wtorek, 16 czerwca 2026

Recenzja "Zanim zrozumiałem, że cię kocham"




"Gdybyś mógł cofnąć się w czasie, z kim chciałbyś się spotkać?"

☕W małej kawiarni Funiculi Funicula podobno jest krzesło, które przenosi w czasie i pozwala spotkać się z kimś, na kim nam zależy. Jednak wielość nieprzekraczalnych zasad zasad sprawia, że niewiele osób decyduje się na ten krok.

A jeśli już się zdecydują, to ich teraźniejszość i tak się nie zmieni. Nie można zmienić przeszłości. To po co się przenosić?


Uwielbiam serię "Zanim wystygnie kawa". Przeczytałam większość tomów. Część mam w wersji papierowej, jeden nawet z autografem autora! Jedną część: "Zanim się pożegnamy" wysłuchałam na Storytel. 


Tu przypomnę, że korzystając z mojego linku promocyjnego można korzystać ze Storytel przez 50 dni całkiem za darmo! 

Zarejestruj się na Storytel i słuchaj za darmo


Każda część serii o kawiarni przynosi inne historie, ale jedno pozostaje takie samo: ciepło i spokój jakie niesie za sobą lektura opowiadań. Moim zdaniem są idealne na wieczór. Wyciszają i pozwalają spokojnie zasnąć, bez zarywania nocki.


Właśnie ukazał się kolejny tom: "Zanim zrozumiałem, że cię kocham" . Tym razem przeniesiemy się w przeszłość razem z pasierbicą, która nie zdążyła powiedzieć macosze, że ją kocha,  mężczyzną, który od lat kocha tę samą dziewczynę oraz chłopcem, tęskniącym za ojcem. Co ciekawe, raz zajrzymy też do przyszłości wraz z chorą kobietą. 

Piękne to historie, pokazujące jak często nie mówi się tego, co ważne, a potem jest już za późno.



Jestem już stałą bywalczynią kawiarni, jeszcze mi się nie znudziła.


Lubisz japoński realizm magiczny? Co myślisz o podróżach w czasie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz