niedziela, 4 marca 2018

Zróbmy sobie Dzień Kobiet!

Przed nami Dzień Kobiet, święto prawie tak kontrowersyjne jak Walentynki. A bo to "socjalistyczne święto", a to "goździk i rajstopy", a to mężczyźni świętują cały rok... itp.

Obserwując koleżanki i znajome, zauważam, że przynajmniej część z nich odeszła już od tego tradycyjnego świętowania z wspomnianym wcześniej goździkiem i zamiast czekać na gest któregoś z bliższych, czy dalszych facetów, świętują w kobiecym gronie, organizując spotkania przy winie lub ze zdrową żywnością, idą do spa albo do pubu, albo korzystając z spokojniejszego wieczoru zaszywają się z ulubioną książką i kubkiem herbaty w jakimś przytulnym kąciku. Myślę, że każdy sposób jest dobry. Ważne, by się porozpieszczać, zrobić sobie prezent i dać upust swojej kobiecości.
My kobiece święto zorganizowałyśmy sobie jeszcze przed 8 marca. I przyznam, że sporo było rozpieszczania. Zaprosiłam Gui na niedzielę, wiedząc, że w tygodniu nie będzie miała czasu na przyjazd do Domku pod Orzechem.
Przygotowałam ulubione dania mojej córki: deser tiramisu oraz spaghetti. Ona zrobiła mi odświętny makijaż. A skoro miałam makijaż to należało też wyjąć z szafy dawno nieużywaną elegancką suknię i przygotować biżuterię. W południe, korzystając z gościnności sąsiadów, wybrałyśmy się na lampkę wina do Leśnego Kurortu. Pewnie, że równie dobrze, mogłybyśmy otworzyć wino w domowym zaciszu, ale miałyśmy ochotę po prostu wyjść, nadając naszemu spotkaniu odświętnego charakteru. Przy tym muszę przyznać, że bardzo lubię stolik z widokiem na Pogórze Izerskie.  Przy winie rozmawiałyśmy na ważne dla nas tematy, przy czym jednym z najważniejszych była sytuacja kobiet w różnych krajach i różne opinie na temat uchodźstwa.
Po powrocie do domu zjedliśmy obiad, który w ramach naszego święta, kończył Ślubny, a następnie także rodzinnie wypiliśmy kawę. Potem odwieźliśmy Gui na dworzec. Szkoda, że nie mogła spędzić z nami więcej czasu, ale ten, który miałyśmy dla siebie wykorzystałyśmy w 100%.
Jeśli jednak myślicie, że to koniec mojego świętowania, to jesteście w błędzie. Przygotowałam sobie jeszcze kilka drobnych przyjemności, które będę dozować przez cały tydzień. Bo kto powiedział, że Dzień Kobiet ma trwać jeden dzień?
Zastanawiacie się jeszcze jak zrobić sobie małe święto? Oto kilka moich podpowiedzi (panowie też mogą przeczytać, może przygotują swoim paniom niespodziankę?)
10 pomysłów na Dzień Kobiet:
1. Kup piękną książkę ( do mnie dotarła wczoraj "Zagubiona dusza" Olgi Tokarczuk).
2.Sprezentuj sobie nową biżuterię (zajrzyjcie na stronę sklepu Kohha, ja się zakochałam!).
3.Przygotuj aromatyczną kąpiel lub wybierz się do SPA.
4. Umów się z przyjaciółkami na coś bardzo zdrowego lub niezdrowego (jak wolisz).
5. Wyjdź do kina, teatru lub na spacer.
6. Zaszalej z makijażem, manikiurem lub strojem.
7.Skorzystaj z kobiecej imprezy organizowanej w okolicy.
8.Pozwól, by Twoi bliscy zrobili coś za Ciebie i dla Ciebie.
9.Zrób coś szalonego, o czym zawsze marzyłaś.
10. Pamiętaj, jesteś piękna, nie pozwól innym myśleć i mówić inaczej.

Dzięuję firmie Kohha oraz Leśnemu Kurortowi za pomoc w realizacji sesji zdjęciowej.
P.S. Przypominam o blogowym konkursie! 

