Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdjęcia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Gdzie stał fotograf?



W latach trzydziestych dwudziestego wieku w Mirsku miał swój zakład Oswald Kuhne. Był jednym z największych wydawców kartek pocztowych na Dolnym Śląsku. To dzięki niemu do dziś możemy podziwiać na zdjęciach piękno przedwojennej architektury tego regionu.
To z jego pracowni wyszła kartka, pocztowa, którą kilka dni temu kupiłam na ebay. Odkąd ją zobaczyłam, chciałam mieć to cacko w swojej kolekcji.

sobota, 23 lutego 2019

Czas na lepsze zdjęcia



Jednym z marzeń, które chciałam zrealizować w tym roku był zakup nowego aparatu fotograficznego. Nosiłam się z tym zamiarem od dłuższego czasu, a dokładnie od momentu, gdy okazało się, że zdjęcia jeleni wychodzą nieostre, bo mój 10-letni Panasonic Lumix ma tylko 18-krotny zoom optyczny. Gdy go kupowałyśmy, był szczytem marzeń. Prosty w obsłudze, z mnóstwem funkcji typu zdjęcia panoramiczne, świetne i wyraźne zbliżenia, niestety nie radził sobie z fotografowaniem odległych obiektów, długo „ostrzył”, przez co często nie zdążyłam zrobić ostrego zdjęcia ptaków i zwierząt, nad czym nieraz ubolewałam. 

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Rok zapisany na kartach pamięci


Kolejny szary dzień. Deszcz, wiatr, śnieg, sama myśl o aktywności innej niż słuchanie trzasku drewna płonącego w kaflowym piecu przyprawia o dreszcze. Co zatem robić? Schować się pod kołdrę? Przejść w stan hibernacji? Najlepiej zaparzyć filiżankę aromatycznej kawy lub herbaty i przejrzeć zdjęcia zgromadzone przez cały rok. Uporządkować je, przegrać na dysk zewnętrzny, przygotować karty pamięci, z których korzystać będziemy w następnym roku.

czwartek, 11 października 2018

Barwy jesieni- żółty

Mimozami jesień się zaczyna... śpiewał Niemen i choć za twórczością artysty nie przepadam, to ta jedna piosenka jest mi bliska, bo przecież mowa o październiku, który jest moim miesiącem.
Gdy byłam dzieckiem myślałam, że mimoza to... nawłoć kanadyjska. Dopiero dostęp do różnych źródeł wiedzy pozwolił mi poznać wygląd rośliny z piosenki. Jednak nawłoć jako symbol początku jesieni utrwaliła się w mojej  świadomości. W tym roku wszystko jest jednak nie tak, wrzosy kwitły w lipcu, podobnie było z nawłocią, która już od początku sierpnia zapowiadała jesień.
Podążąjąc nadal za słowami piosenki Niemena mamy żółty październik, więc i z tą barwą Was dziś zostawię.

piątek, 5 października 2018

Barwy jesieni- czerwony

Oglądaliście "Osadę"? Nie przepadam za horrorami (a tak był ten film reklamowany), ale pamiętam że zwiastuny tak mnie zauroczyły, że poszłam do kina. Film zrobił na mnie ogromne wrażenie niesamowitym klimatem, muzyką i zaskakującym zakończeniem. Dlaczego wspominam film, gdy w tytule mamy coś zgoła innego? Otóż w jednej z początkowych scen dziewczynki znajdują czerwone kwiaty, a czerwony jest barwą zakazaną w świecie Osady.

poniedziałek, 24 września 2018

Szalona jesienna aura

Miałam w planie zupełnie inny post, ale dzisiejsza pogoda była wymarzoną dla szalonego fotgrafa, więc zamiast jedzenia będą zdjęcia jesieni. Dużo zdjęć jesienej aury!
Łapcie i podziwiajcie!
Burzowa chmura nad Pogórzem Izerskim

sobota, 3 października 2015

Mrzeżyńska cisza...

2 października był pierwszym naprawdę wolnym dniem, który miałam od dawna. Zaplanowałam więc sobie wyjazd do lasu i na plażę w Mrzeżynie.

wtorek, 31 marca 2015

Szczecińskie wschody i zachody

Z Szczecinem związana jestem od niecałych pięciu lat, kiedy to przyjechałam tu na studia. Robiłam to niechętnie, ale wygoda zwyciężyła i nie wybrałam oddalonego od domu Wrocławia czy Krakowa. Mój związek ze Szczecinem z początku nie zapowiadał się najlepiej - nie zdążyłam przekonać się do niego w czasie szkolnych wycieczek z malutkiego Trzebiatowa do, jak wtedy myślałam, Wielkiego Miasta. Niewiele Szczecina zresztą wówczas zobaczyłam - największe wówczas istniejące centrum handlowe było głównym celem takich wypraw. Kino czy teatr? To tylko przy okazji, ważniejsza była świątynia konsumpcjonizmu.