czwartek, 28 lutego 2019

Wrocław nieoczywisty- Wojszyce

Spacer po Wrocławiu
Szczęśliwa babcia

Wrocław to jedno z najciekawszych polskich miast. Miejsce, gdzie pogmatwane ścieżki historii Europy widać prawie tak wyraźnie jak w Szczecinie. Mnie miasto uwodzi od wielu lat, a moje córki zostały przezeń zauroczone i zakochały się bez pamięci. I choć chętnie je odwiedzam, to sama nie chciałabym mieszkać w miejscu tak ruchliwym i zanieczyszczonym. Bo nie łudźmy się, że to, czego nie widać, to nie istnieje. Smog wrocławski istnieje, o czym przekonałam się, próbując  dopatrzeć się głębokiego błękitu nad głową w pogodny dzień.
Córki i wnuczka na spacerze po Wrocławiu
Potomkinie :)

Z wózkiem po południowych przedmieściach


Ale nie o smogu będzie, tylko o Wrocławiu zupełnie innym niż ten znany z przewodników. Zabieram Was dziś na spacer po przedmieściach, bo tam mieszkają Gui i Chuda. A i perspektywa będzie ciekawa, bo oba spacery wrocławskie uskuteczniłam z wózkiem, w którym słodko spała (lub nie) mała Matylda.

Spacerkiem po Wojszycach

Zaczniemy od Wojszyc, które poznawałam w poniedziałek.
Historycznie Wojszyce były wsią wzmiankowaną już w XIII w. i jako wieś dotrwały do 1951r. , kiedy to zostały wchłonięte przez rozbudowujący się Wrocław.
Położone są na Krzykach, pomiędzy Ołtaszynem a Gajem.
W sporej części dzielnicy zachowała się jeszcze wiejska zabudowa, co widoczne jest zwłaszcza na ulicy Pawiej, w dawnym centrum wsi. 



budynek mieszkalny we Wrocławiu
Nowoczesna zabudowa
 My zupełnie przypadkowo właśnie w Pawią weszłyśmy z ul. Kukuczki, gdzie najpierw oglądałyśmy z Gui przyczepki rowerowe, a potem już w czwórkę siedziałyśmy w cukierni „Różana” jedząc pączki i popijając latte (oczywiście kawą i pączkami opychałyśmy się we trzy). Z wspomnianej ulicy Kukuczki (na Gaju jedno z osiedli ma ulice alpinistyczne) można przejść pod wiaduktem kolejowym wprost w Pawią a tam... zupełnie inny świat! O ile Gaj ( a raczej ta jego część, którą zdążyłam już poznać) to ogromne dosyć jednorodne osiedle, to Wojszyce stanowią konglomerat architektoniczny.
Historyczna zabudowa Wojszyc
SP nr 23

Architektura Wojszyc

Znajdziemy tu dziewiętnastowieczną wiejską zabudowę przy uliczce z krzywym poniemieckim brukiem oraz ciekawe kamienice rodem z miedzywojnia. Tak prezentuje się wspomniana już ulica Pawia. Wokół tego centrum wsi usadowiły się klockowate „wille” rodem z PRL, powstające po włączeniu wsi do Wrocławia.
brukowana ulica we Wrocławiu
XIX-wieczny bruk na Pawiej
Każda szczelina wypełniana jest nowoczesnymi budynkami. Czasem, są to zupełne porażki, zdarza się jednak, że architektoniczna „plomba” nawiązuje kształtem to zabudowy historycznej, tworząc z nią zgrabną całość. Niewielkie osiedla wielorodzinne powstają na obrzeżach dzielnicy. Najczęściej są to bloki trzy-, czterokondygnacyjne o czasem mocno zaskakującej linii architektonicznej. W Wojszycach warto zwrócić uwagę na bryłę nowoczesnego kościoła, budynek Szkoły Podstawowej nr 23 z małym amfiteatrem (historycznie budynek powstał na przełomie XIX i XX w jako kompleks rozrywkowo-wypoczynkowy), mural na Pawła Jasienicy i dziewiętnastowieczną zabudowę ul. Pawiej.
Wojszyce były dla mnie nie lada odkryciem, ale nie mniej ciekawie prezentuje się Ołtaszyn, o którym opowiem w następnym poście.


Bruk we Wrocławiu
Dawne centrum średniowiecznej ulicówki

stary szyld we Wrocławiu
Tu już nie kupimy farb

Czy to naprawdę Wrocław?

Czas tu się zatrzymał



Podróż i spacer z dzieckiem - sprawdź na Ceneo



Wrocław graffiti na murze
Mural na ul. Jasienicy

dom we wrocławiu
Historia i nowoczesność

Urok detalu

35 komentarzy:

  1. W każdej dzielnicy we Wrocławiu znajdziesz smaczki architektoniczne i kulturowe. Czasami są to budynki mieszkalne często poprzemysłowe a niekiedy płyty nagrobne zamienione na schody. Dzielnice różnie pachną i wyglądają, zwłaszcza nocą. Od ciepła gazowych latarni na Ostrowie do brudnych podwórek Oławskiego Przedmieścia czy Księża. Z jednej strony pełen zieleni i ciszy Biskupin a z drugiej Głośne i zakorkowane Krzyki. Faktycznie mieszkanie we Wrocławiu nie jest łatwe ale z drugiej strony ta różnorodność i ciągłe zmiany stanowią o charakterze tego miasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, różnorodność jest wpisana w to miasto. Pamiętam, jak włóczyliśmy się po nim te ponad 30 lat temu.

