środa, 6 lutego 2019

Izerskie zioła w mieszankach do włosów

Zioła do włosów
Ostatnio pytaliście mnie o wykorzystanie ziół w domowych kosmetykach. Pomyślałam, że skoro  Internet przypomniał mi, że dokładnie rok temu ostatni raz byłam u fryzjera i ścinałam włosy, to zaspokoję Wasza ciekawość i opowowiem Wam o naturalnych specyfikach, których używam do swoich włosów, aby wyglądały ładnie i szybko rosły.

wspomnienia sprzed roku
Do Asi z salonu Fryzurka szłam z postanowieniem, że włosy ścinamy tak, by po pierwsze oddać je potrzebującym w ramach akcji Rak&roll (tu wspomnienie z pierwszego ścinania), a po drugie, pozbyć się najmniejszych śladów po latach farbowania. Moja mała życiowa rewolucja miała dotyczyć także wyglądu zewnętrznego.
Przyznam, że gdy zobaczyłam przetykane siwizną, a gdzieniegdzie całkiem białe kosmyki, zwątpiłam. Nie byłam pewna, czy wytrzymam w swoim postanowieniu i zaakceptuję tę „widoczną oznakę starzenia”. Na pomoc przyszły mi zioła.

domowy olej do włosów
Przypomniałam sobie, jak w dzieciństwie, chcąc zmienić odcień moich włosów, płukałam je w łupinach orzecha (eksperyment przypominał trochę przygodę innej Ani- tej z Zielonego Wzgórza, moje włosy na szczęście nie zrobiły się zielone, ale nie nabrały też głębokiej brązowej barwy, o której marzyłam. Tę miały za to moje dłonie po obraniu kilkudziesięciu orzechów). Trochę poszperałam w moich mądrych książkach zielarskich i w Internecie, po czym opracowałam mieszankę ziół do płukania. Przyznam, że nie ma tu ścisłych proporcji, a składniki dodaję na oko, wszak nie będę piła tegoż specyfiku, a jedynie polewała włosy.
ziołowy olej
Moja ziołowa mieszanka przyciemniająca do włosów składa się z: kory dębu, łupin i liści orzecha włoskiego, ziela skrzypu polnego, kłącza i ziele łopianu, ziele pokrzywy. Wszystkie składniki wkładamy do garnka, zalewamy wodą, tak by całe się zanurzały i ustawiamy na brzegu pieca. Podgrzewamy przez dłuższy czas, nie doprowadzając do wrzenia. Powstaje ciemny esencjalny napar, który odcedzamy, przelewamy do butelki z atomizerem i już Przechowujemy w lodówce. Specyfiku używam jednak nie jako płukanki, ale jako codziennej odżywki nawilżającej włosy. Gdy były krótkie ułatwiała mi codzienne czesanie. Teraz po prostu spryskuję nią włosy rano i wieczorem.
rok różnicy
Drugim naturalnym kosmetykiem jest olej a dokładnie macerat olejowy. Tu składniki są dobrane w następujący sposób: 100 ml oleju kokosowego, 50 ml oliwy z oliwek, 10 g ziela pokrzywy, 20g ziela skrzypu polnego 10 g ziela mięty pieprzowej, 50 kropli oleju z orzechów makadamia. Olej kokosowy i oliwę mieszamy w słoiku, dodajemy zioła i wkładamy do nagrzanego do 60 piekarnika (ja używam tzw. dochówki, czyli piekarnika nad paleniskiem w piecu kaflowym) Zioła macerują się ok. 5 godzin. Po tym czasie odcedzamy sielsko, zlewamy olej i dodajemy olejek makadamia. Otrzymujemy 150 ml oleju do włosów o przyjemnym miętowym zapachu.
Specyfik wcieram we włosy i skórę głowy dwa razy w miesiącu na godzinę przed myciem włosów.
Efekty moich działań?
Zamiast siwych kosmyków mam na głowie naturalny balejaż w odcieniach ciemnego blondu z złotawym poblaskiem. Włosy w ciągu 12 miesięcy urosły o ponad 15 cm i mierzą obecnie nawet 20 cm.
Pozostałe kosmetyki pielęgnacyjne do włosów, czyli maski i szampony są na razie zwykłymi kosmetykami drogeryjnymi, ale przyjdzie czas, że i je zastąpię naturą.

