niedziela, 17 października 2021

Wegańskie ciasto dyniowe z korzenną nutą


 Z czym kojarzy się jesień? Wiadomo, z barwnymi liśćmi, owocami, orzechami, kasztanami, pysznym ciastem i spacerami. W moi odczuciu kwintesencją jesieni jest ciasto z orzechami i owocami. I takie teraz piekę, wykorzystując sezonowe produkty. Wasze zainteresowanie wzbudziło ostatnio ciasto z dyni, więc ono dziś na blogu króluje.

czwartek, 14 października 2021

O Dniu Nauczyciela, edukacji i korepetycjach


 14 października pozostanie dla mnie dniem melancholijnym, bo choć od kilku lat nie zaglądam już do szkoły i rzadko o niej myślę, to tego jednego dnia myślami jestem ze swoimi koleżankami i kolegami. Nie zazdroszczę im. Nie chciałabym wrócić. Szkoła, w której chciałabym się spełniać nie istnieje w naszym kraju, a jeśli nawet gdzieś jest, to mnie już ze szkolnictwem w tradycyjnym znaczeniu nie po drodze.

poniedziałek, 11 października 2021

Niepowtarzalne smaki Domku pod Orzechem

 


Wydawać by się mogło, że wrzesień będzie końcem sezonu w naszym Domku pod Orzechem. Nic bardziej mylnego! Piękna jesienna aura przyciąga w Góry Izerskie miłośników pięknych widoków, spokoju i wolności. Ledwo pożegnaliśmy kuzynostwo z sympatyczną Zuzią, a już należało szykować agro na przyjęcie uczestników rajdu konnego.

Dla mnie jest to duże wyzwanie, bo oprócz noclegów zapewniamy naszym gościom obiadokolację i śniadanie.

czwartek, 7 października 2021

Kreatywne zabawy w Domku pod Orzechem

 


Lato się skończyło, a Domek pod Orzechem wciąż tętni życiem. Tym razem gościmy kuzynostwo z siedmioletnią Zuzią. Dziewczynka podobnie jak inne odwiedzające nas dzieci zakochała się w kozach i kotach, więc poranny obrządek robimy wspólnie.

Razem też chodzimy na spacery, a gdy rodzice chcieli pobyć w swoim towarzystwie, spędziłyśmy babski dzień i było to kilka bardzo intensywnych godzin.

poniedziałek, 27 września 2021

Mus dyniowy do pumpkin spice latte

 


Dynia! Dynia wszędzie. Nawet w Starbucksie i w Costa Caffe dostać można dynię w postaci pumpkin spice latte. Widziałam to cudo na zdjęciach na Instagramie, więc pomyślałam, ze skoro i tak mam nieprzebrane zasoby dyni, to sobie taką kawę zrobię. Tylko najpierw trzeba dynię przerobić na mus.

piątek, 24 września 2021

"Listowieść" Richarda Powersa - najlepsza powieść 2021 roku


Kocham las. Wiem, to nie jest prawda objawiona, bo wszyscy czytelnicy bloga doskonale sobie z tego zdają sprawę. Spędzam w nim wiele godzin. Prawie nie ma dnia, bym po nim nie spacerowała, tuliła się do drzew, zbierała dary natury. Gdy przeczytałam, że na rynku pojawiła się powieść „Listowieść”, wiedziałam, że muszę tę książkę mieć na swojej półce. Zapraszam na recenzję.

wtorek, 21 września 2021

Zupa dyniowa w słoikach na zimę


 Dynie! Wszędzie dynie! Tylu cudnych okazów jeszcze nigdy nie miałam. No ale… tyle dobra sprawia, że trzeba go przetworzyć. Kilka największych owoców zostawię, by w pełni dojrzały i przechowam na zimę w piwnicy. Te mniejsze należy zużyć na bieżąco. Ale mniejsze, oznacza kilka kilogramów dobra dyniowego. Postanowiłam więc spróbować zawekować przecier dyniowy.

