środa, 19 lutego 2020

Pączki serowe bez mąki pszennej


Karnawał ma się ku końcowi. My w sobotę wybieramy się na zabawę ostatkową do Leśnego Kurortu, nim to jednak nastąpi trzeba jeszcze nacieszyć się karnawałowymi słodkościami. W tym roku kilka razy mieliśmy faworki i pączki serowe. Tradycyjne pączki smażę dopiero w tłusty czwartek, ale dziś naszło mnie na pączusie bez mąki pszennej.

wtorek, 18 lutego 2020

Lutowy przekładaniec pogodowy i zielona zupa


Ostatnie dni przynoszą nam pogodowy kalejdoskop na zmianę pojawiają się intensywne opady śniegu, lekki mróz, by dwa dni później kusić wiosennym słońcem. W ciągu jednego dnia możemy mieć śnieżycę, gradobicie, tęczę, błękitne niebo. A wszystkim tym zjawiskom towarzyszy silny, czasem huraganowy wiatr.
Zamiast więc wędrować po górach, spędzam czas w domu, wybierając się jedynie na krótkie spacery po najbliższej okolicy. A wiejski dom żyje swoim życiem...

niedziela, 16 lutego 2020

Koty w naszym wiejskim domu

Dom bez kota to głupota mówi przysłowie. I coś w tym jest. Gdy wyprowadzaliśmy się na wieś, wiedzieliśmy, że kot na pewno się pojawi. Nie planowaliśmy jednak takiej kociej gromadki. Ślubny uważał, że jeden kot wystarczy, ja koniecznie chciałam, aby były to dwa koty, a raczej dwie kotki trikolorki.  Bo przecież dom na wsi to myszy, które potrafią wleźć wszędzie i sporo krwi napsuć. Najlepszym odstraszaczem dla myszy są oczywiście koty, więc na nie postawiliśmy. A ile ich mamy, wiedzą wszyscy, którzy śledzą nasze posty albo choć raz odwiedzili Domek pod Orzechem.

piątek, 14 lutego 2020

Z miłości do... (walentynkowo, ale przewrotnie)

Miłość niejedno ma imię. Kochać można platonicznie i zmysłowo. Miłość bywa małżeńska, matczyna, synowska, braterska (tak jak u moich kotów). Kochamy nie tylko bliskich, ale także swoje zwierzęta, czekoladę, kawę, góry. 
I choć Walentynki kojarzą się przede wszystkim z romantycznym wieczorem we dwoje, to ja tym razem przewrotnie napiszę o miłości do planety. Pretekstem niech będą moje ostatnie domowe aktywności. Wichura Sabina unieruchomiła mnie kompletnie. Ciężko było wyjść z domu. Niosąc wiadro z mlekiem zastanawiałam się, czy nie zrobi się w nim fala ;) Z tego też powodu najpierw nieco uporządkowałam swoją pracownię, a potem zaczęłam szyć. I o tym dziś będzie.

środa, 12 lutego 2020

Płatki jaglane z mlekiem i kisielem owocowym


Poranek to taki czas, gdy lubię spokojnie wypić kawę i przygotować sycące, ale lekkie śniadanie. Zdążyliście już pewnie zauważyć, że jestem fanką takich potraw na śniadanie jak owsianka, jaglanka i inne zupy mleczne, które pozwalają mi dobrze zacząć dzień. Ponieważ wybieraliśmy się do Jeleniej Góry, potrzebowałam posiłku, dzięki któremu nie zgłodnieję nim znajdziemy lokal, w którym zjemy obiad. Zapraszam zatem po przepis na jaglankę z domowym kisielem owocowym. (A o tym, co zjedliśmy na obiad napiszę na końcu)