22 komentarze:

  1. Już mam spory warkocz, przyjdzie niedługo czas na oddanie go do fundacji:-) używam dużo jaśniejszej farby niż kiedyś, i tylko na odrosty, końcówki włosów są o wiele jaśniejsze, ale widziałam, że fryzjerzy w swoich zakładach tak malują klientkom włosy:-) nie mam odwagi, żeby zostawić je siwe, choć moja siostra przemogła się, i ma teraz cudowne, platynowe włosy:-) dodatek żółtka bardzo dobrze robi wespół z ziołowymi miksturami; przymierzam się do ścięcia włosów "na chłopczycę", miałam tak kiedyś, ale wtedy trzeba często odwiedzać fryzjera:-) pozdrawiam serdecznie.
    P.s. U nas po niedzielnej odwilży pola przetarte, wytopione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółtko będzie też😃 a z siwizną jednak trudno się pogodzić. Wy mieliście w niedzielę odwilż, my zimowy armagedon. Patrząc na zaspy, to w wielu miejscach śnieg zostanie do wiosny.

      Usuń
  2. Robie własny szampon, albo na bazie eko baz ze sklepów w stylu "zrób to sam". Lubię, ale mankament- szybciej się przetłuszczają.
    O jajecznej masce przypominam sobie jak mam wiecej czasu i z reguły robię, ale czasem tylko suche końcówki maczam w oleju z nasion brokułu lub innym jaki mam.
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobny plan dotyczący szamponu. Mam suche włosy, więc ich przetłuszczanie mnie nie martwi.

      Usuń
  3. Ciekawy pomysł z zafarbowaniem wołosów za pomocą natury. Chętnie poszukam ziołowej mieszanki dla swoich brąz włosów. Też z dodatkiem siwizny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio odkryłam odżywkę do włosów 0ponad 90%skrzypu polnego.odzywka w sprayu bez spłukiwania. Po ciąży strasznie wypadały mi włosy i były bardzo suche. Teraz są mocniejsze bardziej lśniące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzyp jest genialnym zielem. Często go używam do paznokci i włosów.

      Usuń
  5. wspaniały gest, moje włosy naturalnie szybko rosną, mimo, że mam niecałe 32 lata już też zaobserwowałam niejeden siwy włos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osiwiałam nagle z powodu stresu wiele lat temu.

      Usuń
  6. Nie słyszałam wcześniej o tych ziołach, ale brzmią interesująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, rodzime zioła ciągle są za mało znane, a warto korzystać z ich dobrodziejstw.

      Usuń
  7. ja w dzieciństwie chcąc zmienić włosy po prostu farbowałam i potem były skutki... taką mieszankę chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dzieciństwo przypadło na czas octu na półkach, więc pozostawały tylko zioła.

      Usuń
  8. Należę do osób, którym włosy nie chcą rosnąć, a jak już to robią, to bardzo powoli. Może dlatego, że są kręcone? Tak czy siak u mnie pięć centymetrów na rok to luksus :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kręconymi włosami to jest spory kłopot, ale jakie są piękne!

      Usuń
  9. Podziwiam znajomość zielarstwa. Jestem z tego noga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie bawiłam się w farbowanie włosów :) Ale kiedyś miałam ochotę zafarbować końcówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, moje w pewnym momencie straciły blask i zaczęła się przygoda z rudym, z którym kojarzona byłam przez prawie 30 lat!

      Usuń
  11. Może i na moje siwki znajdziesz receptę?

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę chyba wrócić do olejowania włosów. Coś mi się one nie słuchają ostatnio.

    OdpowiedzUsuń