Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2024

Świąteczne spalanie kalorii


 Takiej pogody na święta to się chyba nikt nie spodziewał! Śnieg, słońce i zero wiatru. No ideał! W pierwszy dzień świąt zaraz po śniadaniu wzięłam psa i poszłam przed siebie. Chciałam po prostu iść przed siebie. A im dalej szłam, tym chciałam więcej.

niedziela, 24 grudnia 2023

Wege święta


Boże Narodzenie sprzyja wegetarianom. Te wszystkie pierogi z kapustą, sama kapusta, postny barszczyk… Nawet korzenne ciasto dyniowe świetnie wpisuje się w klimat.

No ale co z rybą?

środa, 28 grudnia 2022

Święta, święta i …

 


Długo wchodziłam w tym roku w świąteczny rytm. Nic nie chciało być takie, jak powinno, a już ginący w oczach śnieg całkiem zabijał nastój. Na szczęście przyjechała Mała M. i uratowała świąteczną magię....( choć Gui deklaruje się jako świateczny Grinch!

czwartek, 30 grudnia 2021

Co znalazłam pod choinką? Przegląd kosmetyków

 


Chyba byłam grzeczna w tym roku. A może niegrzeczna właśnie? Tak, czy siak pod choinką znalazłam całkiem sporo prezentów i widać było, że Dzieciątko, które na Śląsku przynosi prezenty, było dobrze poinformowane lub uważnie podglądało, gdy wyrzucałam puste opakowanie po ulubionym kolagenie, paznokciem wydrapywałam resztki kremu do twarzy, a tubka po kremie do rąk zrobiła się podejrzenie płaska. Tak czy siak, pod choinką leżały spore zapasy kosmetyków.

wtorek, 27 lipca 2021

Imieninowa wycieczka we dwoje (plus pies)


Od lat imieniny Anny były fersztlowym świętem. Spotykaliśmy się w gronie sąsiadów i znajomych przy ognisku i biesiadowaliśmy do późna. W tym roku postanowiłam w tym swoim świątecznym dniu zrobić coś zupełnie innego. Duża w tym zasługa Ślubnego, który zamiast tradycyjnego prezentu postawił na spełnienie mojego marzenia. A co robiliśmy? Zapraszam.

niedziela, 27 grudnia 2020

Aktywne święta w Domku pod Orzechem

 


Białe Boże Narodzenie... kiedyś norma, dziś jedno z marzeń, które spełniają się nielicznym. Jeszcze kilka dni temu, przy temperaturze ponad 10 stopni na plusie szykowałam dekoracje świąteczne i trudno było uwierzyć prognozom, które uparcie pokazywały opady śniegu w wigilijną noc.

sobota, 19 grudnia 2020

Grudzień w rytmie slow


Stojąc o poranku na skraju lasu i obserwując wschód słońca, cieszę się, że mieszkam na takim odludziu w moim Domku pod Orzechem i żyję tak, jak chcę. W rytmie slow żyje się zdecydowanie lepiej i spokojniej. A w obecnej sytuacji, gdy w mieście czuje się narastający strach, irytację i zwykłe zmęczenie przedłużającymi się zakazami, tu prawie nic się nie zmienia. Słońce codziennie wstaje i codziennie zachodzi, a grudniowe dni są krótkie, ale piękne i intensywne.

poniedziałek, 14 grudnia 2020

Czar przedświątecznej krzątaniny


Święta tuż tuż. Uwielbiam ten przedświateczny czas, gdy trzeba zacząć wykreślać zadania z listy do zrobienia tak, by w Wigilię niczym się nie martwić. Na mojej liście na najbliższe dni oprócz lukrowania pierników i zakupów oraz prania pościeli jest pakowanie i wysyłka prezentów. 

piątek, 20 listopada 2020

Internetowe zakupy prezentów na święta

 


Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia będą inne
. Każdy już chyba zdaje sobie z tego sprawę i rozumie takie decyzje. Podejrzewam, że dla miłośników wielkich rodzinnych biesiad i kolędowania po znajomych mogą to być trudne dni. Zamiast zasiadania do wspólnego stołu, rozgrzewać będą się łącza internetowe, a wideorozmowy zastąpią pogaduszki przy piernikach. Inaczej też rozłożą się prezentowe zakupy. I o tym jest dzisiejszy post.

