środa, 9 maja 2018

(nad)aktywna majówka

Jedni mają Majówkę, inni zaczynają maraton w pracy w sobotę 28 kwietnia i kończą go we wtorek 8 maja. Z przerwą 1 i 3 maja - bynajmniej nie na odpoczynek. Efekt jest jeden - wolną środę spędziłam w domu malując paznokcie i pijąc koktajl z pokrzywy. Ale co przeżyłam - to moje... a trochę tego było. Nie będę Was wprawdzie zasypywać historiami o klientach w markecie budowlanym (chociaż jakbym zaczęła to zapisywać, to całkiem spory zbiór anegdot mogłabym już przedstawić), ale opowiem, jak spędziłam ten dłuuugi (acz za krótki) tydzień. 

czwartek, 3 maja 2018

Wiosenne sałatki z chwastów

Tak, tak... znów będzie o chwastach, tym razem w wersji śniadaniowej.
Wiosenny rytm dnia różni się od zimowego kolejnością wykonywanych czynności. Teraz nim przygotuję swoją kawę, wypuszczam zwierzęta na podwórze. Kozy idą do sadu "kosić trawę", a kury wylatują na wybieg. Wracając z koziarni, zbieram rośliny na moją sałatkę.

Pierwszy w tym roku Jarmark Perski Izerski w Kopańcu

Pamiętacie post z zeszłego roku, gdy odwiedzałam Inkwi w Kopańcu? Tym razem zdecydowałam się na podobną wycieczkę, z tym, że skorzystałam z propozycji Inkwizycji, by wystawić trochę moich ziół. Nie było tego dużo, więc wsadziłam pudełko ze skarbami do auta koleżanki, a sama dojechałam rowerem. Szkoda tylko, że impreza odbyła się w jedyny deszczowy dzień majówki?

środa, 2 maja 2018

Lemoniada pokrzywowa na majowe orzeźwienie

Kwiecień był wyjątkowo ciepły i nawet tu, w Górach Izerskich, wszystko zaczęło rosnąć szybciej, szybciej też zaczął się zbiór ziół. pracy w obejściu sporo, a wiadomo, że przy pracy chce się czegoś dobrego napić, sporządziłam zatem lemoniadę (a może oranżadę?) z pokrzyw.

wtorek, 1 maja 2018

Na rybkę do Andruszka

Niedziela obudziła się tak leniwa, że początkowo myśleliśmy iż szczytem aktywności jest włączenie ekspresu do kawy(MK Cafe - świeżo wypalana kawa, prosto do Twojego domu! Sprawdź! ). Na szczęście odpowiednia dawka kofeiny obudziła nas na tyle, że zaczęliśmy snuć plany na spędzenie tego dnia. Goście wyjeżdżali  wczesnym popołudniem i to oni zaproponowali wspólny obiad w smażalni ryb "U Andruszka".