sobota, 7 grudnia 2019

"Sukienka z mgieł" - powieść na długi wieczór


Dwie szklanki z caffe latte oraz kot na krześle wystarczyły, by okładka powieści Joanny M. Chmielewskiej „Sukienka z mgieł” przyciągnęła moją uwagę. Bo przecież kot i kawa to duet, ktory uwielbiam! Do tego stonowane barwy i już chciałam mieć tę powieść w swoich zbiorach. Czy to był dobry wybór? Zapraszam do przeczytania mojej recenzji książki wydanej przez Wydawnictwo MG.





"Sukienka z mgieł"- bohaterowie i ich problemy


Główna bohaterka powieści ma za sobą samotne dzieciństwo, bo choć pochodziła z pełnej rodziny, posiadała oboje rodziców i mnóstwo zabawek, a przy tym znacznie więcej wolności niż inne dzieci, to nie miała tego, co dla dziecka najważniejsze: miłości rodziców i czasu, które jej poświęcają. Oziębłość emocjonalną rodziców rekompensowała jej... kotka.
Jako dorosła kobieta, Weronika boryka się z tym samym problemem: rodzice, znani i cenieni lekarze, nie zaakceptowali jej życiowego wyboru i nie zrozumieli, dlaczego zamiast kontynuować rodzinną tradycję, postanowiła otworzyć kawiarnię „Piwnica pod liliowym kapeluszem”. I choć główną bohaterką jest właśnie Weronika, to na plan pierwszy powieści wysuwa się życie kawiarni i losy jej klientów, pracowników i przyjaciół.
Dzięki swojej ogromnej empatii oraz umiejętności przeczuwania emocji innych osób, odbierania nawet drobnych sygnałów wysyłanych przez ludzi potrzebujących pomocy, Weronika skupia wokół siebie bardzo ciekawych ludzi z problemami. Jednym z nich jest nastoletni Andrzej, który do kawiarni ucieka przed alkoholizmem ojca i trudnościami szkole. W kawiarni znajduje azyl i pomoc. O alkoholizmie można pisać różnie i muszę przyznać, że choć powieść należy do tych lekkich, łatwych i przyjemnych z koniecznym happy endem, to gehenna, jaką przeszła rodzina Andrzeja opisana jest realistycznie i nie ociera się o ckliwy banał, raczej przypomina historie opowiadane czasem przez znajomych.

Plusy i minusy powieści

Powieść "Sukienka z mgieł" czyta się niezwykle szybko, czasami uśmiechając się lub śmiejąc z perypetii bohaterów, a czasami smucąc razem z nimi. Można zarzucić pisarce, że w jeden tekst wplotła trochę za dużo różnych tematów, bo oprócz alkoholizmu pojawia się także depresja, dziecko z autyzmem, a nawet były lekarz z fobią, jednak wszystkie wątki splatają się w całkiem zgrabną całość.


Bestsellery książkowe do 48% taniej

Nie jest to literatura wysokich lotów, a raczej proza dla kobiet,  idealnie nadaje się jednak na świąteczny prezent lub lekturę na jeden wieczór, gdy trzeba sobie poprawić humor.
Dużym plusem utworu jest umiejętność budowania przez autorkę nastroju, mnie powieść ujęła opisami aromatycznych kaw, bo też pisarka chyba jest amatorką dobrych, świeżo palonych ziaren, a opisy sprawiają, że czuje się aromat podawanej kawy.  A jako miłośniczka kotów nie mogłam nie zwrócić uwagi i na  ten wątek powieści.
Recenzja powstała w ramach współpracy z portalem Duże Ka

30 komentarzy:

  1. Myślę, że byłaby to dla mnie przyjemna, lżejsza odskocznia od czytanych najczęściej kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ostatnio za dużo czytam kryminałów (nawet w tej chwili), a obiecałam sobie lżejszy czytelniczo grudzień. 😉

      Usuń
    2. Zdecydowanie po kryminałach przyda siė coś lepszego.

      Usuń
  2. Dobra książka na wakacje... na które jadę za kilka dni! ❤️

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki, w których pojawia się temat uzależnienia, to książki, po które zawsze chętnie sięgam. Już nawet pominę bohaterkę, która, jak przeczuwam, nie przypadnie mi do gustu. Przyjrzę się tej historii :)

    Pozdrawiam,


    https://tamczytam.blogspot.com/2019/11/nastepnym-razem.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu uzależnienie pojawia się w typowy sposób, wpływając na losy rodziny, al bohaterka... ja ją polubiłam na tyle, by zamówić kolejną książkę.

      Usuń
  4. Czyżby jakaś inna wersja Chmielewskiej? Aż mnie zaintrygowałaś tą recenzją i chyba poszukam książki, chociaż nie wiem, czy ta ekstremalna obyczajówka mnie wciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, którą Chmielewską masz na myśli, bo jeśli tę od kryminałów, to to tylko zbieżność nazwisk.

      Usuń
  5. Ojej tyle książek do czytania :) Kiedy znaleźć czas na nie wszystkie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta pozycja u nas chyba się nie przebije przez gąszcz innych

    OdpowiedzUsuń
  7. W wolnej chwili moglabym przeczytać jako niezobowiązującą lekturę. Okładka mi się bardzo podoba. Może dlatego, że kocham koty. 😁

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałąm nic tej autorki. Wolę Joannę Chmielewską od kryminałów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakiego masz fajnego kociaka :) Słodziak - ja jestem kociara :)
    A książki nie znam, wydaję się być ciekawa. Zapiszę na listę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat bez kotów byłby nudny. To największy miziak w naszej ferajnie.

      Usuń
  10. Lubię takie realne opowiadania. Niespełnione oczekiwania rodziców to zjawisko, które się zdarza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam kilka takich dysfunkcyjnych związów rodzice-dzieci.

      Usuń
  11. A ja się zastanawiam nad interpretacją tytułu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szukałam klucza do interpretacji przez większość fabuły. Pojawia siė dopiero na końcu. Moim zdaniem nie jest to najtrafniejszy tytuł.

      Usuń
  12. Nie jestem pewna, ale jeszcze nad tą książką się zastanowię.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba jednak nie znajdę na nią czasu. Ostatnio czytam tylko recenzenckie :-)

    OdpowiedzUsuń