piątek, 27 grudnia 2019

Wigilia i święta w górach


Grudniowa kawa przed domem 
Białe Święta Bożego Narodzenia... któż o nich nie marzył. Dla wielu marzenie to było nierealne, jednak ci, którzy zdecydowali się na spędzenie świąt w górach, mogli liczyć na odrobinę białego puchu. A jak było w Domku pod Orzechem?

piątek, 20 grudnia 2019

Świąteczne przygotowania w Domku pod Orzechem



Niesamowite są te przedświąteczne dni. Temperatura powietrza przekracza 10 stopni powyżej zera, a w powietrzu czuje się... wiosnę. I gdyby nie długość dnia, można by się pomylić. Słońce pojawia się późno, ale wschodzi spektakularnie. Zachodom też nic nie brakuje, choć u nas niewiele widać, bo  zachód widziany z Kufla następuje kilka minut po piętnastej, gdy słońce chowa się za Barwną. Godziny, zwłaszcza wieczorne, płyną wolno i nigdzie się nie spieszę. Teraz też piję herbatę z imbirem, czekając aż dopieką się ciasteczka imbirowe. A Was zapraszam na niespieszna opowieść z Domku pod Orzechem.

czwartek, 5 grudnia 2019

Korzenne ciasteczka z dynią i mąka kukurydzianą


Grudzień pachnie korzennie. Wszak to najbardziej zimowy zapach zaraz obok żywicznej woni gałązek jedliny. Jak jednak sprawić, by zapach ten utrzymać przez cały miesiąc? Nie... To nie będzie post o modnych świeczkach pachnących mniej lub bardziej chemicznymi zamiennikami naturalnych aromatów. Nie będę też topić wosków zapachowych i podgrzewać olejków. W Domku pod Orzechem wszelkie aromaty mają być naturalne i unosić się nad kuchennym piecem. Jest to zadanie wybitnie łatwe, gdy ma się w domu łasucha, który nie wyobraża sobie porannej kawy bez dobrego ciasta lub kilku kruchych ciasteczek. Zapraszam więc na pachnący korzennie przepis na kruche ciasteczka z dodatkiem dyni.

niedziela, 16 grudnia 2018

Bezglutenowe ciasteczka z pomarańczą i kurkumą

Gdzieś wyczytałam, że 16 grudnia to Dzień Polewania Wszystkiego Czekoladą. Skoro tak, to Zapraszam dziś na zupełnie nietypowe, oryginalne, wymyślone przedwczoraj ciasteczka. Przez wiele lat specjalnością mojej świątecznej kuchni oprócz moczki, staropolskich pierników i szynki ze śliwkami były ciasteczka imbirowe.

środa, 12 grudnia 2018

Pachnące mydła jako prezenty dla bliskich

Jeżeli śledzicie nasze socjalmedia, to zauważyliście zapewne, że ostatnie dni upłynęły mi na tworzeniu i pakowaniu sporej partii domowych mydełek na prezenty. Chciałam Wam dziś o nich powiedzieć coś więcej.
W tym tygodniu oprócz dwóch sprawdzonych receptur na mydełko kawowe i malinowe, wypróbowałam dwie nowe, które chodziły za mną już od pewnego czasu.

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Spersonalizowane prezenty pod choinkę

Kolejny świąteczny post? Pewnie! Tym razem opowiem Wam o prezentach personalizowanych. O tym, że lubię ten typ gadżetów nie muszę już chyba przypominać. Najchętniej podpisałabym markerem do tkanin wszystkie swoje koszulki, dodała własne logo do butów, talerzy i mebli. Lubię prezenty niebanalne i niepowtarzalne, stąd moja miłość do rękodzieła i sztuki użytkowej.

wtorek, 27 listopada 2018

Kalendarz adwentowy z ziołowymi herbatkami

Święta tuż, tuż i co tu ukrywać, nastrój przedświąteczny zaczął mi się udzielać. Zaczęło się od uświadomienia sobie, że trzeba zarobić piernikowe ciasto, które lubi poleżakować. A potem, gdy już w domu zapachniało korzennie, zaczęłam myśleć nad budowaniem atmosfery. I choć nie jestem dzieckiem i małych dzieci też nie mam zapragnęłam mieć... kalendarz adwentowy, ale nie taki z czekoladkami z supermarketu, tylko prawdziwy, oryginalny kalendarz adwentowy DIY, a że późną jesienią na wsi jest mniej pracy, można spokojnie wymyślać nowe projekty i ozdabiać dom.

niedziela, 24 grudnia 2017

Wesołych Świąt!