      Usuń
  2. Szkoda, że tak szybko wyburzamy co stare i w to miejsce stawiane są obiekty w żaden sposób nie nawiązujące do starej architektury. My tak bardzo zachłystujemy się widokiem klocków ze szkła, betonu i aluminium jak ja to nazywam. A z drugiej strony brak remontów to niestety stare budowle rozlecą się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, szkoda tych dziewiętnostowiecznych budynków. Na szczęście częśc nowoczesnych "plomb" ładnie komponuje się z tymi starymi domami.

      Usuń
  3. Bardzo lubię Wrocław, ale stanowczo za mało tam bywam. A tu tyle ciekawych miejsc w których chyba nigdy nie byłam?
    W wielu miastach niestety stara zabudowa popada w ruinę, a nowa...daleka od wpasowania się w otoczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się też Wocław podoba i pewnie poznam go jeszcze blizej w najbliższym czasie.

      Usuń
  4. Wojszyce fajne ale zakorkowane no i parku brakuje z pełnego zdarzenia... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. Parku brakuje, zwłaszcza, że byłoby gdzie go umiejscowić, a korki są straszne, dlatego najczęściej poruszamy się komunikacja miejską i rowerami.

      Usuń
  5. Wrocław jest jednym z miast naszej listy TOP10, które uwielbiamy. Co prawda nie jesteśmy w nim często ale korzystamy z jego uroków. Zoo Afrykarium, ogród japoński, rynek no i oczywiście szukanie nowych krasnali :) na razie mamy tylko 25.
    W Wojszycach jeszcze nie byliśmy, ale gdy nadarzy się okazja, chętnie zagościmy.
    Dziękujemy za owocny spacer. Szkoda, tak jak czytelnicy wyżej zauważyli że historyczne miejsca i budynki upadają a na nich powstają nowe lub obok - robiąc niesamowity kontrast.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednego krasnala pokaże w kolejnym poście. A atrakcje, o których piszecie znamy i lubimy.

      Usuń
  6. Dawno już nie byłam we Wrocławiu. Miasto ma swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedno z tych miejsc, do których chętnie się wraca.

      Usuń
  7. Zdjęcie HISTORIA I NOWOCZESNOŚĆ moim zdaniem wygląda dziwnie, ale wolność Tomku w swoim domku ;) Nie wiem czy bym się tak odważyła zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, Wrocław jest zdecydowanie magiczny. Mnie zaczarował tak bardzo, że kupiłam tu mieszkanie. Wojszyce nie są moją ulubioną dzielnicą, ale i tam można znaleźć wiele pięknych miejsc. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MOże zaczarować. Moje córki są tego przykładem.

      Usuń
  9. Nigdy nie byłam we Wrocławiu, ale moja fascynacja miastem z każdym rokiem jest coraz silniejsza i chciałabym kiedyś móc osobiście je zwiedzić.
    Stare kamieniczki, ich specyfika i klimat są niezwykle inspiracyjne z nutką refleksji w tle :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci, byś jak najszybciej do niego dotarła i sama zobaczyłą jego magię.

      Usuń
  10. Wrocław jest przepięknym miastem z naprawdę zwariowaną historią. Nie wiedziałam, że ma tak urokliwe przedmieścia!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam, dopóki nei zaczęłam się w nie zagłebiać!

      Usuń
  11. Wrocław odwiedzam regularnie co wakacje, jest to naprawdę piękne miasto i ja w większości miast można znaleźć elementy, które będą zaskakiwać. Jak już ktoś wspominał w powyższych komentarzach takie smaczki architektoniczne
    https://maaddami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, w każdym mieście znajdzie się coś, co może zaciekawić.

      Usuń
  12. Nigdy nie byłam we Wrocławiu, jednak chciałabym kiedyś zwiedzic to miasto. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do Wrocławia sie wybieram i mam nadzieje dotrę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to jedno z tych miast, które trzeba zobaczyć.

      Usuń
  14. Nigdy jeszcze nie byłam we Wrocławiu, choć mam już plan na zwiedzanie to póki co niestety tej dzielnicy tam nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby zobaczyć takie zaułki, trzeba wielu dni na zwiedzanie.

      Usuń
  15. Wrocław jest jednym z najpiękniejszych polskich miast nic więc dziwnego, że Ci się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się ten wpis podoba zaciekawiłaś mnie tym nieoczywistym miastem. Fajne ałtentyczne zdjęcia również mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  17. We Wrocławiu byłam tylko raz i to właściwie tak na szybko... Miejsc z fotografii nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Często wracam do Wrocławia. Piękne miasto, warto się w nim zanurzyć...

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieszę się, że trafiłam na Twój wpis, ponieważ dałaś mi świetny pomysł na wyjazd integracyjny z pracy. Długo zastanawiałam się nad odpowiednim budowaniem pozytywnej kultury organizacyjnej, aż w końcu wymyśliłam, że taka wycieczka pomogłaby zespołowi wzmocnić więzi.

    OdpowiedzUsuń