poniedziałek, 23 stycznia 2023

Placki z korzenia selera

 


Nie lubię selera. Wyjmuję go z zupy, tropię w sałatce jarzynowej. Jeszcze zielony ujdzie jakoś, ale biały? Gdy przez przypadek na szkolnej stołówce wzięłam surówkę z selera, myśląc, że jest z rzepy, to jadłam i płakałam, bo przecież trzeba dać dzieciom dobry przykład. Traumatyczne przeżycie!

Czy jednak da się go tak przyrządzić bym zjadła ze smakiem?

Da się!

Czy można polubić seler?


Spory kawałek selera został mi po gotowaniu rosołu. Leżał w lodówce i patrzył na mnie z wyrzutem. Czułam, że powinnam dać mu szansę. Pomyślałam, że skoro buraki lubię najbardziej w wersji pieczonej, to może z selerem będzie podobnie? Zamiast jednak pokroić go na plasterki, przygotowałam placuszki podobne do placków ziemniaczanych.

Składniki:

pół średniego selera

1 jajko

2 łyżki mąki ziemniaczanej

sól, pieprz

łyżeczka rozmarynu

olej

kawałek sera typu camembert

1 łyżeczka ziaren sałatkowych, pomidorki i liście sałaty do dekoracji 



Wykonanie:

seler czyścimy i ścieramy na tarce o małych oczkach. Dodajemy jajko, mąkę, przyprawy i mieszamy. Na patelni rozgrzewamy olej. Łyżka nakładamy niewielkie placuszki, obsmażamy na rumiano. Obracamy. Na górę każdego placka układamy plasterek sera. Gdy ser zacznie się topić, przekładamy na talerz udekorowany warzywkami. Całość posypujemy ziarnami.

Przyznaję, że w takiej wersji seler jest całkiem smaczny.

24 komentarze:

  1. Nigdy nie słyszałam o takich plackach. Chciałabym spróbowac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł jest autorski. Musiałam jakoś wykorzystać seler.

      Usuń
  2. Ja nie lubię selera, ale w takiej formie mogłabym się na niego skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli odczuwamy jego smak podobnie. Możliwe, że taka wersja i Tobie przypadłaby do gustu.

      Usuń
  3. O kurcze.... Że ja na to nie wpadłam hi hi

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za selerem, ale w tej wersji mogłabym dać mu szansę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam seler w każdej postaci :) Oczywiście, że wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Należę do tej połowy ludzkości, która nie cierpi selera, ale od pewnego czasu wiem, że nie lubię tylko gotowanego. Smakuje mi natomiast surowy, nawet tak po prostu pokrojony w plastry do chrupania, a także marynowany. Przełamię się jednak i wypróbuję Twój przepis. Kto wie, może się polubimy z Panem Selerem również w takiej wersji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sprawdzić, czy nie smakowałby mi kiszony lub marynowany właśnie! Od surowego zupełnie mnie odrzuca.

      Usuń
  7. bardzo lubię seler, ten orzechowy smak łączę w surówki, sałatki, i oczywiście zupa z białych warzyw ach ach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupę z białych warzyw robię z pasternaku, bo... za korzeniem pietruszki też nie przepadam.

      Usuń
  8. A nie mówiłem!?: jesteś czarodziejką. W kuchni na pewno, a myślę, że nie tylko tam.
    Danie wygląda bardzo apetycznie i nie wątpię, że tak samo dobrze smakuje.
    Tym bardziej, że ja nie wyławiam selera. Lubię to warzywo.
    Krzysztof Gdula

    OdpowiedzUsuń
  9. Seler z tego co kojarzę jest substytutem ryby w wegańskich przepisach, pleśniowe sery uwielbiam. Ciekawy przepis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, robi się selerybę. Dlatego dodałam rozmaryn, który często występuje w przyprawach do ryb.

      Usuń
  10. Ja też ogólnie nie przepadam za selerem, ale może w takiej wersji bym się do niego przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Warto spróbować. Nigdy nie widziałam takich placków

    OdpowiedzUsuń
  12. Pyszne dania można wyczarować z resztek warzyw. Super placuszki. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za selerem. Myślę, że takie placki mogły by być dobre

    OdpowiedzUsuń
  14. W takiej wersji selera nie jadłam. Zresztą nawet nie wpadłabym na pomysł, by tak go przyrządzić. Muszę kiedyś wypróbować ten przepis.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z resztek czy nie chętnie zjadłabym takie placki. Ten rodzaj selera również lubię, zaraz po naciowym. :)

    OdpowiedzUsuń