poniedziałek, 27 stycznia 2020

Codzienna aktywność ruchowa pięćdziesięciolatki


Pamiętacie, moje noworoczne postanowienia dotyczące powrotu do jakieś przyzwoitej wagi? Zatem, uwaga! Jest światełko w tunelu, a nawet całe światło, jak to słońce na zdjęciu! W ciągu miesiąca zgubiłam ponad pół kilograma! To zostały jeszcze dwa, by wrócić do wagi sprzed dwóch lat, a przy tym do większej sprawności fizycznej. Właśnie takiej, jaką miałam jeszcze niedawno. No i co tu dużo mówić, nie chciało mi się wierzyć, że po pięćdziesiątce będzie trudniej zrzucić kilogramy, a tu niespodzianka! Jeśli chcę być nadal szczupła i sprawna, to muszę więcej się starać niż przed menopauzą. 



Codzienna gimnastyka

Ćwiczenia z gumą do pilatesu
Latem, gdy całe dnie spędzałam na dworze, wydawało mi się, że mogę sobie odpuścić codzienne rozciąganie i gimnastykę. Okazało się jednak, że jesienią trudno było mi do rutyny i porannych ćwiczeń wrócić, a potem okazało się, że kondycja już nie ta. Od początku stycznia jednak udało mi się do tego porannego rytuału wrócić. Aby nie było nudno, do hantli, które bardzo lubię, dołączyłam zupełnie nowy dla mnie przyrząd, czyli gumy do ćwiczeń. Na razie uczę się z nich korzystać, ale już wiem, że taśmy do pilatesu bardzo mi odpowiadają. Gumy oporowe są solidnie wykonane, a ich ogromną zaletą jest mały rozmiar i lekkość (w porównaniu chociażby do tradycyjnych ekspanderów, z których dotychczas korzystałam) Gumy te można spakować do kieszeni i ćwiczyć na łonie natury, co ja bardzo lubię. Mam trzy taśmy do pilatesu w różnych kolorach i każda stawia inny opór.  Na razie ćwiczę z najlżejszą, by potem przejść na kolejny poziom.  
Gumy oporowe
Znalazłam też odpowiedni dla mnie, niezbyt wyczerpujący, a wydajny trening na modelowanie pośladków i brzucha. Spodziewam się, że regularne ćwiczenia zgodnie z instrukcją przyniosą oczekiwane rezultaty.
Mam też gumy oporowe  15 kg i 25 kg, które idealnie nadają się do aktywności na świeżym powietrzu, wspomagając mnie w ćwiczeniach, z którymi miałam dotychczas spory problem. A przyznacie, że w takim miejscu tak moje, gimnastyka na dworze to sama przyjemność.







Spacery i wędrówki

Na biegówkach
Pogoda zachęca do wędrowania i spacerów. Póki co, jest słonecznie, bezwietrznie i z lekkim mrozem. Pilnuję swoich 10 tysięcy kroków, co jest o tyle proste, że same wyprowadzanie kóz na pastwisko to 2 tysiące kroków, a ponieważ na pastwiskach śniegu prawie nie ma, więc moje kózki codziennie wędrują, by paść się suchą trawą, gałązkami i pędami. 
Do tego dochodzą dwugodzinne spacery z Jasiem raz w tygodniu, piesze dojście na warsztaty do Przecznicy, wreszcie trasa do strumyka, gdzie morsuję i na górny asfalt, gdzie biegam na nartach. Zatem te 10 tysięcy kroków to tylko trochę więcej niż codzienna krzątanina.





Aktywność zimowa

Morsowanie w strumyku jest świetne!
Przyznaję, że miałam nadzieję na więcej śniegu, a tym samym częste wyjścia na narty. Niestety wokół domu śniegu ledwo troszkę, więc gdy chcę zrobić 5 km na nartach, muszę iść w góry i potrzebuję przynajmniej dwóch godzin. Mniej czasu wymaga za to morsowanie. W tych warunkach pogodowych lada moment wrócę też na rower, chociaz prognozy mówią o śniegu! Zaplanowałam już kilka fajnych wycieczek na Pogórze Izerskie. Myślę, że jeśli codziennie postawię na inną aktywność, to mi się nie znudzi, a do wiosny wrócę do pełnej formy, zwłaszcza, że maraton rowerowy do którego się przygotowuję będzie miał więcej kilometrów niż się spodziewałam, a to wymaga sporej kondycji.
Trzymajcie więc kciuki, by mi się udało osiągnąć taką sprawność, która pozwoli mi na start w maratonie ( i pomyśleć, że jeszcze cztery lata temu nie miałam takich dylematów. Po prostu wsiadałam na rower i jechałam)


