wtorek, 4 czerwca 2019

Rowerowa wycieczka na Kwisonalia w Gryfowie

Prognozy pogody zachęcały do spędzenia aktywnego weekendu. Temperatury podnosiły się z dnia na dzień, a wiatr nie szalał. Wiedziałam więc, ze to czas na wycieczkę. Ślubny pojechał do rodziców, zatem nie musiałam martwić się ani obiadem, ani jego nastrojem. Mogłam po prostu wsiąść na rower. To też zrobiłam.

Droga do Gryfowa

Zniosłam rower ze strychu i po nakarmieniu i napojeniu wszystkich zwierzaków, zjechałam ze swojej górki. Miałam kilka pomysłów na tę wycieczkę, ale ze względu na panujące gorąco wybrałam najkrótszą z dróg przez Mirsk, Karłowiec i Wieżę (ostatnio ta trasą wracałam do domu) Jechało mi się wyśmienicie. Ze zdumieniem patrzyłam na licznik, który wskazywał średnią prękość powyżej 24 km/h. Przy mojej obecnej kondycji to był nie lada wyczyn.
Szybciej niż planowałam znalazłam się na gryfowskich błoniach nad Kwisą, gdzie rozstawili się już wystawcy, bo nie czarujmy się, to z tego powodu przyjechałam.

Wystawcy na Kwisonaliach

Lubię jarmarki i tyle. Szybko wypatrzyłam namioty czterech rzemieślniczych browarów: Miedziankę, Dolinę Bobru, Pana Szyszkę i browar z Legnicy. Zaraz za nimi rozstawili się przesympatyczni bariści z palarni kawy The Art of Coffee Roastery z Jeleniej Góry. No! To wszystko co jest mi potrzebne do szczęścia już znalazłam! Teraz tylko znaleźć koleżanki i można biesiadować! Szybko omiotłam wzrokiem stragany i dostrzegałam znajome sylwetki: Inkwizycja i Ulka wystawiały się dokładnie w tym samym miejscu, co rok temu (relacja z zeszłego roku)
 Przywitałyśmy się głośno i serdecznie, po czym wcisnęłam rower za namiot Inkwi i powędrowałam po napoje dla naszej trójki.
Przy okazji ucięłam sobie pogawędkę z baristami i piwowarami oraz kupiłam kolejną paczkę kawy (co jak co, ale dobrej kawy nigdy dosyć!).
Z kawą i piwem wróciłam do dziewczyn, złapałam pyszny serniczek Ulki i rozsiadłam się na trawie. Cośmy się nagadały i naśmiały to nasze. Potem poszłyśmy obejrzeć, co w trawie piszczy, a raczej, kto się wystawia i przywitać znajomych. Były izerskie miody i Aneta z ceramiką. Pojawiły się tez rękodzielniczki z uszytkami i serwetkami na szydełku.

Najciekawsze stoiska

Kilka stoisk naprawdę mnei zaciekawiło. Po pierwsze  las w słoiku z Leśnego Laboratorium, świetna rzecz jako dekoracja do domu w mieście ( moja ZuzArt też takie robi), po drugie  kartki wyszywane ściegiem matematycznym i po trzecie anioły z masy plastycznej. No piękne! Jak ktoś potrzebuje niebanalnego prezentu, to polecam artystkę z Pracowni "Maja"!

Spływ "na byle czym"

Na Kwisie zaczęło się właśnie spławianie "byle czego", więc zajrzałyśmy jeszcze nad rzekę, by popatrzeć, jakie to pływające wehikuły zbudowali uczniowie z SP nr 1 w Gryfowie wraz z rodzicami. Każda miała swój typ. Trzeba przyznać, ze pomysłowości twórcom  nie brakowało. Były boiska piłkarskie, plac budowy z klocków lego, domek Baby Jagi, okręt Aurora i jeszcze inne. O dziwo, wszystkie utrzymały się na wodzie i przepłynęły zalecaną odległość!
Myślę, że jury miało spory problem z wyborem najlepszego pomysłu!
Zdjęcia wujek Google skleił w film, więc mozecie go sobie obejrzeć: Kwisonalia

Powrót do Domku pod Orzechem

Czas biegł nieubłaganie, a moje zwierzaki musiały zostać nakarmione. Pożegnałam dziewczyny, obiecując dłuższe rozmowy w czasie najbliższego jarmarku perskiego-izerskiego w Kopańcu i pojechałam do domu. Tym razem przez Proszówkę i Młyńsko.
Po drodze wjechałam jeszcze pod kapliczkę Joachima i Anny, by zrobić podjazd i popatrzeć na góry.
A w domu czekały na mnie zwierzaki, które szybko nakarmiłam, ozy zaprowadziłam do koziarni i zdążyłam jeszcze już w piżamie i szlafroku pobiec na Kufel obejrzeć zachód słońca. Uwieczniłam go dla Was. Poczekajcie do końca, gdzie jest pokaz mody!






