niedziela, 11 sierpnia 2019

W Domku pod Orzechem dzieci się nie nudzą


Ostatnie dni, jak pewnie zauważyliście, śledząc moje profile w socialmediach (facebook i Instagram), upłynęły nam w towarzystwie bratanicy. Marysia to niezwykle ruchliwa osóbka o silnym charakterze, zatem sprostanie jej żywiołowej naturze wcale nie jest proste. A ja podobno awansowałam do roli ukochanej cioci, co dobrze rokuje na kolejne pobyty. Bo przecież wiadomo, że dobre relacje z dzieckiem buduje się cierpliwością, a bycie dla dziecka autorytetem sprawia, że łatwiej się z nim dogadać. Nie ukrywam, że dobrze mieć dodatkowy atut w rękawie, jakim jest na przykład stado kóz.
Maria pozuje na tle wejśćia do kopalni Fryderyk Wilhelm

czwartek, 8 sierpnia 2019

Wyprawa po skarby ukryte w górach


Czy znacie kogoś, kto nie chciałby znaleźć skarbu? Baśnie i legendy pełne są opowieści o poszukiwaczach skarbów wszelakich, czasem nawet za cenę utraty duszy, rodziny i przyjaciół. A gdyby tak móc znaleźć skarb tak po prostu idąc w góry? Czy to możliwe? Zapraszam na relację z poszukiwań!

wtorek, 6 sierpnia 2019

Wjazd rowerem na Stóg Izerski

Widok z trasy

Czasem lubię się zmęczyć i to bardzo, wtedy wymyślam trasę rowerową krótką, ale o dużej różnicy poziomów. Tak właśnie było w niedzielę. Przejechałam tylko 35 km, ale w pionie pokonałam ponad 1200 m. Jak? Zapraszam na wycieczkę rowerową po Górach Izerskich.

sobota, 3 sierpnia 2019

Ciasto drożdżowe z owocami


jagodzianka
Drożdżowe ciasto z jagodami i kruszonką
Największym problemem ciasta z owocami jest to, że znikają z talerza niesamowicie szybko. A to oznacza, ze trzeba je piec często i najlepiej jeśli za każdym razem jest to trochę inne ciasto. U nas sprawdzają się najlepiej trzy warianty: drożdżówka, „takie twoje zwykłe ciasto” i kruche ciasto zwane starcem. Dziś przedstawiam Wam ciasto drożdżowe nawiązujące wyglądem i smakiem do śląskich kołoczy, bo przecież żadne święta i żadna niedziela bez kołocza obejść się nie mogła. Kołocze najczęściej piekło się z serem albo z makiem i te obowiązkowo miały kruszonkę. Kołocz z owocami dla odmiany posiadał kratownicę z ciasta i taki dziś przedstawiam. 

czwartek, 1 sierpnia 2019

O niefortunnych skutkach literackich dociekań i rozwiązanie konkursu czytelniczego

Ostatnie dni lipca spędzałam na pracy żmudnej i monotonnej, a jednak mojej ulubionej. Wielogodzinne zbieranie owoców leśnych pozwala myślom żeglować swobodnie, meandrować i odpływać w bliżej nieokreślonym kierunku. Co jakiś czas można podnieść głowę znad krzaczków tej czy owej roślinki i spojrzeć na bezkresne przestrzenie łąk i lasów izerskich. Jednym słowem sielanka.