37 komentarzy:

  1. Artykuł w sam raz dla mojej babci, chociaż ona już 60 plus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruch jest ważny w każdym wieku. Pamiętam moją siedemdziesięcioletnią babcię, która codziennie poświęcała 10 minut na rozciąganie.

      Usuń
    2. Moja prababcia, która która ponad 90 lat wciąż była w ruchu. Przeżyła 98 lat. Codziennie rano robiła wymachy rąk i nóg, a nawet skłony! Zdrowo się odżywiałam i jak na swój wiek była bardzo sprawna fizycznie. Nie wyglądała też na swój wiek.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawie piszesz, ruch i świeże powietrze to zdrowie. Muszę się wziąść za siebie. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziadek Andrzej28 stycznia 2020 07:47

    super postanowienie. Życze powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Protestuję , moja waga zawsze jest tak jaka być powinna, czy ważę 50 czy 60 kg :-)))
    A ruszam się i tak, bo codziennie na rowerze jeżdżę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas, gdy leży śnieg rower odpada, ale inne akrywności są na porzădku dziennym. A co do wagi, lubię czuć się szczupłą.

      Usuń
  5. Podziwiam Ciebie. To prawda ruch to zdrowie. Trzymam kciuki za Twoje plany.

    OdpowiedzUsuń
  6. Duże brawa dla Ciebie i życzę powodzenia w realizacji celu :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo Ty! W zdrowym ciele zdrowy duch

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki :) idzie Ci świetnie, teraz byle do przodu i tak trzymać<3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ze swojej strony stawiam przede wszystkim na spacery.

    OdpowiedzUsuń
  10. Codzienna aktywność fizyczna jest bardzo ważna

    OdpowiedzUsuń
  11. To się nazywa mieć szczęście i móc prosto z domu zacząć treningi w tylu różnych sportach ;) Niczego nie brak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zawsze uważam, że mieszkam w genialnym miejscu.

      Usuń
  12. Zawsze podziwiam te osoby, które morsują...

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, wiem, jak to jest, gdy waga pokazuje więcej niż powinna. Ja panikuję już trochę, bo po pracy w Kielcach, waga podskoczyła mi o półtora kilo.
    A Ciebie podziwiać za zaparcie.
    Anno, w którym miejscu robiłaś zdjęcie z gumami? Mam pewne podejrzenie, ale jak dla mnie, za mało widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie zaraz za domkiem, poniżej tej "drogi" na Kufel.

      Usuń
  14. Gratuluję zgubienia kilogramów, trzymam kciuki za dalsze postępy. Podziwiam różnorodność stosowanych ćwiczeń. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Aktywność to podstawa niezależnie od wieku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja co chcę wrócić do aktywności to zaczynam chorować. Nie wiem dlaczego ta mi się organizm buntuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Aktywność fizyczna jest lekiem na wiele chorób - super, że ćwiczysz i dbasz o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazdroszczę samozaparcia. Mnie się zimą po prostu nie chce być na zewnątrz poza momentami, kiedy jadę do lub z pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam zimę i ubolewam, że śniwg pojawia się i znika.

      Usuń
  19. Jako pięćdziesięciolatka preferuję długie spacery, tym bardziej, że zdrowie dopiero co odzyskane. Ale za kilka miesięcy dołączę z pewnością wycieczki rowerowe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie 😁 ja już nie mogę doczekać się powrotu na rower.

      Usuń
  20. Ruch jest bardzo ważny, niezależnie od wieku. Wiele osób jednak nie potrafi znaleźć na niego czasu, dlatego do wszystkich osób, dla których stał się nieodłączną częścią codzienności czuję ogromny podziw.

    OdpowiedzUsuń