sobota, 14 grudnia 2019

Moje ceramiczne skarby z warsztatów w Starej Kuźni


Ceramiczne cuda widoczne przed Starą Kuźnią w Przecznicy przyciągały moją uwagę od dawna, ale nigdy nie przypuszczałam, że już po pierwszym spotkaniu z właścicielką tego magicznie izerskiego miejsca po prostu przepadnę i z zaskakującą dla mnie regularnością zacznę uczestniczyć w warsztatach ceramicznych. Przyznam jednak, że to nie tylko fakt tworzenia glinianego rękodzieła przyciąga mnie do Przecznicy, ale także, a może przede wszystkim atmosfera, jaka towarzyszy naszym kobiecym spotkaniom.

środa, 11 grudnia 2019

Naturalne piękno przyrody ukryte w detalu- jesień w Górach Izerskich

Wędrowanie po znanych izerskich ścieżkach sprawia, że ogląda się nie tylko pejzaże, widziane po wielokroć, lecz zagłębia w detale, dostrzega piękno w najdrobniejszych organizmach egzystujących w lesie.
Tylekroć pokazywałam Wam już izerskie drogi i widoki, że tym razem zamiast na rozległych panoramach, skupiłam się na detalu. Sprzyjał temu fakt, że Jaś, wygodnie siedzący w przyczepce rowerowej po prostu usnął i nie przeszkadzało mu, że co chwilę zatrzymywałam się, by podejść do tej czy innej roślinki, grzyba lub porostu. Zapraszam więc na spacer z Gierczyna do rozdroża zwanego Pięcioma Drogami moim ulubionym duktem leśnym 

poniedziałek, 9 grudnia 2019

Izerskie ścieżki i bezdroża, czyli co robię na wsi późną jesienią

Tak. To jest zachód słońca ;) 

Dni są krótkie. Nawet bardzo krótkie, bo na naszym zboczu słońce wychodzi zza góry po dziewiątej, a znika za Blizborem tuż przed czternastą. Jeśli więc chce się iść na spacer, trzeba wybrać godziny przedpołudniowe. A spaceruję dużo, pchając lub ciągnąc przyczepkę rowerową z Jasiem. Te wycieczki daja nam dużo radości. Ja mam pretekst do wędorwania, Jaś - dużo świeżego powietrza, a mama Jasia - czas dla siebie. Każda młoda mama wie, jak ważny jest ten czas.
Nie mamy z Jasiem jednej ustalonej trasy, wszystko zależy od... siły wiatru i położenia chmur. Dlaczego?

sobota, 7 grudnia 2019

"Sukienka z mgieł" - powieść na długi wieczór


Dwie szklanki z caffe latte oraz kot na krześle wystarczyły, by okładka powieści Joanny M. Chmielewskiej „Sukienka z mgieł” przyciągnęła moją uwagę. Bo przecież kot i kawa to duet, ktory uwielbiam! Do tego stonowane barwy i już chciałam mieć tę powieść w swoich zbiorach. Czy to był dobry wybór? Zapraszam do przeczytania mojej recenzji książki wydanej przez Wydawnictwo MG.





czwartek, 5 grudnia 2019

Korzenne ciasteczka z dynią i mąka kukurydzianą


Grudzień pachnie korzennie. Wszak to najbardziej zimowy zapach zaraz obok żywicznej woni gałązek jedliny. Jak jednak sprawić, by zapach ten utrzymać przez cały miesiąc? Nie... To nie będzie post o modnych świeczkach pachnących mniej lub bardziej chemicznymi zamiennikami naturalnych aromatów. Nie będę też topić wosków zapachowych i podgrzewać olejków. W Domku pod Orzechem wszelkie aromaty mają być naturalne i unosić się nad kuchennym piecem. Jest to zadanie wybitnie łatwe, gdy ma się w domu łasucha, który nie wyobraża sobie porannej kawy bez dobrego ciasta lub kilku kruchych ciasteczek. Zapraszam więc na pachnący korzennie przepis na kruche ciasteczka z dodatkiem dyni.

poniedziałek, 2 grudnia 2019

Pierwsze tej zimy morsowanie w izerskim potoku

Początek zimy w Górach Izerskich
Pierwszy grudnia powitał nas śniegiem. Nie było go jakoś dużo, ale góry od razu zrobiły się jakieś takie świąteczne z choinkami okrytymi śniegowym lukrem. Taka pogoda tylko zaostrzyła mój apetyt na kąpiel w mojej sekretnej sadzawce. Przy okazji mogłam włożyć mój nowy kostium kąpielowy. Pamiętacie moje pierwsze morsowanie z początku tego roku? Wtedy kąpałam się w bieliźnie sportowej, która jest mniej komfortowym rozwiązaniem w kąpieli.