sobota, 18 września 2021

Spacerkiem po Bolesławcu


 Bolesławiec intrygował mnie, odkąd zobaczyłam go, mijając  przejazdem w drodze z Trzebiatowa do Gierczyna. Zawsze obiecywałam sobie dłuższy pobyt w mieście i zwiedzenie go. Moje pragnienie spotęgowało się, gdy któregoś roku wjechałam rowerem do centrum. Jednak i wtedy nie miałam czasu na zatrzymanie. Kilka razy miałam okazję uczestniczyć w Święcie Ceramiki, ale wówczas koncentrowałam się na stoiskach z rękodziełem i starociami, nie zagłębiając się w historię miasta i jego zabytki. Gdy nadarzyła się okazja, by pojechać do Bolesławca z Panną I w wózku, nie namyślałam się długo i tak spędziłam przyjemne dwie godziny spacerując po mieście z dzieckiem w wózku.

poniedziałek, 13 września 2021

Czarcie jaja. Czym są i jak je przyrządzić


Odkąd mieszkam w górach gama produktów nadających się do spożycia znacznie mi się powiększyła. Stale się czegoś nowego dowiaduję, eksperymentuję i jem potrawy, na które jeszcze kilka lat temu nawet bym nie spojrzała. O czarcich jajach czytała już kilka lat temu, ale przyznaję, że brakowało mi trochę odwagi, by ich spróbować. Gdy jednak pojawiły się w moim ogródku, po prostu zerwałam i przyrządziłam.

piątek, 10 września 2021

Białko: Czym jest, ile białka powinniśmy dostarczać oraz produkty bogate w białko


Przez wiele lat dojrzewałam do decyzji o przejściu na dietę wegetartiańską. Pierwszy raz taką próbę podjęłam jeszcze na studiach, ale sklepowe półki i niedostatki na nich  oraz brak czasu na przygotowywanie pełnowartościowych posiłków bezmięsnych sprawiły, że nie wytrwałam w postanowieniu. Teraz jest zupełnie inaczej, gdyż warzywa z własnego ogrodu, moc owoców i ziół oraz łatwy dostęp do jaj i koziego mleka sprawiły, że znów taką dietę wprowadzam. Wiem jednak, że w przypadku takiej diety ważne jest dostarczenie organizmowi wszystkich niezbędnych składników, w tym białka.

Zamiast się jednak pisać o czymś, co dopiero poznaję, oddam dziś głos fachowcom.

Zapraszam na wpis gościnny.

wtorek, 7 września 2021

Od Sępiej Góry po Kamienicę. Sobota na Kamienickim Grzbiecie

 


Wrześniowe słońce potrafi zaskoczyć intensywnością i choć jego światło zda się jesiennie miękkie, to idealnie prowadzi wędrowca w cień lasów i ku chłodnym potokom. Nie mogłam przepuścić okazji by wykorzystać słoneczną sobotnią pogodę na wycieczkę po Kamienickim Grzbiecie. A że miałam bardzo rozbudowany plan wycieczki, zdecydowałam się na rower.

wtorek, 31 sierpnia 2021

Czy to już koniec lata?


 Powolutku kończy się lato. Dziwny to był czas. Z jednej strony intensywny, z drugiej z dniami pęczniejącymi od czasu dla siebie i z sobą. Trochę będzie mi brakowało letniego ciepła, bo chyba nie wygrzałam się dostatecznie. Z drugiej jednak strony kocham jesień, więc powolutku szykuję już koce, swetry i aromatyczne herbatki.

wtorek, 24 sierpnia 2021

Penne z tuńczykiem


 Gdy mieszkaliśmy nad morzem na naszych talerzach często gościły ryby. Dorsz prosto z kutra, flądry i śledzie kupowane od rybaków czy ryby słodkowodne łowione w Redze stanowiły częste urozmaicenie naszej diety. Teraz skazani jesteśmy na ryby mrożone lub zapuszkowane.

Dziś proponuję sałatkę z tuńczykiem

niedziela, 22 sierpnia 2021

A gdyby tak... poszukać plaży?

