poniedziałek, 13 stycznia 2020

Pstrąg na kamieniu- nietypowe danie ogniskowe

Ostatnia Wigilia wymagała ode mnie nowego spojrzenia na potrawy z ogniska, gdyż jak zapewne pamiętacie, spędziliśmy ten czas bardzo oryginalnie, przenosząc wieczerzę wigilijną z murów domu do ogrodu, gdzie dawno temu urządziliśmy krąg ogniskowy ułożony z łupka. Gdy płonie ognisko, kamienie nagrzewają się, pozwalając na wykorzystanie ich do podgrzania lub przyrządzenia  potraw. To na tych kamieniach ułożyliśmy podstawowe wigilijne dania, czyli rybę. Ciekawi, jak przygotowałam tę potrawę? Zapraszam.







Pstrąg pieczony na kamieniu

Składniki na 2 osoby:

2 świeże wypatroszone pstrągi z głowami
1 cebula
przyprawa do ryb ( wykorzystałam produkt firmy ziolaiprzyprawy.org , które dostałam w prezencie)
1łyżka masła
sól
Folia aluminiowa

Wykonanie:

Rybę płuczemy i osuszamy ręcznikiem. Cebule obieramy i kroimy na wiórki. Do wnętrza pstrąga wkładamy pół cebulki i pół łyżki masła,lekko solimy, obficie posypujemy przyprawą do ryb. Tak przygotowaną rybę układamy na folię aluminiową i szczelnie owijamy.
Rozpalamy ognisko. Gdy kamienie wokół staną się bardzo ciepłe układamy na nich rybę. Obracamy ją co jakiś czas, tak by z każdej strony się podpiekła. W zależności od temperatury kamieni i bliskości ognia trwa to od kilku minut do godziny. Jeżeli nie posiadamy kręgu ogniskowego, układamy rybę na grillu i pieczemy po kilka minut z każdej strony.
Podajemy z ziemniakami z ogniska lub chlebem.
Możecie być pewni, że to bardzo proste w wykonaniu danie zaskoczy fanów posiłków na świeżym powietrzu.

P.S. Jeśli przegapiliście post o naszej nietypowej Wigilii to znajdziecie go tu: Boże Narodzenie w górach



26 komentarzy:

  1. good post 😊 would you like to follow each other? if the answer is yes, please follow me on my blog & i'll follow you back. https://camdandusler.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ryba z żywego ognia jest najlepsza na świecie:-)
    Robiłam rybę z folii i bez; ta z folii jest delikatniejsza, jakby ugotowana na parze, bez folii przyrumieniona i chrupiąca, zależy co kto lubi:-) jedno jest pewne, nie należy żałować ziół do brzuszka ryby przy pieczeniu; inna para kaloszy to pstrągi wędzone, jeszcze ciepłe wyjęte z wędzarni, delicje; myślałaś Aniu o wędzarni? sery można ozłocić dymem, i rybki, i swoje wędzonki; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, mamy wędzarnię. Robimy wędliny, nawet kiełbasę nauczyłam się robić i kozie sery wędzimy. Ryb jeszcze nie wędziliśmy, ale wszystko przed nami.

      Usuń
  3. Smakowita taka ryba, samo zdrowie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dania przygotowywane na żywym ogniu smakują niesamowicie i nie mogą równać się z daniami z piekarnika! Aż zgłodniałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się z Tobą zgadzam. Dziś mieliśmy kiełbaski z ogniska.

      Usuń
  5. Nie tylko ciekawa potrawa wigilijna, ale i ciekawy pomysł na spędzenie Wigilii przy ognisku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki pstrąg musi być naprawdę smaczny :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam, mniam.... Takiego mi apetytu narobiłaś, że chyba wyciągnę grilla mimo zima na zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oryginalny sposób na spędzenie Wigilii. :D Za rybami w takim stylu nie przepadam, wolę paluszki rybne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, marzę o takiej Wigilii (lub podobnej), na pewno smakowała wyjątkowo!

    OdpowiedzUsuń
  10. ... pstrąg to bardzo smaczna ryba, w przygotowana w takich warunkach musi być naprawdę wyjątkowa ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My lubimy pstrąga, a z ogniska pyszny jest jest też dorsz.

      Usuń
  11. Wow! Jaki nietypowy pomysł na Wigilię, pierwszy raz o takim słyszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Co za fantastyczny pomysł z taką wigilią! Ale... trochę boję się zaproponować najbliższym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, też bałam się realcji Ślubnego. Mile mnie zaskoczył.

      Usuń
  13. Ja jednak stawiam na kiełbaski,w takich rybach przerażają mnie ości

    OdpowiedzUsuń
  14. Znowu głód poczułem, a tutaj, w jakimś tanim hotelu w Krakowie, mam tylko jogurt i herbatniki :-(
    Spróbowałbym takiej miękkiej, z folii, ale i tej chrupiącej, z przepisu Marii.
    Aniu, chyba nie uwierzysz, gdy powiem, że wczoraj cały dzień włóczyłem się po… Górach Izerskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nie uwierzę i tylko fakt, że nie było nas w domu usprawiedliwia Twoją nieobecność u nas 😂😂😂

      Usuń