Gdy ktoś mnie pytał, jaki mam pomysł na promocję książki, powtarzałam, że liczę na spotkania autorskie i bliski kontakt z czytelnikami. Lubię mówić, potrafię opowiadać i wiem, że rozmowa jest moją mocną stroną.
Nie wahałam się wiec ani chwili, gdy napisała do mnie szefowa Klubu Czytelnika z Giebułtowa i zaprosiła na spotkanie autorskie.
Klub Czytelnika w Giebułtowie
Wyobraźcie sobie wieś w tysiącem mieszkańców, gdzie działa filia biblioteki. Raz w miesiącu w tejże bibliotece spotykają się czytelnicy i rozmawiają o książkach. Grupa rozrasta się i działa naprawdę prężnie. Na swoje pierwsze urodziny zaprosili w mnie jako gościa honorowego oraz sołtyskę i szefową KGW ( koło działa od dwóch miesięcy)
To była prawdziwa uroczystość urodzinowa: z tortem, prezentami i życzeniami. Ode mnie Klub Czytelniak dostał Motankę. Uczestnictwo w tym wydarzeniu kolejny raz przekonało mnie o sile małych społeczności.
Rozmowa o książkach i nie tylko
Pani Ania, która była moderatorką spotkania, zdecydowała, ze hasłem przewodnim naszej rozmowy będzie kobiecość. Zwróciliśmy uwagę nie tylko na kobiecą siłę k mojej bohaterki, ale także dyskutowaliśmy o tym jak zmienia się samo pojęcie kobiecości. Czym jest obecnie, a jak była postrzegana jeszcze kilkadziesiąt lat temu.
Było też miejsce na magię, bo przecież powtarzam przy każdej okazji, że każda z nas ma w sobie magię, wystarczy tylko ją odnaleźć i uruchomić. I nie chodzi o jakieś czary mary, tylko codzienne wysiłki, by życie stawało się prostsze.
Oczywiście był też czas na autografy i indywidualne rozmowy.
To był naprawdę dobrze
spędzony wieczór.
P.S. Książkę z autografem można cały czas kupić u mnie, a bez autografu dostępna jest m.in. w księgarniach internetowych i na Allegro. Czarownica z Gór Olbrzymich







Obejrzałem zdjęcia przed przeczytaniem opisu, i pomyślałem o tym czymś dla nas, facetów, tajemnym i pociągającym – o kobiecości. Chwilę później okazało się, że skojarzenie było trafne.
OdpowiedzUsuńJeszcze taki zbieg okoliczności: wczoraj byłem w pracy, pomagałem zięciowi montować okna w nowym domu. Towarzyszyła nam inwestorka, wesoła i gadatliwa trzydziestolatka. Słuchając jej w pewnej chwili pomyślałem o Tobie, ponieważ powiedziała, że chciałaby założyć w swojej wsi Koło Gospodyń Wiejskich.
Życzę wielu udanych spotkań z czytelnikami, Aniu!
Kobiecość jest teraz gorącym tematem, a Koła Gospodyń Wiejskich w niczym już nie przypominają tych sprzed lat. Myślę, że inwestorka dopnie swego.
UsuńBrzmi jak bardzo udany i miły wieczór 😊
OdpowiedzUsuńBardzo fajna relacja 🙂 Spotkania autorskie zawsze mają w sobie coś wyjątkowego – możliwość bezpośredniej rozmowy z autorem i poznania kulis powstawania książek to świetne doświadczenie dla czytelników 👍
OdpowiedzUsuń