 


Żeby iść w góry nie potrzebuję pretekstu, bo góry są pretekstem samym w sobie. Jednak ileż można podążać po zdeptanych ścieżkach i pokazywać te same miejsca? W sumie można po wielokroć, bo nawet te same miejsca nie wyglądają tak samo. Zmienia się światło, pory roku, a drwale dbają, by znane pejzaże ukazywały się w całkiem odmiennej perspektywie.

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Ja codzienna, ja wakacyjna


 Napisałam siebie od nowa. Latami układałam słowa, które miały mnie przeprowadzić w przyszłość. Oswajałam swój nowy świat. Wzięłam w dłonie swoje Ja wakacyjne, ciepłe, łąkowe, szczęśliwe i przyglądałam mu się z bliska. Tuliłam do serca. Porównywałam Ja codzienne do Ja wakacyjnego. Przymierzałam niczym sukienkę szytą na miarę. Obracałam się przed lustrem, sprawdzając, czy owo wyśnione i wymarzone Ja wakacyjne przystawać będzie do codzienności. Mierzyłam, rozciągałam, naciągałam i marszczyłam, bo szare ja codzienne było jakoś skurczone tu i ówdzie, a gdzieś rozlane smutkiem. Wreszcie szare, codzienne Ja poczułam się dobrze w nowej sukience i oto pokazałam światu nowe oblicze.

niedziela, 15 sierpnia 2021

Karmelizowana dynia na dziko


Ten rok zdecydowanie należy do dyni. Długie płożące się łodygi z baniami u nasady liści opanowały sporą część ogrodu. Kwiaty męskie zjadamy w ogromnych ilościach, a teraz nadszedł czas na owoce. Na niedzielne śniadanie przygotowałam sobie pyszną dyniową słodycz z pokrzywowymi nasionami. Ciekawi dania? Zapraszam.

wtorek, 10 sierpnia 2021

Gravmageddon 2021 - górski wpierd*l na własne życzenie

Gdy niemal rok temu kończyłam ostatnią ultrę w sezonie 2020 wiedziałam, że potrzebuję dłuższej przerwy od takich wyzwań. Czułam też, że chciałabym spróbować czegoś nowego. I wówczas moim oczom ukazała się informacja o terenowym ultramaratonie rowerowym, którego trasa przebiegać będzie przez moje ukochane Góry Izerskie. 

piątek, 6 sierpnia 2021

Gdy mojej Górze dzieje się krzywda...





Czuję Twój ból, Góro!

Krwawię każdą żywiczną raną.

Gniecie mnie każdy odcisk

opony na Twojej skórze

Opłakuję Was, Siostry, Brzozy.

Nie mam słów, by nazwać

moją wściekła bezsilność.

Cierpię z Tobą...

niedziela, 1 sierpnia 2021

Faszerowane kwiaty dyni i cukinii



Lato w pełni. Ogród zapełnił się warzywami i kwiatami. Dynie i cukinie szaleją zarastając bujnymi liśćmi miejsca dotychczas straszące pokrzywami. Wielkie pomarańczowe kwiaty wydzielając cudowną woń, zapraszając do swoich kielichów chmary owadów. Ale nie tylko pszczoły i trzmiele są smakoszami dyniowych skarbów. My także możemy czerpać z tej skarbnicy dyniowej i jeść kwiaty dyni i cukinii.

wtorek, 27 lipca 2021

Imieninowa wycieczka we dwoje (plus pies)


Od lat imieniny Anny były fersztlowym świętem. Spotykaliśmy się w gronie sąsiadów i znajomych przy ognisku i biesiadowaliśmy do późna. W tym roku postanowiłam w tym swoim świątecznym dniu zrobić coś zupełnie innego. Duża w tym zasługa Ślubnego, który zamiast tradycyjnego prezentu postawił na spełnienie mojego marzenia. A co robiliśmy? Zapraszam.

czwartek, 22 lipca 2021

Izerska łąka latem

 


