czwartek, 15 sierpnia 2019

"Bella Donna"- kryminał w stylu retro ("Nowe śledztwa Klary Schulz")

Belladonna to nazwa trującego zielska, gdy więc zobaczyłam tytuł, pomyślałam, że może jednak sięgnę po kolejny kryminał, gdy dodatkowo okazało się, że powieść dzieje się w przedwojennej Łebie, którą miałam okazję kilka razy odwiedzić, wiedziałam, że to będzie dobra zabawa. Czy była? Zapraszam na recenzję powieści Nadii Szagdaj "Bella Donna. Nowe śledztwa Klary Schulz".

Klara Schulz jest młodą wdową. Po tragicznej śmierci męża w wypadku samochodowym próbuje dojść do siebie. Nie jest to łatwe, bo oprócz logicznej w tej sytuacji żałoby, dochodzą wyrzuty sumienia związane z okolicznościami wypadku. Gdy mąż wykrwawiał się na przejeździe kolejowym, ona oddawała się miłosnym igraszkom z kochankiem. Aby uporządkować swoje uczucia, wyjeżdża do nadmorskiej miejscowości w pobliżu której doszło do wspomnianej tragedii.
Spacerując pewnego dnia po plaży, wyławia z morza zwłoki mężczyzny.

W tym samym czasie w rodzinnym Breslau jej ojciec Heinrich Krencke opiekuje się dziećmi Klary. Zabiera je na wernisaż wystawy znanego malarza Ludemanna. Wernisaż kończy się skandalem, zamiast mistrza na otwarcie dociera pakunek oznakowany jako jego ostatni obraz. Do paczki dołączony jest list z poleceniem, by rozpakować dzieło dopiero w trakcie wernisażu. Oczom widzów ukazuje się makabryczny widok. Do płótna doklejono fragmenty ludzkiego ciała. Szybko okazuje się, że zwłoki wyłowione przez Klarę oraz ludzkie szczątki z obrazu należą do słynnego malarza.
Klara, która przed żałobą była detektywem (co jest o tyle ciekawe, że mamy rok 1914), postanawia włączyć się w śledztwo i w ten sposób spróbować zapomnieć o stracie męża. Razem z aspirantem Jonasem Vosslerem zaczynają łączyć różne odległe i zupełnie początkowo niezwiązane ze sobą wydarzenia. Jednocześnie odkrywają, że artysta uważany przed śmiercią za porządnego obywatela, prowadził życie dalekie od ideału. Na jaw wychodzą coraz mroczniejsze sprawy, które sprawiają, że obywatele miasteczka rezygnują z eksponowania malarza jako wizytówki nadmorskiego kurortu. I choć motyw okrutnego mordu zda się jednoznaczny, to nadal nie wiadomo, kto zabił.

Kryminał czyta się szybko i choć pisarka naprowadza czytelnika na rozwiązanie, to nie jest ono wcale takie proste. Ogromnym atutem powieści jest usytuowanie akcji w Łebie, która 100 lat temu była sennym, dopiero rozwijającym się kurortem ( przy czym bohaterka nocuje po drugiej stronie rzeki, dokładnie tak jak my kilka lat temu). Oprócz wątku kryminalnego znajdziemy tu ciekawie zarysowane tło obyczajowe. Poznajemy przykładnych Niemców, bohemę artystyczną Berlina, przeciętne kobiety i wyzwolone emancypantki.
I choć zazwyczaj nie czytam kryminałów, ten pochłonęłam z prawdziwą przyjemnością.
Recenzja powstała w ramach współpracy z portalem Duże Ka.



14 komentarzy:

  1. Fabuła mocno naciągana, bawi mnie iracjonalizm autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko, cóż za zawiła akcja. Czuję się zachęcona do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat kryminały kocham, więc chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niewiele kryminałów jak dotąd przeczytałam, ale ten chyba sobie odpuszczę.
    Pozdrawiam ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze kryminału retro i jakoś do tej pory żaden mnie nie zaintrygował. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś bardzo lubiłam kryminały.Teraz niezwykle rzadko po nie sięgam.
    Tytuł przyciąga.
    Jak znajdę czas na to retro , to przeczytam.
    Pozdrawiam-)
    Irena

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś mnie nie porwał opis... chociaż może przyjemnie się czyta tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię kryminały, ale tylko wtedy, gdy są naprawdę świetne. Ten wydaje się być niezły nawet. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa historia, dość skomplikowana. Na pewno dobrze się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Również kilka razy odwiedziłam Łebę i miło wspominam to miasteczko :) książka może być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Po kryminały nie sięgam zbyt często, ale tym mogłabym się zainteresować

    OdpowiedzUsuń
  12. Kryminały to nie za bardzo moja bajka - dopiero powoli wkraczam w ten świat...;)

    OdpowiedzUsuń