czwartek, 5 października 2017

Dobra kawa na deszczowy dzień

Za oknem mały armagedon. Znajdujemy się w centrum orkanu Ksawery. Wieje, świszcze, huczy, pada. Krzesła latają po podwórku. Drzewa kłaniają się ziemi, trawy kładą się, liście wirują. Deszcz siecze poziomo, Po niebie przewalają się gęste sine chmury. A w domku trzeszczy ogień pod blachą, strzelają żywiczne szczapy, pachnie smażonymi jabłkami i mocną kawą.(krótki filmik sprzed drzwi )

Bo o kawie dzisiaj będzie. W Światowym Dniu Kawy internetowe sklepy prześcigały się w promocjach. Trzeba było tylko dobrze czytać i wybrać najlepszą ofertę. Miałam twardy orzech do zgryzienia. Kawy z Konesso czy MK?
Moja ulubiona palarnia kawy także przygotowała super promocje, dzięki którym aromatyczne, świeżo palone ziarna dostałam po bardzo okazyjnej cenie, nie płacąc przy tym za przesyłkę. Dziś w południe pod domek podjechał kurier DPD. O kurierach mogłabym wiele napisać. Położenie naszego domu i dostarczenie przesyłki jest dla nich sprawdzianem umiejętności korzystania z mapy, znajomości terenu i techniki jazdy samochodem.( przymując do pracy nowego kuriera powinno się mu dawać zadanie dostarczenia do mnie przesyłki)  Przez ostatnie tygodnie zdążyłam się już dowiedzieć, że mojego domu nie ma na mapie (!), że jest kurierowi nie po drodze(!) i może by tak przesyłkę w Mirsku zostawił ( w Mirsku(!), prawie 10 km od mojego domu!) Kurier DPD to jest jednak prawdziwy specjalista. Nie tylko nie zapytał , gdzie jest ten mój dom, ale... bezproblemowo podjechał dostawczakiem prawie pod moje drzwi w czasie deszczu! A to już jest wyższy poziom hardkoru (wiedzą ci, co próbowali pod górkę po trawie jechać)


Tak więc w południe, dzięki proefesjnalizmowi kuriera, mogłam otworzyć aromatyczną przesyłkę. W środku znalazłam 5 paczek świeżo palonej kawy (data palenia: od 29 września do 2 października!) Każda inna. Oprócz ulubionej Brazil Morgiana oraz znanej nam już India Plantation kupiłam trzy nowe smaki. Wszystkie o małej kwasowości i różnej intensywności. Na dzisiejsza aurę wybrałam Master Blend. To 100% arabiki. Według producenta posiada nuty czekoladowe, karmelowe i cytrynowe.

Zaparzyłam ją jako caffee creme, bo moim zdaniem właśnie takie parzenie ( a nie kultowe espresso) wydobywa z kawy wszystkie aromaty. Pierwsze, co zauważyliśmy z ślubnym to intensywność. To faktycznie mocna, gorzka kawa bez kwaśnej nuty (nie lubimy kwaśnych kaw). Pachnie obędnie i idealnie współgra ze śmietanką.
Chyba mam nową ulubiona kawę o poranku. Taka, która obudzi i pozwoli z radością spojrzeć nawet na deszczowy, szary dzień.
P.S. Gdy przez chwilę wyjrzało słońce, chciałam wyjść zrobić kilka jesiennych zdjęć, ale Ślubny bał się, że odlecę a kieszenie miałam za małe na kamienie. Na szczęście wczoraj, w czasie wycieczki do Krzewia zrobiłam kilka fotek, więc moge Wam pokazać piękną jesień:
Kwisa w Mirsku

16 komentarzy:

  1. U mnie dopiero teraz zaczęło mocno wiać, ale i tak tym podmuchom daleko do tego co wiało/wieje u Ciebie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze że Ślubny Cię pilnuje bo faktycznie wiało jak diabli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny filmik i fajne miejsce,musisz mieć piękne widoki o każdej porze roku,a wiatr pewnie hula tutaj mocniej ,niż gdzie indziej.
    Ja piję kawę z ekspresu ,przeważnie biedronkową.Ostatnio kupiona jednak nie bardzo mi smakuje,a kupiłam az dwie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiało ostro. Na szczęście wokół domu obyło się bez strat. Do lasu pójdę jak się trochę przejaśni.
    Baju, mnie też zdarza się kupować kawę w Biedronce. Czasem mają ciekawe promocje na kawę. Niestety zdarza się, że"nacinamy". W opisywanej palarni też są kawy, których bym nie kupiła, bo mi nie smakują.
    Masz rację- mieszkam w fajnym miejscu z rewelacyjnymi widokami. A wieje prawie zawsze, tylko czasem mniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. W wakacje żona przywiozła kawę, a gdy spróbowałem, poznałem różnicę między taką sobie „biedronkową” a dobrą kawą. Przede wszystkim właśnie brak kwaskowatości. Dlatego postanowiłem kupić te, które i Ty kupiłaś. Aniu, które wybrać do tradycyjnego parzenia, tego z fusami, bo nie mam ekspresu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Krzysiu, palarnia oferuje także kawę mieloną i z tej opcji możesz skorzystać. Podejrzewam, że zasmakuje Ci ta, o której piszę w poście, czyli Master , mało kwaśna jest także India i Jeśli wolisz słabszą to polecam Brasil Morgiana. Ważne by było to 100% arabiki. Na stronie można wykonać test preferencji kawowej, dzięki któremu poznasz,co poleciłby Ci barista. Jeśli zrobisz zakupy bezpośrednio po kliknięciu w reklamę na blogu, firma wypłaci mi niewielką prowizję 😋

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo, jakoś przespałam TEN dzień a szkoda, ale pewnie będą jeszcze inne promocje ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj było tych promocji mnóstwo! Co sklep z kawą to jakaś zachęta do zakupów!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś na szczęście chyba przespałam tą wichurę. A kawą aż u mnie zapachniało. Fajne są takie promocje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Aleksandro, to co? Kolejny spacer w Izerach? I kawa u mnie 😆

    OdpowiedzUsuń
  11. Mielona kawa master, kupić wchodząc na stronę z Twojego bloga. Tak zrobię. Dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anno, w końcu zebrałem się i kliknąłem link do palarni kawy. Piszą, że można kupić bez rejestracji, ale w trakcie okazuje się być konieczna. Wypełniłem rubryczki, odebrałem na swojej skrzynce list aktywujący, kilknąłem co trzeba i odebrałem kod promocyjny, a nawet otworzyła mi się sama strona zakupu. Nie mogłem kupić, bo nie zadziałała aktywacja konta, proszą o wysłanie prośby o nowy proces potwierdzenia. Odebrałem nowy list i nowy kod i podziękowanie na rejestrację, kliknąłem się na stronę zakupów, a tam dowiedziałem się, że nie mam aktywnego konta.
    Zrezygnowałem, Aniu. To ponad moje siły. Doprawdy, nie rozumiem, dlaczego normalnie, po ludzku, nie można otworzyć strony, wybrać produktu i kartą zapłacić? Parę razy zdarzyło mi się to robić nawet na chińskich stronach, tutaj nie mogę.
    Może jakąś inna drogą uda mi się wejść w posiadanie tej kawy, przez ich stronę nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Krzysiu, to jakaś złośliwość rzeczy martwych! Szkoda, że miałeś taki problem, u mnie działało bez szwanku. Świeżo paloną mają w swojej ofercie także inne sklepy, m.in. konesso. Tam kupuję swoją czekoladę na gorąco.
    Mnie zakładanie konta w każdym sklepie internetowym też denerwuje. Na szczęście część proponuje rejestrację za pomocą konta Facebook lub Google. Z tych opcji korzystam najczęściej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu, dzisiaj spróbowałem raz jeszcze, zalogowałem się bez problemu. Najwidoczniej przedwczoraj za szybko chciałem to zrobić, ich kompiuter jeszcze nie zanotował sobie w łepetynie moich danych. Kupiłem kawę master, wchodząc na stronę z tej Twojej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieję, że będziesz zadowolony!

    OdpowiedzUsuń