Latem izerskie łąki stają się bytem samodzielnym i osobnym. Żyją miliardami maleńkich serduszek, zarówno tych owadzich, ptasich, gadzich czy ssaczych, jak i tych roślinnych,których ucieleśnieniem zdają się nasiona trawy drżączki zwanej u nas od dzieciństwa serduszkami.

poniedziałek, 19 lipca 2021

Karkonosze i Izerskie, czyli jak być w górach i ich nie zobaczyć

 


Po górach można chodzić różnie. Można wybierać się na krótkie wypady, spacerować po ścieżkach, zdobywać szczyty. Można też wziąć do ręki mapę, wyznaczyć dwa przeciwległe punkty i powiedzieć sobie: tak przejdę. Na raz całą mapę. Czy się da? A pewnie!

niedziela, 11 lipca 2021

Na Bobrowe Skały w Górach Izerskich- moja rowerowa wycieczka


 Bobrowe Skały to jedno z najciekawszych i najpopularniejszych miejsc na Kamienickim Grzbiecie. Znajdują się jednak na tyle daleko od Domku pod Orzechem, że odwiedzam je rzadko, by nie rzec, że wcale tam nie bywam. Co najzabawniejsze, często to miejsce polecam, jako godne zobaczenia.

Zapraszam na wycieczkę w czasie i przestrzeni.

piątek, 9 lipca 2021

Letni i lekki obiad z kurkami w roli głównej

 


Lato to cudowny czas dla wegetarianki, którą staram się być. Lasy, łąki i ogród obfitują w skarby, które mogą posłużyć do przygotowania pysznego obiadu. Tym razem na moim talerzu wylądowały lipcowe grzyby, groszek z ogrodu i macierzanka z łąki. Zapraszam po przepis.

środa, 7 lipca 2021

Co czytać na wakacjach? - „Czempion Semaela” Pawła Kopijera


Gdy skończyłam czytać drugi tom Trylogii Mitrys, czyli powieść „Czempion Semaela” Pawła Kopijera ponownie poczułam się jak wyrzucona poza wydarzenia w samym ich środku. Autor pozostawia czytelnika z ogromnym niedosytem, kończąc książkę w momencie, gdy losy dwojga głównych bohaterów nareszcie się splatają.

czwartek, 1 lipca 2021

O sianie, prawie przyciągania i ziołowych specyfikach


Przyszło lato, a wraz z nim natarczywie wracało pytanie, kiedy skosić łąkę. Starałam się tłumaczyć, ze zazwyczaj nasza łąka czeka do połowy lipca i nie ma się do czego spieszyć.

Moje słowa jednak wpadały w próżnię.

piątek, 25 czerwca 2021

Niedźwiedzia Skała, Jastrząbek, Płoka czyli wycieczka w poszukiwaniu cienia i chłodnych potoków


Czerwcowe upały po zimnym maju zaskoczyły chyba wszystkich. Nagle termometry zaczęły wskazywać ponad 30 stopni w cieniu i kto mógł szukał ochłody. Jestem z tych ciepłolubnych, jednak i ja na swoje wycieczki wybierałam miejsca zacienione w pobliże rzek i strumieni. Zapraszam na wycieczkę po południowych zboczach Starego Grzbietu w Górach Izerskich.

poniedziałek, 21 czerwca 2021

Między wschodem a zachodem słońca

 


Wiosna, na którą tak długo czekaliśmy odeszła niepostrzeżenie, otwierając drogę latu. Izerskie łąki rozkwitły tysiącami kwiatów, trawy porosły wyższe od człowieka. Zakwitły storczyki.Dojrzały poziomki. Tak. To już lato.


niedziela, 13 czerwca 2021

W samym sercu Kamienickiego Grzbietu- z biegiem Kamienicy


 Jeśli przyjmiemy, że góry to żywy organizm połączony niezliczoną ilością naturalnych rozgałęzień i nerwów, to górskie potoki stanowić będą swoisty krwioobieg tegoż niesamowitego żywego tworu. Góry Izerskie nie są tu wyjątkiem, a swoistą aortą nazwać należałoby Kwisę tocząca swe wody głęboką doliną między Grzbietem Wysokim a Kamienickim. Jednak nie o Kwisie dziś będzie a o innej życiodajnej rzece, aorcie Kamienickiego Grzbietu. Tej, która sprawia, że łąki Pogórza Izerskiego są tak niezwykle barwne, a wioski rozwijają się w malowniczej dolinie. Mowa o Kamienicy, której górny bieg postanowiłam ostatnio odwiedzić.

