poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Niebo nad Amsterdamem. Książka z rowerem na okładce!

okładka książki z rowerem
Powieść na majówkę
Wiem, że nie ocenia się książki po okładce, a jednak gdy zobaczyłam dziewczynę z rowerem typu holenderskiego na okładce ksiażki, wiedziałam, że chcę tę powieść przeczytać. Czy warto było do niej zajrzeć? Zapraszam na recenzję!

Główna bohaterka



Agnieszka od lat mieszka w Holandii. Prowadzi uporządkowane życie u boku ukochanego mężczyzny, wspólnie wychowują niezwykle utalentowaną córkę. Wygląda na to, że po wielu mniej lub więcej burzliwych wydarzeniach, w których uczestniczyła bohaterka w przeszłości nie pozostał już nawet ślad. O wielu sprawach i ludziach zapomniała i ma nadzieję nigdy więcej ich nie spotkać.
Czy jednak możliwe, by sielanka trwała wiecznie?





Fabuła powieści

książka na czereśni
Z braku tulipanów jest czereśnia
Powieść „Niebo nad Amsterdamem” jest kontynuacją losów bohaterki „Do jutra w Amsterdamie” i „Pocztówki z Amsterdamu”, wydanych przez Oficynę Edipresse Książki Jednak nieznajomość poprzednich książek nie przeszkadza w lekturze.
Jak przystało na dobrze napisaną obyczajówkę w życie bohaterów wpisane są chwile radości i smutku, a codzienna rutyna przeplata się z ważnymi wydarzeniami. Życie rodziny De Bruin toczy się spokojnym , wręcz nudnym rytmem. Stijn pracuje w liniach lotniczych, Agnieszka udziela się społecznie i dba o odziedziczony po ciotce Srijna ogromny stary dom, a ich córka pilnie uczy się i ćwiczy grę na pianinie. W życie małżonków wkrada się rutyna, rzadkie spotkania przy stole i mało znaczące rozmowy, sprawiają, że coraz częściej dochodzi między nimi do nieporozumień. Do tego AnneMarie wchodzi w okres buntu nastolatków, czym przysparza rodzicom dodatkowych kłopotów. Szybko okazuje się jednak, że to nie drobne nieporozumienia małżeńskie i buntująca się dziewczynka są największym problemem. Pewnego dnia ktoś wrzuca do domu kamień, wybijając szybę, a następnie nęka bohaterkę smsami. Agnieszka podejrzewa, że za wszystkim stoi ktoś z jej przeszłości, ale udowodnienie tego i uchronienie rodziny przed prześladowcą będzie bardzo trudne.
Otwarta książka i kubek
Chwila z książką
Na marginesie głównego wątku pojawiają się perypetie sąsiedzkie oraz koleżeńskie. Poznajemy przyjaciół Agnieszki i ich kłopoty. W życiorysy tych bohaterów epizodycznym autorka wpisuje ważne problemy współczesnego świata: rasizm, problemy imigrantów z różnych zakątków świata, opiekę nad zniedołężniałym człowiekiem po udarze, a nawet zmaganie się z syndromem DDA.
Niezwykle ciekawym wątkiem wydaje się poszukiwanie dziecka ze zdjęcia zrobionego w 1968 roku.

Ocena powieści

Książka napisana jest ładnym, dosyć kwiecistym językiem Nie brakuje w niej sytuacji zabawnych i zaskakujących. Kilka zagadek sprawia, że z zainteresowaniem czyta się ją do samego końca, chcąc dowiedzieć się, kto nęka rodzinę, kim jest dziewczynka ze zdjęcia i dlaczego AnnieMarie zachowuje się dziwnie.
kot na drzewie
Szpieg z krainy deszczowców
Nie jest jednak tak, że autorka uniknęła wpadek. O ile brak profilu na facebooku i sposobu funkcjonowania socialmediów da się jeszcze wytłumaczyć, o tyle epizod z Euniką, będącą dorosłym dzieckiem alkoholika potraktowany został powierzchownie i niezbyt przekonująco.

Podsumowując, „Niebo nad Amsterdamem” to przyjemna lektura na weekend, pozbawiona głębszej treści i wnikliwych analiz. Przypadnie do gustu zwolenniczkom lekkiej erotyki, gdyż pisarka wplotła w fabułę kilka stonowanych scenek, oraz fankom polskiej powieści obyczajowej dla kobiet. Kup teraz!

Recenzja powstała dla portalu Duże Ka. 




40% rabatu na doskonałe tytuły

26 komentarzy:

  1. Czytałam pierwszą część. Jestem ciekawa kolejnych bo pierwszy tom podobał mi się bardzo 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytając jednak zaczęłabym od poprzednich części Lubie mieć ciągłość fabuły ^^ a książka całkiem zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie też bym tak zaczęła, ale tu nie było zamysłu, tu był impuls. Rower-biorę :)

      Usuń
  3. Tytuł książki brzmi całkiem fajnie i zachęcająco. nie miałam okazji jeszcze czytać, ale myślę, że książka jest godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam już kilka opinii tej książki i widzę, że każdy ocenia ją inaczej. Czy sięgnę po nią? Hmm... Sama sobie teraz zadałam trudne pytanie. Nie wiem. Szczerze nie wiem. Jeżeli kiedyś wpadnie w moje łapki, to dam jej szansę :) Ale bić się o nią nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bić nie ma się o co. Jedyne ksiażki warte bicia sie o nie napisała Olga Tokarczuk ;)

      Usuń
  5. Może gdybym chciała czegoś lekkiego... Jednak to zdecydowanie nie moje klimaty :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięi temu, że kazdy jest inny, życie jest ciekawe.

      Usuń
  6. Uwielbiam Holandię więc na samym wstępie stwierdzam, że mi się podoba :) do tego rower i zbliżająca się majówka. Idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem jej ciekawa bardzo, bo z Holandią mieszkam po sąsiedzku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To zupełnie nie moje klimaty - nie przepadam za powieściami obyczajowymi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia <3 Nie czytałam żadnej książki z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka kusi, ale czuję że fabuła by mnie trochę wynudziła. To nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak być, choć znam książki, które dzieją się jeszcze wolniej.

      Usuń
  11. Rzadko sięgam po powieści obyczajowe, ale czasami to właśnie one pomagają mi przetrwać smuteczki codzienności. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po obyczajowki sięgam bardzo rzadko, choć dobrze czasem przeczytać coś lżejszego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa recenzja, choć książka chyba nie dla mnie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią spędziła bym z nią majówkę, ale niestety egzamin sam się nie napisze :-D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję bardzo :-) Autorka.

    OdpowiedzUsuń