poniedziałek, 30 grudnia 2019

Czytenicze podsumowanie roku 2019


Czytanie jest jedną z moich licznych pasji. Czytałam, odkąd w piątej klasie wreszcie nauczyłam się składać płynnie literki w logiczną całość. Wiem, jak to brzmi, gdy się wie, że z zawodu jestem polonistą i przez wiele lat ten zawód wykonywałam. Jako dyslektyk męczyłam się strasznie w czasach, gdy nie znano pojęcia dysleksja, a ja nie rozumiałam, dlaczego umiem liczyć, świetnie wszystko pamiętam, mam ogromną wiedzę, wykraczającą poza program szkolny, a pisać poprawnie i czytać nie potrafię. Zrozumiałam to dopiero jako nauczyciel.
Ale nie o dysleksji dziś chciałam, a o książkach, które przeczytałam w 2019 roku. Zapraszam na podsumowanie.

sobota, 28 grudnia 2019

Góry Izerskie w śniegu- świąteczna wycieczka na Sępią Górę

Choinki w śniegu

Marzenie ujrzenia śniegu w Boże Narodzenie było silne. Tak silne, że nie zważając na prognozy pogody postanowiłam śniegu poszukać. Nie było to trudne zadanie, gdyż już nocą zaczęła sypać drobna, mokra kasza, co sugerowało, że nieco wyżej może być po prostu zimowo. Jak się okazało, moje rozumowanie było słuszne. Gdy tylko się rozwidniło, naszym oczom ukazała się świetnie widoczna granica śniegu, pokrywająca się z ścianą lasu na Blizborze. Wystarczyło zatem wejść na Blizbor.

piątek, 27 grudnia 2019

Wigilia i święta w górach


Grudniowa kawa przed domem 
Białe Święta Bożego Narodzenia... któż o nich nie marzył. Dla wielu marzenie to było nierealne, jednak ci, którzy zdecydowali się na spędzenie świąt w górach, mogli liczyć na odrobinę białego puchu. A jak było w Domku pod Orzechem?

wtorek, 24 grudnia 2019

Świąteczne życzenia z Domku pod Orzechem




Kochani!
Przed nami długa noc
noc dziwna, pełna mistycyzmu.
Na świat przychodzi Dobro i Miłość
i w każdym z nas tej nocy zasieje jedno ziarenko.
Tylko od nas zależy, czy to maleńkie ziarno zakiełkuje,
wzrośnie, wypuści pączki, zakwitnie i będzie owocować.
Dzielmy się owocami Dobra i Miłości w tę noc
i przez wszystkie następne ciemne i jasne godziny.


piątek, 20 grudnia 2019

Świąteczne przygotowania w Domku pod Orzechem



Niesamowite są te przedświąteczne dni. Temperatura powietrza przekracza 10 stopni powyżej zera, a w powietrzu czuje się... wiosnę. I gdyby nie długość dnia, można by się pomylić. Słońce pojawia się późno, ale wschodzi spektakularnie. Zachodom też nic nie brakuje, choć u nas niewiele widać, bo  zachód widziany z Kufla następuje kilka minut po piętnastej, gdy słońce chowa się za Barwną. Godziny, zwłaszcza wieczorne, płyną wolno i nigdzie się nie spieszę. Teraz też piję herbatę z imbirem, czekając aż dopieką się ciasteczka imbirowe. A Was zapraszam na niespieszna opowieść z Domku pod Orzechem.

środa, 18 grudnia 2019

Hans Christian Andersen w wersji dla dorosłych- "Improwizator"


Będąc kilkuletnią dziewczynką, w czasach kiedy nie spodziewałam się jeszcze, że po latach stwierdzę, iż dzieciństwo jest przereklamowane (podobnie jak młodość), a prawdziwym szczęściem cieszyć będę się jako kobieta dojrzała, no więc w czasach, gdy miałam jeszcze dwoje rodziców, dostałam pięknie wydane Baśnie H.Ch. Andersena z ilustracjami J. M. Szancera. Uwielbiałam nie tylko słuchać baśni czytanych przez rodziców (tato miał piękny, radiowy głos i cudowną modulację), ale także przyglądać się niezwykle bogatym w szczegóły, nieco mrocznym rysunkom. 
Gdy dorosłam, kupiłam swoim dzieciom kolejne wznowienie tamtego wydania, a książka do dziś jest w naszej biblioteczce. Ale nie o tym dziś będzie.

poniedziałek, 16 grudnia 2019

Rozgrzewające napoje na zimowe wieczory


Herbata z bzu z pigwowcem
Lubię długie grudniowe wieczory w Domku pod Orzechem, gdy już od szesnastej zmierzcha, a ja po zakończeniu wiejskich obowiązków mam czas na czytanie i celebrowanie drobnych przyjemności. To wówczas piekę pachnące ciasteczka, czytam, piszę, głaszczę koty i przygotowuję pachnące rozgrzewające herbaty, by przy ich cudownym aromacie cieszyć się swoją codziennością, slow life w czystej postaci.
Wielokrotnie pytacie, mnie, jakie zioła widać w moich kubkach i filiżankach, które towarzyszą opowieściom na blogu i fanpage. Dziś zdradzę wam kilka  tajemnic Czarownicy z Gór Olbrzymich. Zapraszam na pyszną herbatę.