37 komentarzy:

  1. Zaciekawiły mnie kartki wyszywane ściegiem matematycznym? O co chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ścieg przypominajacy prace na szpilkach lub gwoździkach. Wychodzą niesamowicie delikatnie.

      Usuń
    2. Asiu jeżeli chcesz się czegoś więcej dowiedzieć o hafcie matematycznym lub zobaczyć prace nim wykonane, zapraszam Cię na blog www.uizki.blogspot.com(27maja pokazuje kartkę matematyczną). Pozdrawiam Ciebie i Annę.

      Usuń
    3. O... ja też chętnie zajrzę :)

      Usuń
  2. Wspaniała wycieczka i co najważniejsze pogoda dopisała. Świetnie spędzony czas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Warunki były idealne. Nawet w Kwisie było wody w sam raz na zawody!

      Usuń
  3. Świetna wycieczka. Zazdroszczę takiej wyprawy w szlafroku. Masz piękny głos, taki spokojny, medytacyjny... Chyba musisz zacząć nagrywać dłuższe filmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Pzymierzam się do dłuższych form, na razie można znaleźc na moim kananle kilka filmów po kilka do kilkunastu minut. Myślę, że fajnie z narracją wychodziłyby moje filmy drogi nagrywane kamerą gopro zamontowaną na rowerze.

      Usuń
  4. Odważny ten pokaz mody! Tak trzymaj :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne są takie rowerowe wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też uwielbiam jarmarki, a rękodzieło z pewnością warto było pooglądać, choć jak dla mnie na wycieczkę rowerową chyba za gorąco, no chyba że u Ciebie aż tak nie skwarzy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobota nie była jeszcze taka zła. Upał przyszedł w niedzielę.

      Usuń
  7. Ale ja lubię takie kolory na zdjęciach! Sama bardzo się cieszę, że lato wreszcie zawitało - świat nabrał barw! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. My też lubimy takie krótkie weekendowe wypady 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnei to wcale nei musi być weekend. Ot wsiadam na rower i tyle.

      Usuń
  9. Sama bym się wybrała na rowerową wycieczkę, nie jeździłam już kilka lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo malownicza trasa i jak zawsze zachód do pozazdroszczenia :) To mówisz, że wpadasz na Perski Jarmark?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ba! KOleżanki by mi nie wybaczyły, gdybym i tym razem zrezygnowała. Mam cały kosz mydełek, szamponów w kostce, ziół i innych drobiazgów :) Może zarobię na dobrą kawę?

      Usuń
  11. Uwielbiam atmosferę jarmarków, ale niestety mogę je sobie pooglądać tylko na zdjęciach robionych przez takich zapaleńców jak Ty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej cieszę się, że zaglądasz i oglądasz :) A ja mam uczucie, że trafiam tematem w gust czytelnika :) Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Piękny zachód słońca, wywróżył chociaż dobrą pogodę na następny dzień? pozdrowienia serdeczne dla Inkwi, zniknęła z blogowego świata, pewnie nie ma czasu; serdeczności ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Kolejny dzień tez był piękny! Inkwi pozdrowię. Faktycznie blog leży odłogiem, czasem wrzuca coś na FB. Dużo się u niej dzieje :) To jedna z tych cudownych znajomości, co po przejściu z wirtualnej rzeczywistości do prawdziwego życia okazuje się jeszcze pełniejsza i bardzo harmonijna.

      Usuń
  13. No filmik rewelacja, szczególnie ten pokaz mody. Wszelkiego rodzaju kiermasze to fajna sprawa. Tyle jest zdolnych ludzi, którzy tworzą wspaniałe rzeczy. A zatem wycieczka na wskroś udana była. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Olu. Masz rację, kiermasze pozwalają zobaczyć a czesem i kupić rzeczy niebanalne. Wycieczka była super.

      Usuń
  14. Wstyd mi, że mój rower wciąż w garażu stoi, zakurzony i osamotniony, trzeba będzie na to coś zaradzić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubie rowerowe wycieczki o ile nie są za długie 😂

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię takie wycieczki od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Można przyjść w szlafroku, bo nikogo nie będzie ? Jak to ? Przecież my tu jesteśmy !!! Ha ha ha !!!
    O przepraszam. Nie przywitałam się. Witaj ! Świetna impreza i jarmark, a zachód słońca - wspaniały !!! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tam mnie jeszcze nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super jarmark. Uwielbiam wycieczki rowerowe im dłuższe tym lepsze :) Jeśli wiem, że zapowiada się dłuższy wypad zawsze montuję mój bagażnik rowerowy przedni na którym zawsze wiozę kocyk i jakieś kanapki. Taki bagażnik to super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piwo? Czemu nie. Sernik także. Pokaz mody oryginalny. Zazdroszczę pomysłu i śmiałości, Aniu. Zadziwić i wywołać przyjazny uśmiech potrafisz.

    OdpowiedzUsuń
  21. Rowerowe wycieczki są super :) Ja bardzo uwielbiam takie przejażdżki. Gdy tylko mam wolną chwilę, wskakuje na rower i śmigam przed siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam wycieczki rowerowe :)

    OdpowiedzUsuń