Za oknem ciemność. Wszak to jeden z najkrótszych dni w roku. Do tego gęste chmury nie pozwalają jutrzence przebić się z różową poświatą. Wieje. Trzeszczą belki, huczy las na Blizborze. W domu jeszcze spokojnie, choć od wczoraj w izbie stoi niewielka, ale całkiem zgrabna choinka przygotowana z wielkiej gałęzi oderwanej w czasie poprzedniego huraganu. Zgodnie z rodzinną tradycją, choinkę stroi się dopiero w wigilię. Ślubny jednak nie wytrzymał i wczoraj zaczął przymierzać lampki. Potem Chuda dokończył dzieła, przystrajając drzewko ulubionymi zabawkami i słodyczami (nie mamy bombek) Przy okazji okazało się, że mamy kilka nadliczbowych  świetlnych łańcuchów, więc Ślubny przystawił do ściany domu drabinę i przystroił domek z zewnątrz.
Za kilka godzin usiądziemy do wigilijnej wieczerzy, przyjmijcie więc życzenia:

W świąteczny czas bądźmy serdeczni.
Nie dopuśćmy do siebie złości i nienawiści.
Żyjmy miłością i życzliwością.
Cieszmy się bliskością rodziny i przyjaciół.
Celebrujmy ulotną, migotliwą atmosferę 
Bożego Narodzenia

sobota, 16 grudnia 2017

Prezentowy ambaras- co kupić mężowi na święta?

Znacie "Żółty szalik"? Ilekroć przed świętami myślę o prezentach, mam przed oczyma Janusza Gajosa otrzymującego od Danuty Szaflarskiej kolejny żółty szalik, który i tak niedługo zgubi. Pomijam tu główną ideę filmu, czyli próbę wyjścia z alkoholizmu. Chodzi tylko o ten żółty szalik. Matka co roku kupuje synowi to samo, a za każdym razem jest to prezent jedyny w swoim rodzaju.
Móc sprezentować coś, co będzie ważne, wyczekiwane... i nie musieć prosić o sugestie, proponować napisanie listu do Świętego Mikołaja.

środa, 6 grudnia 2017

Marchewkowo-korzenne ciasteczka dla Świetego Mikołaja

 Jedną z zalet mieszkania na wsi jest dostatek warzyw.  U mnie są to worki z marchwią i burakami, bo Kozy uwielbiają te warzywa. Mając bardzo dużo marchewki, postanowiłam użyć jej jako podstawy mikołajowych ciastek. Zastanawiałam się jak upiec ciasteczka marchewkowe. Znalazłam kilka przepisów i na nich bazowałam, ale jak zwykle zapamiętałam tylko składniki, które i tak zmodyfikowałam po swojemu. Zapraszam więc na ciasteczka marchewkowe z Domku pod Orzechem.

piątek, 16 grudnia 2016

Przedświąteczne tutti frutti

Do świąt coraz bliżej, więc i świąteczne przygotowania nabierają tempa. Ten tydzień zaczęłyśmy na słodko, umawiając się  na lukrowanie pierniczków. Przygotowałam całe mnóstwo elementów dekoracyjnych- kilka kolorów lukru, polewę czekoladową, cukiereczki, bakalie, lukrowe pisaki. Tym razem nie poszłam na łatwiznę i przygotowałam lukier z cukru pudru z wodą. Barwniki spożywcze kupiłam wiosną, więc mogłam poszaleć z kolorami- był żółty, zielony, czerwony, fioletowy i biały. Późnym popołudniem oprócz mnie i Chudej do lukrowania zasiadło jeszcze trochę wyrośnięte dziecko, które nigdy wcześniej nie malowało ciastek. Zabawy było jak zawsze co niemiara, a i pomysły szalone- kurczaki przerobione na pingwiny z Madagaskaru, symbole ulubionej marki samochodu i inne cudeńka. Nim się spostrzegliśmy dwa pudła pierników zmieniło barwy. Za to lukier był wszędzie- we włosach, na stole, na fartuchach, na podłodze. Przez chwile poczułam się jak w bardzo odległych czasach.