sobota, 14 grudnia 2019

Moje ceramiczne skarby z warsztatów w Starej Kuźni


Ceramiczne cuda widoczne przed Starą Kuźnią w Przecznicy przyciągały moją uwagę od dawna, ale nigdy nie przypuszczałam, że już po pierwszym spotkaniu z właścicielką tego magicznie izerskiego miejsca po prostu przepadnę i z zaskakującą dla mnie regularnością zacznę uczestniczyć w warsztatach ceramicznych. Przyznam jednak, że to nie tylko fakt tworzenia glinianego rękodzieła przyciąga mnie do Przecznicy, ale także, a może przede wszystkim atmosfera, jaka towarzyszy naszym kobiecym spotkaniom.

środa, 11 grudnia 2019

Naturalne piękno przyrody ukryte w detalu- jesień w Górach Izerskich

Wędrowanie po znanych izerskich ścieżkach sprawia, że ogląda się nie tylko pejzaże, widziane po wielokroć, lecz zagłębia w detale, dostrzega piękno w najdrobniejszych organizmach egzystujących w lesie.
Tylekroć pokazywałam Wam już izerskie drogi i widoki, że tym razem zamiast na rozległych panoramach, skupiłam się na detalu. Sprzyjał temu fakt, że Jaś, wygodnie siedzący w przyczepce rowerowej po prostu usnął i nie przeszkadzało mu, że co chwilę zatrzymywałam się, by podejść do tej czy innej roślinki, grzyba lub porostu. Zapraszam więc na spacer z Gierczyna do rozdroża zwanego Pięcioma Drogami moim ulubionym duktem leśnym 

poniedziałek, 9 grudnia 2019

Izerskie ścieżki i bezdroża, czyli co robię na wsi późną jesienią

Tak. To jest zachód słońca ;) 

Dni są krótkie. Nawet bardzo krótkie, bo na naszym zboczu słońce wychodzi zza góry po dziewiątej, a znika za Blizborem tuż przed czternastą. Jeśli więc chce się iść na spacer, trzeba wybrać godziny przedpołudniowe. A spaceruję dużo, pchając lub ciągnąc przyczepkę rowerową z Jasiem. Te wycieczki daja nam dużo radości. Ja mam pretekst do wędorwania, Jaś - dużo świeżego powietrza, a mama Jasia - czas dla siebie. Każda młoda mama wie, jak ważny jest ten czas.
Nie mamy z Jasiem jednej ustalonej trasy, wszystko zależy od... siły wiatru i położenia chmur. Dlaczego?

sobota, 7 grudnia 2019

"Sukienka z mgieł" - powieść na długi wieczór


Dwie szklanki z caffe latte oraz kot na krześle wystarczyły, by okładka powieści Joanny M. Chmielewskiej „Sukienka z mgieł” przyciągnęła moją uwagę. Bo przecież kot i kawa to duet, ktory uwielbiam! Do tego stonowane barwy i już chciałam mieć tę powieść w swoich zbiorach. Czy to był dobry wybór? Zapraszam do przeczytania mojej recenzji książki wydanej przez Wydawnictwo MG.





czwartek, 5 grudnia 2019

Korzenne ciasteczka z dynią i mąka kukurydzianą


Grudzień pachnie korzennie. Wszak to najbardziej zimowy zapach zaraz obok żywicznej woni gałązek jedliny. Jak jednak sprawić, by zapach ten utrzymać przez cały miesiąc? Nie... To nie będzie post o modnych świeczkach pachnących mniej lub bardziej chemicznymi zamiennikami naturalnych aromatów. Nie będę też topić wosków zapachowych i podgrzewać olejków. W Domku pod Orzechem wszelkie aromaty mają być naturalne i unosić się nad kuchennym piecem. Jest to zadanie wybitnie łatwe, gdy ma się w domu łasucha, który nie wyobraża sobie porannej kawy bez dobrego ciasta lub kilku kruchych ciasteczek. Zapraszam więc na pachnący korzennie przepis na kruche ciasteczka z dodatkiem dyni.

poniedziałek, 2 grudnia 2019

Pierwsze tej zimy morsowanie w izerskim potoku

Początek zimy w Górach Izerskich
Pierwszy grudnia powitał nas śniegiem. Nie było go jakoś dużo, ale góry od razu zrobiły się jakieś takie świąteczne z choinkami okrytymi śniegowym lukrem. Taka pogoda tylko zaostrzyła mój apetyt na kąpiel w mojej sekretnej sadzawce. Przy okazji mogłam włożyć mój nowy kostium kąpielowy. Pamiętacie moje pierwsze morsowanie z początku tego roku? Wtedy kąpałam się w bieliźnie sportowej, która jest mniej komfortowym rozwiązaniem w kąpieli.