piątek, 30 października 2015

Duchy we mgle

Korzystając z październikowej amnestii, duchy opuściły niebieskie przestworza. Na kilka godzin zaledwie wyrwały się spod opieki św. Piotra bądź równie skutecznej kurateli Belzebuba.  Powietrze zawirowało, a bezcielesne, przejrzyste duszne powłoki pokryły ziemię tak ciasno, że atmosfera zgęstniała, spowiła się ledwo widoczną delikatną niczym firanka mgłą.

Najbardziej świętobliwe i bogobojne duszyczki skupiły się wokół kościelnej wieży, wdychając modlitewny szept przeszłych pokoleń. Inne, spragnione ludzkiej bliskości i ciepła przycupnęły na więźbie dachowej, blisko komina. Te psotne i skore do zabawy upodobały sobie skrzydła wiatraków, wprawiając je w szaleńczy, opętany ruch. Były i takie, które powlokły się na pola, łąki, zajrzały w zagajniki i zarośla, poszukując dawno zapomnianych wspomnień, zgubionych marzeń.
Magiczny ogród sfotografowany przez moją siostrę
A tam, gdzie po domostwie nie pozostał nawet kamień słychać było ciche kwilenie, płacz zapomnianej duszy.
Czy słychać było dziś jęk maleńkiej Minnie Fiedy na poddaszu Domku pod Orzechem?
Czy po Bałtyku żeglował Tomasz na swoim Quarku?
Czy po zamglonym magicznym ogrodzie przechodziły się duchy moich najbliższych? Dziadek wziął pod rękę Babcię, a za nimi spacerując wśród nielicznych już drzew podążali moi rodzice i wujostwo?





Co roku o tej porze przypominam sobie wiersz Leśmiana śpiewany przez SDM:


Moja Mama zmarła kiedyś, bardzo dawno w taką zamgloną, październikową niedzielę...

Może w te mgliste październikowe i listopadowe dni usłyszymy szelesty i szepty, pojękiwania i kwilenia? Może komuś wyda się, że został muśnięty nieistniejącym wiatrem, a w powietrzu uniósł się zapach, dziwnie znajomy, choć zapomniany w zawirowaniach życia?
Przystańmy na skraju naszego życia, zajrzyjmy za mglistą zasłonę, zadumajmy się na chwilę i usłyszmy, co mówią do nas duchy...

23 komentarze:

  1. Pieknie napisane.... Aż mi ciarki przeszły i podziw swoj tutaj wyrażam... Idę czytać raz jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję- tekst grał mi w duszy prawie dwie godziny, gdy wracała wczoraj rowerem z delegacji.

      Usuń
  2. Jesienna mgła otulająca usypiającą przyrodę, bliski Dzień Zaduszny i ten wyjątkowy nastrój kierujący nasze myśli ku tym, których już nie ma z nami…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kilku dni utrzymywała się u nas lekka mgła, która przywodziła na myśl mgłowe duchy, które pojawiają się w moich gierczyńskich wspomnieniach.

      Usuń
  3. Bardzo dobrze to ujęłaś. Taka mgła w te wyjątkowe dni wprowadza nas w magiczny nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wierzę w to, że jeśli duchy się błąkają tutaj na ziemi to nie mogą zaznać spokoju ;)Trzeba się za nie pomodlić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiesz, nigdy nie łączyłam mgły z obecnością duchów.. ale coś z w tym jest, aura jest wtedy wyjątkowo tajemnicza

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie napisane. Nigdy nie porównywałam mgły do duchów, ale może coś w tym jest

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę, że chyba w większości z nas gdy zbliża się 1.XI nachodzą wspomnienia i rozmyślania...

    OdpowiedzUsuń
  8. gdy jesteśmy blisko przyrody więcej widzimy i słyszymy, mam to szczęście , że mieszkam na wsi pod lasem i uwielbiam tam spacerować z psami. zawsze są jakieś odgłosy

    OdpowiedzUsuń
  9. Tajemniczo, mroczno, mglisto, taki widok jest piękny... lubię to. Jedno tylko nie lubię - prowadzić samochód, jak taka pogoda jest :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowicie klimatycznie, wspolczuje utraty mamy :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała opowieść. Taka mgła to z jednej strony może być trochę przerażająca, a z drugiej może dawać poczucie, że bliscy, którzy odeszli i tak są przy nas.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz jak to przeczytałam to mnie ciarki na końcu przeszły

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie napisane :) Dla mnie mgła jest tajemnicza i mroczna, ale absolutnie nie kojarzy mi się z duchami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakoś nie przepadam za tą mglisya pora od razu jakiś horror mi się kojarzy

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie opowiadasz, może stwórz jakąś książkę lub opowiadanie? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się - powinnaś pisać opowiadania :) Aż mam ciarki po przeczytaniu tego wpisu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziewcyzny, dziękuję. Myślę nad książką. Jak już skończę, na pewno dam znać!

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytając to miałam gęsią skórkę na rękach. Czas zadumy i wspomnień staje się magiczny gdy towarzyszy mu mgła

    OdpowiedzUsuń
  19. Też kiedyś mówiłam, że mgła to duchy - moja mama też zmarła prawie 30 lat temu - ale w maju - padał wtedy straszny deszcz...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale potrafisz klimat stworzyć, zazdroszczę lekkości pióra.

    OdpowiedzUsuń