sobota, 14 stycznia 2023

"Sploty przeznaczenia" - koniec, czy początek?

Gdy bierze się w ręce trzeci tom trylogii zwykle można spodziewać się domknięcia rozwijanej w dwóch poprzednich tomach fabuły. I po części tak właśnie rzecz ma się ze "Splotami przeznaczenia" Pawła Kopijera. To trzeci tom Trylogii Mitrys. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie - że nie jest to ostatni tekst "Kronik Dwuświata", jak nazwał autor tę serię. 


Autor ponownie sięga po znane z innych tekstów motywy, miksuje je z własną wyobraźnią i wręcza czytelnikowi twór nowy, a jednak przytulnie znajomy. Wielkie bitwy, magiczne artefakty, latające bestie, zuchwałe ucieczki, nowe tajemnice zajmujące miejsce tych rozwiązanych, fascynacje i uczucia, które w czytelniku budzą cień zwątpienia względem wcześniejszych podejrzeń. To wszystko znajdziemy w "Splotach przeznaczenia". 

Wiele pytań, jakie czytelnik zadaje sobie po lekturze pierwszego i drugiego tomu serii, znajduje odpowiedź na kartach trzeciej powieści autora. Dowiadujemy się nareszcie co łączy dwoje głównych bohaterów i więź ta z jednej strony potwierdza moje przypuszczenia, ale z drugiej staje się źródłem niemałego zaskoczenia. Mając pewne podejrzenia, sądziłam, że autor inaczej poprowadzi pewne wątki unikając kontrowersji. Nic z tych rzeczy! Przekraczanie tabu nie stanowi dla niego przeszkody.



Ponownie - lektura powieści Pawła Kopijera przysporzyła mi sporo przyjemności, książkę czyta się po prostu dobrze. Jedyną przeszkodę stanowiła moja zawodna pamięć - powieść jest trzecią częścią większej całości i tylko tak należy ją rozpatrywać - nie sądzę, by jej lektura bez znajomości wcześniejszych dwóch części mogła przynieść tyle samo frajdy - zbyt wiele elementów z wcześniejszych tekstów warunkuje akcję tej pozycji. W momencie, gdy dostępne są wszystkie trzy tomy trylogii warto, moim zdaniem, sięgać po całość tej serii - pierwszy tom wyraźnie zarysowuje fabułę, ale zostawia bardzo wiele kwestii otwartych, dwa kolejne tomy mogą być niejasne czytane osobno. 

Dla kogo jest ta seria? Dla fanów literatury fantasy - mamy tu wszystko - magię, inne rasy humanoidalne, walkę dobra ze złem, niesamowite stworzenia i przedmioty. Jest to pozycja z kategorii "lekka, łatwa i przyjemna" - nie urąga jednak intelektowi czytelnika, utrzymując go w niepewności, zaskakując i zbaczając z, zdawać by się mogło, znanych ścieżek fabularnych. To kolejne kilka godzin spędzone na interesującej i przyjemnej lekturze. 



Pozostaje mi czekać na dalsze dzieje Dwuświata - po zakończeniu tej powieści jestem pewna, że nastąpią i warto śledzić ich pojawienie się. 

Recenzja Tomu I

Recenzja Tomu II

8 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie. Mogłabym ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do lektury, gdy będziesz mieć taką okazję! :)

      Usuń
  2. Od czasu do czasu lubię fantasy, więc nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama najczęściej sięgam po ten właśnie gatunek i ta pozycja mi się podobała, więc polecam :)

      Usuń
  3. Szkoda, że poszczególnych części nie można czytać samodzielnie. Jeśli trafię na poprzednie to nie odmówię sobie lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytać można, niemniej wątki pomiędzy częściami mocno się zazębiają. Warto sięgnąć po całą serię! :)

      Usuń
  4. Niczym rzep psiego ogona czepiłem się ostatnio książek popularnonaukowych, więc raczej nie przeczytam, przyznaję jednak, że Twoja recenzja, Aniu, zaciekawia i zachęca.
    Krzysztof Gdula

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej trylogii. Czuję że będzie mi się podobać

    OdpowiedzUsuń