wtorek, 9 listopada 2021

Czas na remont korytarza


 Inflacja i galopujące podwyżki cen materiałów budowlanych zmusiły nas do podjęcia trudnej decyzji. Choć nie mieliśmy już w tym roku nic rozgrzebywać i remontować, spokojnie odpoczywając po długim i intensywnym sezonie w Domku pod Orzechem, zdecydowaliśmy się resztki naszych oszczędności, które pozostały po sprzedaży trzebiatowskiego mieszkania przeznaczyć na remont korytarza na parterze.

Tu na razie jest… bałagan


W założeniu miało być szybko i sprawnie, ale wiadomo, jak już się coś rozgrzebie, to … od miesiąca znów żyję na budowie. Najbardziej męczące były te momenty, gdy podejmowałam gości posiłkami. Z jednej strony kucie, stukanie i kurz, z drugiej ja biegająca między dwoma moimi kuchniami z garnki, blachami z ciastem i produktami do przygotowywania smakołyków.


W listopadzie założyliśmy, ze odpoczywamy. Gości nie przyjmujemy, mamy urlop. No i tyle z naszych założeń. Gości owszem nie ma, ale odpoczywania też nie.

Jak urządzę holl?

Każdy, kto odwiedził Domek pod Orzechem wie, że korytarz to mało powiedziane. Pomieszczenie, z którego wchodzi się do izby gościnnej, sypialni, kuchni i pomieszczeń gospodarczych to sporych rozmiarów holl, jedyna przestrzeń mająca powyżej 2.5m wysokości! Jest zatem co remontować i zagospodarowywać.


W planach mamy pozostawienie widocznych belek, zdarcie warstw farby z zabytkowych drzwi, ustawienie sporej szafy, bym wreszcie mogła wypakować swoje ubrania z worków i pudeł oraz przygotowanie ściany na zdjęcia. Tak, tak. Wymyśliłam sobie, że wreszcie będę miała miejsce na galerię zdjęć i plakatów. Podobnie chcę zagospodarować jedną ze ścian na korytarzu na poddaszu.

Zdjęcia na płótnie


Poczyniłam już pierwsze zamówienia dotyczące tych ścian. Na stronie picarta zamówiłam obrazy ze zdjęciami na płótnie. Zamiast tradycyjnych albumów ze zdjęciami lub foto książek będę miała kolaże ze zdjęć. Póki co, mam dwa takie kolaże. Na piętrze zawiśnie obraz z napisem HOME powstały z kilkuset zdjęć okolic Gierczyna i samego Domku pod Orzechem w różnych porach roku. Na ścianie w hollu umieszczę kolaż ze zdjęć rodzinnych powstałych w tym roku.


Oprócz tych kolaży zamierzam umieścić na ścianach archiwalne zdjęcia Gierczyna w antyramach, plakaty i może część obrazów, których autorami są członkowie naszej rodziny.


Gdy skończę, na pewno się pochwalę efektami. Wierzę, ze korytarz będzie wyglądał dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam. Na razie możecie zobaczyć tymczasową aranżację przy wykorzystaniu nowych obrazów ze zdjęć.

Wpis powstał przy współpracy z firmą Picarta.

11 komentarzy:

  1. Obrazy na płótnie są świetnie i chętnie je zamawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, u mnie też jest już kilka i następne w planach.

      Usuń
    2. Cudownie upiększają wnętrze, my zamawiamy je już od kilku lat.

      Usuń
  2. Jakoś tak się dzieje, że każdy "mały" remoncik przeradza się w coś większego.
    Fajny pomysł z wyeksponowaniem zdjęć. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Remonty zawsze są trudne. U mnie też wszystko rozwalone, niestety przez szybki wzrost cen materiałów trzeba wszystko na szybko robić, póki jeszcze można. Super kolaże zdjęc, to taka kropka nad i kiedy już wszystko będzie gotowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też się spieszymy z wydawaniem pieniędzy na materiały budowlane, a efektów końcowych już nie mogę się doczekać.

      Usuń
  4. Już sie nei mog doczekać aż zachwycisz nas wykonaniem, często mnei bardzo pozytywnie zaskakiwałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem ile czeka cię pracy, sama ostsanio skoćzyłam remont, także mam świadomość. Ale czekam na efekty końcowe :) Kina

    OdpowiedzUsuń
  6. Remont zawsze zaczyna się bałaganem, to jakieś specjalne a powszechne prawo.
    Aniu, dobrze zrobiliście, bo podwyżki materiałów budowlanych są faktycznie zwariowane.
    Niech szybko zapanuje u Was uporządkowany spokój!

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio zakochałam się w zdjęciach na płótnie, chętnie sprawdzę ich ofertę :-)

    OdpowiedzUsuń