Nigdy nie myślałam, że zostanę strażakiem. Nawet jako dziecko nie chciałam jeździć czerwonym wozem z drabiną. Wielkie heroiczne czyny nie są dla mnie.
Jak zostałam strażakiem
I co?
I przyszedł taki czas, że znalazłam się w szeregach OSP w Gierczynie. Nie. Nie będę w hełmie jeździć na akcje. Nie wskoczę do wozu bojowego jak bohaterka. To zadanie dla innych. Młodszych, sprawniejszych.
Ja zostałam … kronikarzem. I teraz opisuję działania naszej
dzielnej drużyny. Odpowiadam też zatem za promocję .
Festyn rodzinny na Dzień Strażaka
Z okazji Dnia Strażaka pierwszy raz zorganizowaliśmy dzień otwarty w naszej remizie. Można było wejść do środka, zobaczyć sprzęt strażacki i wyposażenie naszego wiekowego żuczka. Były pokazy drużyny młodzieżowej oraz sporo atrakcji dla dzieci: dmuchaniec, ścianka do zdjęć, wata cukrowa. Dorośli zasiedli przy ognisku i kiełbaskach.
Przyznaję, że to była bardzo udana impreza. Przez plac przy
remizie przewinęło się wielu mieszkańców i turystów zwabionych muzyką, pokazami
sprawności i poczęstunkiem.
No i kolejny raz udowodniliśmy że potrafimy zapracować na
swój wizerunek niezwykłej wsi.





Babcia Ania Strażakiem - kto by pomyślał.
OdpowiedzUsuńPodziwiam strażaków. Fajnie, że będziesz wspierać młodszych.
OdpowiedzUsuń