17 komentarzy:

  1. Ooo tak - chociaż raz w roku należy nam się chwila wytchnienia. Wieczór spa na pewno mam w planach, może jakieś drobne słodkie rozpieszczenie podniebienia też wejdzie w gre :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka z tych propozycji mam już zaplanowane, a co ,święto to święto i nie mieszam żadnych politycznych aspektów. A Twoje świętowanie z córką to bardzo cenna okazja.

    OdpowiedzUsuń
  3. I właśnie Twój post uświadomił mi, czego tak naprawdę pragnę - jeden dzień w roku, nazwany Dzniem Kobiet chciałabym spędzić na całkowitym relaksie - tego bardzo mi brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się takie świętowanie. Kiedyś urządzę sobie taki właśnie Dzień Mężczyzn, może z wyjątkiem makijażu. Tylko czy jest taki dzień?...
    A kim są te eleganckie kobiety z wielkimi kielichami wina?

    OdpowiedzUsuń
  5. Szydełkowe CUDAsie, każda z nas potrzebuje dnia tylko dla siebie, zwłaszcza gdy się jest mamą.
    Krzysiu, Dzień Mężczyzn obchodzimy 10 marca, zatem szybko planuj ten swój dzień ;) Prawda, że strój, wnętrze i makijaż odmieniają kobietę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fakt, zupełnie inaczej Cię pamiętam. Zawsze kolorowa i uśmiechnięta no i oczywiście kapelusze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Andrzeju, na potrzeby tej sesji założyłam najbardziej "dyrektorską" z moich sukienek. Nadal jestem barwna i uśmiechnięta, tylko z rudego zrezygnowałam na rzecz naturalnej siwizny ;) Przypomniałeś mi o kapeluszach! A wiesz, że z części tej mojej kolekcji korzysta nadal moja najstarsza córka?

    OdpowiedzUsuń
  8. Wcale mnie to nie dziwi były oryginalne i miały to coś. Siwizna - tez mam i nie farbuje. A rudego szkoda - sama wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz, Andrzeju, siwizna jest w porządku, kiedyś wydawało mi się, że się z nią nie zaprzyjaźnię, nie pogodzę z przemijaniem czasu, którego ona jest symbolem. Okazuje się jednak, że do wszystkiego trzeba dojrzeć. Do siwizny też. A rudy? Rudy będzie pięknym wspomnieniem, choć może jeszcze do niego wrócę? Kto wie? Kobieta zmienną jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wracaj, wracaj. Złote słoneczne refleksy na rudej, nie zawsze doczesanej czuprynie są super. Teraz nie musisz już dyrektorować. Nosisz co chcesz i jak masz ochotę. To jest dobra zmiana.

    OdpowiedzUsuń
  11. Po pierwsze cudnie wyglądacie, elegancko i bardzo kobieco! Pieknie spędziliście dzien a wasze tematy pobudzają moja ciekawość! Podpisuje sie pod twoimi punktami!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję, Nianiu! Wiesz, w naszej dyskusji ( Gui szykuwała się do prezentacji o uchodźcach) skorzystałam z Twoich blogowych refleksji, zwłaszcza z ostatnich postów o pomocy uchodźcom.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kontrowersyjne, niekontrowersyjne...każdy powód jest dobry, by spędzić miło czas

    OdpowiedzUsuń
  14. To prawda nie ma co się ograniczać, zwłaszcza, że dzień kobiet jest tylko raz do roku! <3
    Szczęśliwa kobieta to wulkan pozytywnej energii!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Doroto, pewnie że tak!
    Natko, masz całkowitą rację!

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje 10 punktów na Dzień Kobiet może odnosić się także do innych osobistych świąt(imieniny, urodziny). To taki uniwersalny pakiet przyjemności. Popieram, choć sama nie mogłabym wprowadzić w życie tych atrakcji. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że dzisiejszy Dzień Mężczyzn spędzisz równie sympatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Iwona, zgadza się, to takie uniwersalne przyjemności, ktore warto sobie co jakis czas zafundować :) Z Dniem Mężczyzn trochę gorzej, boŚłubny właśnie na Wybrzeże wyjechał. Będzie cas na świętowanie jak wróci :)

    OdpowiedzUsuń