Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gąbin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gąbin. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 sierpnia 2016

Z wizytą w magicznym ogrodzie


Pewnym przedsięwzięciom z naszej okolicy kibicujemy od pewnego czasu. Tak jest właśnie z Parkiem Edukacji i Rekreacji Mandragora w Gąbinie. Park niedawno został oficjalnie otwarty i namawiamy wszystkich do jego odwiedzenia - czeka odrobina historii okolicy, sporo tajemnic i magii i ogrom zabawy na świeżym powietrzu. Za każdym razem, gdy przyjeżdżamy czeka na nas coś nowego, czego nie było wcześniej. Jest to więc niemal odkrywanie na nowo tego miejsca, które z każdą porą roku wygląda zupełnie inaczej (wiosną było TAK).

piątek, 6 maja 2016

Biegając boso nie tylko po trawie

Kto lubi biegać boso po trawie? No pewnie prawie każdy! My też. Zatem komenda buty zostawiamy na półkach bardzo nam się podoba. Gdzie usłyszałyśmy takie słowa? Ano w bardzo niezwykłym  miejscu oddalonym od Trzebiatowa o zaledwie kilka kilometrów. Tym miejscem jest Park Edukacji i Rekreacji Mandragora w Gąbinie. Pierwszy raz byłyśmy tam w kwietniu ubiegłego roku, ale było jeszcze chłodno nic nie kwitło. Obiecałyśmy sobie, że wrócimy w to miejsce w bardziej sprzyjających warunkach.
Park Edukacji i Rekreacji Mandragora to część kompleksu ogrodowego Hortus. Można tu zatem odpocząć, czegoś się nauczyć i zakupić cudowne kwiaty i krzewy.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Słowianki w Gąbinie

18 kwietnia był dla mnie dość pracowitym dniem - przed południem otwarłam po raz pierwszy w tym roku Basztę Kaszaną. Pojawiło się kilkoro znanych mi już dzieciaków i jedna nowa twarz, chętna by dołączyć do składu w czasie wakacji. Baszta została pozamiatana i wywietrzona, jest gotowa do przyjmowania zwiedzających w weekend majowy.
Późnym popołudniem natomiast wsiadłam z mamą do auta - naszym celem była leżąca kilka km od Trzebiatowa wioseczka Gąbin. Jest to miejsce z przebogatą historią, zaczynającą się już...ok. 3500 lat temu! Wówczas bowiem powstały groby kurhanowe w gąbińskim lesie. 
Do Gąbina jechałyśmy jednak nie po to, by szukać w lesie kurhanów, tylko żeby poprowadzić zajęcia w Stajni Fuzja. Stajnia prowadzona jest przez przesympatyczną Kasię Kolasińską, z którą, jak się okazało mamy sporo wspólnego. Nie mam tu jednak na myśli wielokrotnego udziału w konkursach recytatorskich. Kasia, podobnie jak my, stara się zmieniać swoje otoczenie pozytywistyczną pracą u podstaw - na wielokrotnie słyszane "W Gąbinie nie ma gdzie iść." odpowiedziała "To chodźcie do mnie!". I tym sposobem zebrała sobie całkiem pokaźne grono entuzjastów jazdy konnej i wszystkiego co odbywa się w Stajni Fuzja.