O tym, że nadciąga kolejny orkan mówiło się od kilku dni. Sąsiedzi nawzajem przypominali sobie o potrzebie zabezpieczenia ruchomych części wyposażenia ogrodów, przestrzegali przez nawałnicą. Orkan rozhulał się nocą. Huczał w drzewach na Stożku i Blizborze, wciskał się w szczeliny między deskami domu, dzwonił szybrem w kominie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orkan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orkan. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 października 2017
czwartek, 5 października 2017
Dobra kawa na deszczowy dzień
Za oknem mały armagedon. Znajdujemy się w centrum orkanu Ksawery. Wieje, świszcze, huczy, pada. Krzesła latają po podwórku. Drzewa kłaniają się ziemi, trawy kładą się, liście wirują. Deszcz siecze poziomo, Po niebie przewalają się gęste sine chmury. A w domku trzeszczy ogień pod blachą, strzelają żywiczne szczapy, pachnie smażonymi jabłkami i mocną kawą.(krótki filmik sprzed drzwi )
Subskrybuj:
Posty (Atom)

