bo sąsiadka chyba już nie może patrzeć na wiadra z owocami. Planowałam napisać osobny, wiśniowy post, ale okazało się, że zupełnie przez przypadek przygotowałam nowy smak zupy wiśniowej i chcę się z Wami podzielić przepisem. Nim jednak do tego dojdziemy, dygresja.

sobota, 10 września 2016

Śliwkowa zupa korzenna

Od wielu dni z niepokojem przyglądałam się dojrzewaniu węgierek na ich trzech śliwach. Mnogość owoców z jednej strony cieszy, z drugiej napawa troską. Po pierwsze ciężkie od owoców gałęzie uginają się niebezpiecznie grożąc złamaniem, po drugie, przecież ktoś te wszystkie śliwki musi przerobić!

piątek, 8 lipca 2016

Jak mogłam żyć bez drylownicy?

Gdy kilka dni temu wypestkowałam 3 litry czereśni a w perspektywie miałam kolejne wiadra owoców, stwierdziłam, że potrzebuję drylownicy. Po 40 latach ręcznego wyjmowania pestek z czereśni i wiśni dojrzała we mnie decyzja- muszę mieć drylownicę! Niewiele brakowało, a kolejne czereśnie znów pestkowałabym ręcznie, na szczęście jadąc wczoraj przez miasto zauważyłam przy sklepie napis: drylownice. Niewiele myśląc poszłam do sklepu i owo cudo kupiłam.

niedziela, 20 marca 2016

Co znalazłam na grządkach, czyli zupa z chwastów

Wczoraj wreszcie przełamałam niechęć do zimna i wybrałam się na działkę. Pogoda była całkiem znośna, chwilami nawet wychodziło słońce, a w osłoniętym od wiatru ogrodzie nie odczuwało się dokuczliwych zimnych podmuchów. Pracę na działce zaczęłam od rekonesansu po grządkach, by sprawdzić, co się na nich uchowało po zimie. No... niewiele. Gdzieniegdzie smętnie sterczały niedobitki jarmużu, niczym nieprzypominające zeszłorocznych dumnych zielonych pióropuszy.

środa, 9 marca 2016

Zupa krem z czerwonych warzyw

Po niedzielnym obiedzie zostało mi rosołu, więc należało go w jakiś niebanalny sposób wykorzystać. Zrobienie zwykłej zupy pomidorowej wydawało się zbyt proste, więc postanowiłam przygotować czerwoną zupę krem. Z tym niedzielnym rosołem wiąże się anegdota: otóż w tygodniu zauważyłam w lodówce cały wielki seler. Zakupu dokonał mój mąż, który chciał zrobić surówkę z... rzepy. Tylko warzywa mu się w sklepie pomyliły.