środa, 9 czerwca 2021

Sky walk w Świeradowie czyli o co tyle hałasu?


Wieża widokowa w Świeradowie Zdroju zwana ścieżką wśród chmur rozpalała umysły mieszkańców Gór Izerskich i Pogórza na kilka lat przed tym nim ją otwarto. Od samego początku miała tyluż zwolenników, co przeciwników. Teraz, gdy obiekt został już oficialnie otwarty warto mu się bliżej przyjrzeć i ocenić, o co było tyle krzyku.

sobota, 5 czerwca 2021

Spotkajmy się nad Płoką


Czasem z rozrzewnieniem przypominam sobie czasy, gdy pakowaliśmy się na rowery i rodzinnie jechaliśmy na wycieczkę. Moje maluchy dzielnie pokonywały kilometry, a wieczorem wszyscy byliśmy totalnie umęczeni. Teraz wspólne kręcenie zdarza nam się o wiele rzadziej, więc każdą okazję chce się wykorzystać.

środa, 2 czerwca 2021

Esy floresy Katarzyny Obodzińskiej - powieść o tym, co w życiu ważne


 Ona i on. Czy w zalewie powieści obyczajowych o romansów dla pań można znaleźć coś świeżego, odbiegającego od utartych schematów? Sięgając po powieść Katarzyny Obodzińskiej „Esy floresy”wydawnictwa "Oficynka" nie wiedziałam, czego się spodziewać, bo też prawdę mówiąc, było to trochę zamawianie kota w worku. Czy warto było? Zapraszam.

piątek, 28 maja 2021

W poszukiwaniu izerskiej dzikości na Kamienickim Grzbiecie


Grzbiet Kamienicki
, choć wydawać by się mogło, że został przeze mnie zdeptany w te i we wte nadal kryje sporo tajemnic, a ja patrząc na mapę widzę białe plamy i ledwo zaznaczone linie ścieżek, których nie znam lub tylko domyślam się którędy biegną. Tym razem moim celem był dolny bieg Płoki, choć jak się okazało, to nie ona była moim największym zaskoczeniem.

poniedziałek, 24 maja 2021

Niebieska kuchnia w nowej odsłonie

 


Kuchnia jest sercem domu. To miejsce, gdzie koncentruje się życie rodziny, toczą się najważniejsze życiowe rozmowy i tworzą magiczne potrawy. W Domku pod Orzechem mamy tych kuchennych serc … trzy! Miejscem najbardziej klimatycznym jest wielka izba jadalna z kaflowym piecem, na piętrze znajduje się kuchnia z jadalnią dla gości, ale miejscem, gdzie tworzą się dania godne czarownicy jest tzw. niebieska kuchnia i dziś o niej opowiem.

środa, 19 maja 2021

Kremowy serek ricotta z rzeżuchą łąkową i nowe wyposażenie w mojej kuchni

 


Ricotta z koziej serwatki jest serkiem, któremu nikt z moich znajomych nie potrafi się oprzeć. Wystarczy, że postawię go na stole, by zniknął w mgnieniu oka. Idealnie komponuje się zarówno z owocami i miodem jak i ziołami.

poniedziałek, 17 maja 2021

O łąkach i spotkaniach przy kuchennym stole


Spokój Domku pod Orzechem to największy atut tego miejsca. Dla ciszy, wschodów słońca oraz … wyśmienitej kawy warto do nas przyjechać. Kolejny raz przekonałam się jednak, że klimat miejsca tworzą ludzie.

piątek, 14 maja 2021

Jadalnia z klimatem- czego potrzeba podróżnikom do szczęścia?


Przez lata naszych podróży nocowałyśmy w dziesiątkach pensjonatów, hosteli, schronisk i campingów. Nie należymy do osób wybrednych, więc dobrze czułyśmy się w całkiem spartańskich warunkach. I o ile nie miałyśmy wielkich wymagań co do miejsca do spania (czasem przecież był to nasz własny namiot i karimaty), to ceniłyśmy wyposażenie kuchni. To właśnie kuchnia była głównym kryterium oceny miejsca noclegowego.

wtorek, 11 maja 2021

Wycieczka z czarownicą w tle


 Beztroska wiosenna włóczęga po Kamienickim Grzbiecie marzyła mi się od tygodni, tylko wiosny wciąż brakowało. A ja chciałam iść po prostu przed siebie, najlepiej wciąż w górę. Poczuć krople potu na skroniach i wdychać powietrze przesiąknięte zapachem rozgrzanego igliwia i mokrej ziemi.

Gdy tylko okazało się, że niedziela ma być właśnie taka wymarzona, wiedziałam, że idę.

sobota, 8 maja 2021

Wegańska zupa a la flaczki z uszaka bzowego


Odkrycie w naszych zaroślach uszaka bzowego, czyli grzyba mun znacznie wzbogaciło repertuar wegańskich i wegetariańskich dań w mojej kuchni. Teraz, gdy Ślubny opycha się flakami, ja mogę mu towarzyszyć, wiosłując łyżką w wege zupie przypominającej flaczki, która świetnie smakuje i nie wymaga wiele pracy, no i jest wybitnie tania.

piątek, 7 maja 2021

Michał Matlengiewicz "Tajemnica coca-coli" - czy da się nie wpaść na rafy dorosłości?

 


Młodość rządzi się swoimi prawami. Z jednej strony zda się czasem beztroski, z drugiej każda wpadka urasta do rangi nierozwiązywalnego problemu. To właśnie wtedy świat stoi przed człowiekiem otworem lub nagle zamyka się, pogrążając nieszczęśnika w najczarniejszej rozpaczy.

Dokładnie to stało się udziałem Raya, bohatera powieści „Tajemnica coca -coli” Michała Matlengiewicza.

wtorek, 4 maja 2021

Rodzinna majówka czyli siła kobiet

 


To była majówka inna niż wszystkie poprzednie. Choć jeśliby się dobrze przyjrzeć, to... okaże się, że spędziłam ją tradycyjnie- z rodziną! Jeszcze kilka lat wstecz wszystkie majówki stały pod znakiem wyjazdu z Wybrzeża na Śląsk i spotkań rodzinnych. Potem bywało już różnie, bo dzieci dorosły i miały swoje życie i swoje pomysły na czas wolny. Moją majówkę tegoroczną zorganizowała poniekąd bratanica Maria, zapraszając mnie na komunię. I tak ruszyłam w rodzinne strony.

niedziela, 2 maja 2021

W co się bawić? - nowe gry dla najmłodszych


 Czas spędzany z moim podopiecznym Jasiem oraz pogaduszki on-line z dziećmi o zainteresowaniach wnuczek pozwalają mi lepiej poznać świat zabawek, książek i gier dla dzieci. A mając sporo czasu, mogę śledzić nowości i polować na prawdziwe perełki. Tym razem chcę wam pokazać kilka gier dla kilkulatków i opowiedzieć, jak wykorzystuję je w zabawie z dwuletnim Jasiem.

czwartek, 29 kwietnia 2021

Dzień za dniem albo od wschodu do zachodu słońca


Domek pod Orzechem żyje swoim rytmem, a życie w nim po prostu płynie. Raz jest niczym rwąca Czarnotka w górnym biegu, innym razem rozlewa się w błotniste rozlewiska dolnego biegu gierczyńskiej rzeczki. Raz porywa nas ze sobą, innym razem wciąga w bagniste lenistwo.

niedziela, 25 kwietnia 2021

Na poszukiwanie fiołków- wycieczka dookoła Gierczyna

 


Wiosna! Dajcie mi wreszcie wiosnę! Tak bardzo jej pragnę, że kolejny raz zamiast iść w góry, zeszłam w doliny. Wiadomo, że na pieszo raczej daleko nie odejdę, więc obeszłam łąki, pola i mokradła wokół Gierczyna, schodziłam się, a czy fiołki znalazłam? Zapraszam.

czwartek, 22 kwietnia 2021

Uszak bzowy w mojej kuchni



Kilka lat temu dotarło do mnie, że chcąc przygotować chińskie danie, nie muszę kupować drogich grzybów mun. Wystarczy, że dobrze poszukam w zaroślach dziwnie wyglądających grzybów, przypominających uszy.

Moje poszukiwania trwały długo, ale gdy wreszcie znalazłam, moja euforia nie miała końca!

wtorek, 20 kwietnia 2021

"Błękit" Nancy Bilyeau- powieść obok której nie mogłam przejść obojętnie

 


Moja słabość do porcelany jest ogólnie znana. Kocham delikatne kruche filiżanki, z których o poranku piję swoją kawę, a po południu napar z ziół. Największą estymą darzę porcelanę o delikatnym niebieskim ornamencie. Gdy pewnego dnia zobaczyłam książkę o okładce do złudzenia przypominającej porcelanowe wzory, wiedziałam, że muszę sprawdzić, czy moje przeczucie, że jest to książka o porcelanie, jest słuszne.

Nie myliłam się.

sobota, 17 kwietnia 2021

Delikatny bezglutenowy biszkopt z kakaową pianką

 


Delikatny biszkopt i równie puszystą pianką z jajek to idealne połączenie, zwłaszcza, gdy kury oszalały i niosą się jak zwariowane. Ślubny kocha słodkości, więc i to ciasto docenił za delikatność i wyrazisty smak kakao.

środa, 14 kwietnia 2021

Kosmetyki dla pięćdziesięciolatki

 


Próbowaliście kiedyś powiększyć obraz, dotykając lustro dwoma palcami i rozszerzając je? Nie? Ja próbowałam . Wzrok już nie ten, a w okularach trudno przyglądać się skórze wokół oczu.

A ja chciałam koniecznie sprawdzić, jak się mają moje zmarszczki mimiczne. Bo przecież to wcale nie jest tak, że skoro ma się baby face, to zmarszczki nie powstają.

Powstają, a jakże! I ani dobre geny, ani życie bez trosk i zmartwień, ani poranne mycie krystalicznie czystą źródlaną zimną wodą nie sprawią, że mając 52 lata będę wyglądać jak nastolatka. Ale zawsze można trochę urodzie pomóc.

poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Kowalówka – zapomniana siostra Tłoczyny i Kamienicy


Kowalówka (889 m.npm.) to całkowicie zalesiony, słabo zaznaczony szczyt należący do Kamienickiego Grzbietu w Górach Izerskich. Leży pomiędzy Tłoczyną i Kamienicą, jednak rzadko znajduje się na trasie izerskich wycieczek.

sobota, 10 kwietnia 2021

Zimowa Skała Zofii (Kamień Zofii) w Górach Izerskich

 


Choć wiosna w kalendarzu zagościła na dobre, a i w dolinach zakwitły wiosenne kwiaty, w górach zima nie odpuszcza. Coraz trudniej mi ją zaakceptować, gdyż w poprzednich latach kwiecień był stosunkowo ciepły i prace na ogrodzie miałam praktycznie zakończone. W tym roku moje plany ogrodowe i remontowe sypią się, a ja próbuję znaleźć sobie inne zajęcie. Przez kilka dni schodziłam w doliny, by przejść choć kilka kilometrów w wiosennej atmosferze, ale Góry Izerskie wzywały. Wreszcie przeprosiłam się z śniegiem i poszłam.